Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Dyskusje o organizacji komunikacji międzymiastowej w Polsce

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

e0n
 
Posty: 309
Dołączył: środa, 1 lipca 2009, 21:44
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez e0n » niedziela, 20 marca 2016, 22:00

Kurs Lublin - Gdańsk pojawił się w rozkładzie 1985/1986, w 1987/1988 już go nie było (sprawdziłem w cegłach na okręg 15).

W czerwonej księdze na 1985/1986 jest również kurs Warszawa - Jastrzębia Góra p. Sierpc, Grudziądz, Tczew obsługiwany przez PKS Gdynia.
[url=http://imageshack.com/f/p4d3lWFuj][img]http://imagizer.imageshack.us/v2/480x400q90/904/d3lWFu.jpg[/img][/url]
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2092
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez Jarkie » sobota, 28 maja 2016, 15:14

[quote="pajaskolski"]No i to przestemplowywanie wartości biletów... Toż to musiało być niezłe źródło nadużyć:-)

Nie byłbym pewien czy takich nadużyć :) PKS nie mógł dokonać przestemplowania biletów we własnym zakresie. Wszystko odbywało się prawdopodobnie w "instancji wyższej" (centrala okręgu) i było ściśle odnotowane i zarachowane. Tak więc bilety będące na stanie PKS musiały zostać zwrócone do magazynu, a potem wracały do PKS. Zresztą każdy bilet był drukiem ścisłego zarachowania.
W tamtych czasach ciekawym dokumentem była tzw. "ceduła", czyli codzienne rozliczenie sprzedanych biletów. Po zakończeniu każdego kursu kierowca (wcześniej konduktor) wpisywał ilość sprzedanych poszczególnych nominałów biletów. Dlatego też każda przerwa międzykursowa wynosiło minimum 5 minut. Dobrze że kiedyś były tylko bilety normalne i z jedną ulgą (50%), gdyż przy obecnych cennikach ilość pozycji do wypełnienia byłaby długa ;-) Ale i tak w użyciu było przeciętnie co najmniej 10 nominałów. Potem trzeba było to wszystko podsumować, no i musiało się to zgadzać z utargiem.
Z ceduły korzystali też rewizorzy - w celu sprawdzenia czy na kontrolowanym kursie pasażerowie posiadają wyłącznie bilety z numerami wpisanymi w rozliczeniu. Był to chyba jedyny sposób na sprawdzenie, czy kierowca nie sprzedaje kilkakrotnie tych samych biletów. Zresztą podobne praktyki były stosowane również przez niektórych pasażerów (szczególnie często jeżdżących tymi samymi kursami), gdyż tego samego dnia następnego miesiąca można było użyć starego biletu.
Swoją drogą ciekawe czy zdarzały się pomyłki przy drukowaniu biletów i w bloczku brakowało któregoś numeru? Wprawdzie każdy bloczek powinien być dokładnie sprawdzony, ale wątpię czy tak robiono. I wtedy kierowca nie z własnej winy "dostawał po kieszeni".
kasztelan54
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 549
Dołączył: poniedziałek, 18 sierpnia 2014, 23:41

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez kasztelan54 » poniedziałek, 8 sierpnia 2016, 14:07

Mam w domu trzy książki z serii "Biblioteka wiedzy o Polsce Ludowej". Jest to zbiór wiedzy na temat poszczególnych województw i prezentacja ich osiągnięć na 25-lecie PRL. W każdej z tych książek jest kilka stron na temat transportu z informacjami na temat stanu dróg, przewozów drogowo-kolejowych oraz mapki z trasami PKP i PKS i częstotliwością kursów na przełomie lat 60. i 70. Najobszerniejsze dane są z bydgoskiego. Poniżej są strony z tychże publikacji na temat wrocławskiego, szczecińskiego i bydgoskiego.
http://chomikuj.pl/kasztelan54/25+lat+PRL
rzaraz
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1920
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2014, 17:33

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez rzaraz » wtorek, 9 sierpnia 2016, 06:31

Gdybyś zamieścił fragmenty dotyczące warszawskiego i łódzkiego, to ściągnę na pewno. :)

_________________
http://miastaikomunikacja.wordpress.com
kasztelan54
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 549
Dołączył: poniedziałek, 18 sierpnia 2014, 23:41

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez kasztelan54 » wtorek, 9 sierpnia 2016, 09:26

Mam Łódź i Warszawę ale tylko jako miasta (komunikacja miejska).
rzaraz
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1920
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2014, 17:33

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez rzaraz » wtorek, 9 sierpnia 2016, 12:57

Stare plany miast z uwzględnieniem komunikacji to to już gdzieś widziałem.. Informacje na temat PKS i PKS AD 1970 byłyby ciekawe.

_________________
http://miastaikomunikacja.wordpress.com
wojtas
 
Posty: 126
Dołączył: środa, 1 lutego 2006, 21:01
Lokalizacja: Centralna Wielkopolska:-)

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez wojtas » środa, 7 grudnia 2016, 12:14

Wprawdzie to dotyczy przewozów międzynarodowych, ale pozwoliłem sobie umieścić tutaj, bo- moim zdaniem- ten film to unikat i rarytas:-)
https://www.youtube.com/watch?v=mct8BwsP1-w
rzaraz
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1920
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2014, 17:33

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez rzaraz » czwartek, 8 grudnia 2016, 12:18

Piękna sprawa. :) Nie wiem na ile to rzetelne. Stewerdessa w autobusie. Ten "nowoczesny autokar" jest mniej nowoczesny niz H9. :) Ale nr rejestracyjny wskazuje na lata przed 1976 r. rejestracji. Jazda głównie po dwupasmówkach których wtedy było jak na lekarstwo w tym kraju. Ale film cudowny. :) Istna sielanka. :)

_________________
http://miastaikomunikacja.wordpress.com
Gallux
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 2876
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez Gallux » czwartek, 8 grudnia 2016, 13:01

[quote="rzaraz"]Piękna sprawa. :) Nie wiem na ile to rzetelne.

W ogóle wszyscy mili i uczynni. Kierowcy kłaniają się pasażerom przed rozpoczęciem jazdy. PolskiBUS przy tym wysiada ;)
rzaraz
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1920
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2014, 17:33

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez rzaraz » czwartek, 8 grudnia 2016, 16:52

Szkoda tylko, że wtedy wi-fi nie mieli, :)


_________________
http://miastaikomunikacja.wordpress.com
pietia
 
Posty: 332
Dołączył: piątek, 22 sierpnia 2014, 18:11

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez pietia » czwartek, 8 grudnia 2016, 21:39

Nawet magnetowidu na pokładzie nie było))
Polakov
 
Posty: 257
Dołączył: środa, 23 grudnia 2015, 17:17
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez Polakov » czwartek, 8 grudnia 2016, 21:49

[quote="rzaraz"]Piękna sprawa. :) Nie wiem na ile to rzetelne. Stewerdessa w autobusie. Ten "nowoczesny autokar" jest mniej nowoczesny niz H9. :) Ale nr rejestracyjny wskazuje na lata przed 1976 r. rejestracji.


Trudno, żeby autokar był po 1976 r., skoro film powstał w 1975 roku...
Pat
 
Posty: 158
Dołączył: czwartek, 24 lipca 2008, 22:32

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez Pat » piątek, 9 grudnia 2016, 17:45

Odnośnie wątku w komunikacji regionalnej moźemy tylko pozazdrościć kto pamięta to wspomnieć czasy PRL. Transport regionalny powinien być okiem w głowie każdego samorządu no ale niestety wiąże się to z kasą wiec jest jak jest. Kto w Hiszpani albo Niemczech bo tam bywam często rozdaje zezwolenia dla busiarni na lewo i prawo??? Nikt!!!PATOLOGIA! !!! Za bardzo wolny rynek do serca sobie wzięliśmy
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2092
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez Jarkie » niedziela, 11 grudnia 2016, 22:50

[quote="Gallux"][quote="rzaraz"]Piękna sprawa. :) Nie wiem na ile to rzetelne.

W ogóle wszyscy mili i uczynni. Kierowcy kłaniają się pasażerom przed rozpoczęciem jazdy. PolskiBUS przy tym wysiada ;)

Trochę na pewno propaganda, a poza tym przewozy międzynarodowe to inna liga. Na kursie wokół komina takie zachowania były bardzo, bardzo rzadko spotykane.
Niemniej instrukcja dla kierowcy/konduktora wydana pół wieku temu nakazywała w stosunku do pasażerów (bez rozróżniania na charakter przewozu) uprzejmość, życzliwość, uczynność itd. Konduktor miał witać podróżnych, przedstawić obsługę autobusu, informować o przebiegu trasy czy ogłaszać przystanki. To tak w teorii, w praktyce było zupełnie inaczej...
pietia
 
Posty: 332
Dołączył: piątek, 22 sierpnia 2014, 18:11

Re: Kursy dalekobieżne w okresie socjalizmu

Postprzez pietia » poniedziałek, 12 grudnia 2016, 21:42

A kiedy właściwie zniknęli konduktorzy z kursów międzymiastowych? Pamiętam, że w 1981 czy 1982 trafiłem kiedyś na konduktorkę w PKS-ie z Nowego targu do Zakopanego, ale poza tym z lat 80. pamiętam raczej kupowanie biletów u kierowcy, ewentualnie w kasach
Poprzednia stronaNastępna strona
Odpowiedz