PIGTSiS

Dyskusje o organizacji komunikacji międzymiastowej w Polsce

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Izzy
 
Posty: 406
Dołączył: wtorek, 18 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Warszawy
Avatar użytkownika

Postprzez Izzy » piątek, 24 października 2003, 13:00

Tak juz jakiś czas chciałem rozpocząć dyskusję na ten temat. Ale najpierw pytanie do Leszka czy ty aby przypadkiem nie pracowałeś albo nie pracujesz w oddziale małopolskim Izby, kiedyś obił mi się o oczy Twój post w którym pisałeż że byłeś kiedys koordynatorem wojewódzkim albo coś?
PIGTSiS, to jet skrót Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji jest to organ zrzeszający przewoźników krajowych coś jak ZMPD, jeżeli ktoś miał jakiś kontakt to bardzo proszę o opinie o nich.
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » piątek, 24 października 2003, 17:16

Nigdy nie pracowałem w Izbie ale jako student pracowałem w SITK O/Kraków. SITK zajmował się wtedy koordynacją rozkładów. Niestety wraz z wejściem nowej ustawy (Prawa Przewozowego) samorządy przejęły od SITK role koordynatorów i tak już jest do dzisiaj, co uważam za niefortunne posunięcie bo SITK-u zajmowali się tym fachowcy (prof. W. Starowicz oraz dr. inż. A. Chyba). Ja w SITKu zajmowałem się (wraz z kolegą) kontrolą przewoźników pod względem realizacji skoordynowanych rozkładów jazdy. Robota była fajna bo zamiast chodzić na zajęcia to jeździliśmy na kontrole po całym dawnym województwie krakowskim. Z PKSem podstawowy problem to był taki, że wogóle nie chcieli się godzić na proponowane przez nas minutowe przesunięcia kursów (nieraz by to było z korzyścią dla nich samych). Prym pod tym względem wiodły PKS Wadowice oraz PKS Myślenice.
A co do Izby to ja osobiście mam mieszane uczucia. To powinna być organizacja która powinna czynnie pomagać i bronić interesów PKSów a od znajomych "pekaesiarzy" wiem, że wcale tak nie jest. Można nawet zaryzykować stwierdzenie że w tej chwili rola Izby ogranicza się do wydawania rozkładów jazdy i organizowania konferencji ale niestety wymiernych korzyści dla PKSów nie widać. Takie jest moje zdanie na temat Izby.
Pozdrawiam
Gallux
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 2876
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Postprzez Gallux » piątek, 24 października 2003, 17:31

Ja trochę z innej beczki, ale widziałem w Łodzi studenta podobnie pracującego.
Mianowicie ten student siedział w tramwaju obok motorniczego i liczył pasażerów wsiadających i wysiadających. Czy jeszcze gdzieś w KMach można spotkać tak pracujących ludzi?
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » piątek, 24 października 2003, 19:21

A kiedy go widziales?? Bo ja w zeszlym roku nadzorowalem takie pomiary w Lodzi (z ramienia SITK) i calkiem mozliwe ze to byl ktos kogo zatrudnialem :grin:
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » piątek, 24 października 2003, 19:25

Generalnie to takie pomiary robione sa w calej Polsce (ja nadzorowalem w Krakowie, Ostrowie Wlkp. i Lodzi) i w zasadzie to sa 2 firmy w tym wyspecjalizowane: SITK O/Krakow oraz jakas firma z Poznania ktorej nazwy nie pamietam (konkurent dla SITK) reszta firm tego typu w zasadzie nie liczy sie na rynku - te dwie to potentaty.
Gallux
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 2876
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Postprzez Gallux » piątek, 24 października 2003, 20:03

[quote]
On 2003-10-24 19:21, Leszek Matula napisał:
A kiedy go widziales?? Bo ja w zeszlym roku nadzorowalem takie pomiary w Lodzi (z ramienia SITK) i calkiem mozliwe ze to byl ktos kogo zatrudnialem :grin:



W ten Wtorek na linii 7 (kurs 22:20 z Kozin)
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » piątek, 24 października 2003, 20:16

[quote]
On 2003-10-24 20:03, Gallux napisał:
[quote]
On 2003-10-24 19:21, Leszek Matula napisał:
A kiedy go widziales?? Bo ja w zeszlym roku nadzorowalem takie pomiary w Lodzi (z ramienia SITK) i calkiem mozliwe ze to byl ktos kogo zatrudnialem :grin:



W ten Wtorek na linii 7 (kurs 22:20 z Kozin)



Calkiem mozliwe ze MPK Lodz samo sobie zorganizowalo pomiary napelnien bo nie bylo w Lodzi w ostatnim czasie przetaru na uslugi tego typu. W sumie to nic trudnego.
mistral
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 895
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » sobota, 25 października 2003, 08:22

W Poznaniu studenci są zatrudniani równiez do pomiaru ilości pasażerów, punktualności itp.
Również są studneci zatrudniani do pomiaru przelotowości ulic i dróg.
W ubiegłym roku widziałem dziewczynę, która miała chyba liczyć samochody w kierunku północnym od Poznania. Rano jak zaczynała, rzetelnie wszystko notowała. Jak jechałem ok południa, to zeszyt w którym miała zapisywać leżał na poboczu przyciśnięty kamieniem, a ona się całowała z chłopakiem. Jak jechałem za godzinę sytuacja była bez zmiany.
Po południu zapisy były raczej wiarygodne, bo zapisywał emeryt.
POZDRAWIAM

<font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: mistral dnia 2003-10-25 10:15 ]</font>
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » niedziela, 26 października 2003, 12:45

[quote]
On 2003-10-25 08:22, mistral napisał:
W Poznaniu studenci są zatrudniani równiez do pomiaru ilości pasażerów, punktualności itp.
Również są studneci zatrudniani do pomiaru przelotowości ulic i dróg.
W ubiegłym roku widziałem dziewczynę, która miała chyba liczyć samochody w kierunku północnym od Poznania. Rano jak zaczynała, rzetelnie wszystko notowała. Jak jechałem ok południa, to zeszyt w którym miała zapisywać leżał na poboczu przyciśnięty kamieniem, a ona się całowała z chłopakiem. Jak jechałem za godzinę sytuacja była bez zmiany.
Po południu zapisy były raczej wiarygodne, bo zapisywał emeryt.
POZDRAWIAM

U nas za taki numer ta panienka wiecej juz by nie pracowala a poza tym nie dostala by wynagrodzenia za ten dzien. Zwykle wysylalismy 2 bryfgady kontrolujace pomiarowcow i byly to zazwyczaj kontrole nie jawne (osobia robiaca pomiary nie wiedziala ze jest kontrolowana). Jezeli pomiary byly prowadzone nierzetelnie to zazwyczaj w danym punkcie pomiarowym byly powtarzane w najblizszym mozliwym terminie.
Izzy
 
Posty: 406
Dołączył: wtorek, 18 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Warszawy
Avatar użytkownika

Postprzez Izzy » poniedziałek, 27 października 2003, 09:51

O izbie chciałem napisać dlatego że jest to organ wyciągający pieniądze od PKS-ów stworzony sztucznie dla jednego człowieka, który olewa swoich członków a już w ogóle nie zależy mu na rozwoju przewoźników krajowych.
O tym nikte nie mówi głośno bo się boi, w tym miejscu apeluję także do całego infobusa o przyjżenie się Izbie bo to też jest odpowieź dlaczego tak mało wozów kupują przewoźnicy, moje rozgorzyczenie bioerze się stąd że miałem dużo styczności z Izbą w pracy. Przewoźnicy miedzynarodowi mają swoje zrzeszenie które dba o ich interesy które rzeczywiście im pomaga, a krajowi mają izbę i jej prezesa. Na konferencji rozkładowej 3 lata temu wspomniałem o rozkładzie internetowym, oraz o tym że książki się przeżyły (poparli mnie wszyscy przedstawiciele PKS-ów) to jeden z dyrektorów mnie wyśmiał twierdząć że nie ma komu tego zrobić i że taki rozkład nie ma sensu bo nie bo kto za niego będzie odpowiadał (bez komentarza) wtedy wszyscy podnieśli głos w mojej obronie ale jak zwykle członkowie nic nie mogą bo izba wie lepiej, a wiecie dlaczego nadal są książki bo na nich się zarabia a mało tego pks po części je tworzą bo dostarczają materiały tworząc nawet same tabele Izba tylko składa i daje do druku i wiecie ile kosztuje tak książka na mazowieckie, tyle że nikogo prywatnie nie stać, bardzo dobra i dobrze wydana książka w Empiku mniej kosztuje, jak w tym roku poprosiliśmy o rozliczenie ceny książki, co jest w umowie to usłyszeliśmy że nikt głupot dla nas nie będzie robił. Jakiś czas temu PKS Warszawa wprowadziło informację płatną (z powodów ktorych tu nie chcę wymieniać ale ja osobiście byłem oponentem tej decyzji) i wiecie co Izba podchwyciła temat i też wprowadziła informację ogólnopolską dla pasażerów z usługą przez sms i w ogóle, zdaje się że inicjatywa fajna, no do momentu kiedy usłyszymy cenę (2,10 + VAT). Nikt z izby nigdy nie pomógł w komputeryzacji PKS-ów nie chodzi mi o to żeby ktoś dał komputery ale żeby pomógł w tworzeniu programów do zarządzania firmami wiem że takie są że na zamówienie ktoś zrobi co sobie rzyczymy ale za ile, chodzi o to że dopiero teraz z własnej inicjatywy w wielkich bólach firmy komercyjne zaczeły same takie robić, bark jest przepisów dotyczacych koordynacji ale nie takich ogólnych jak teraz szczegółowych, chociażby co wspomniałem przy okazji innego wątku że nie wiadomo co jest kursem pośpiesznym a co zwykłym, Izba w jedyne co się włączyła to ściąganie pieniędzy z dopłat od skarbu państwa. Zapomniałem o konferencjach jakie organizuje powiem tylko tyle konferencje są często ale warto ść tych konferencji jest średnia, a że są drogie to nie wspomnę. Jak przstaliśmy jeździć na konferencje bo mamy blisko z warszawy i chcieliśmy jechać na jeden wykład oczywiście bez obiadu nie ma opcji to kosztowało to 130 od osoby w Jachrance (bez komentarza).
Dyskusja wtym wątku będzie któtka jak mniemam ale musicie wiedzieć że komunikacja to nie tylko autobusy ale i coś jeszcze to jest ta druga strona. A nie wspomniałem o prrezesie ale to w następnym odcinku :smile:.
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » poniedziałek, 27 października 2003, 16:04

Widze Izzy, że mamy takie samo zdanie na temat Izby. Czy możemy coś zrobić żeby ten stan rzeczy zmienić?? Myślę, że to PKSy powinny się postawić i żądać zmian a niestety życie jest życiem a PKSom (większości - nie wszystkim) to wszystko przysłowiowo "wisi". Sumtne. :sad:
Pozdrawiam
mistral
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 895
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » wtorek, 28 października 2003, 07:43

Przynależnośc do IZBY nie jest obowiązkowa. Dziwię, że, że ktoś jest członkiem jakiejś organizacji i jest niezadowolony z przynależności do niej. Jeśli komuś IZBA jest niepotrzebna, to po prostu może z niej wystąpić i powołać inny organ zrzeszający przewoźników. W Poznaniu tak stało się z Wielkopolską Izbą Turystyki.
Z kolei ja uważam, że taki organ jak izba gospodarcza jest potrzeba szczególnie małym firmom.
Sam jestem właścicielem niewielkiej firmy transportowej i trudno byłoby mi załatwiać samodzielnie wiele spraw, które załatwia PIGTiS. Wiem również, że w Poznaniu z usług izby korzysta wiele małych firm transportowych i to nie tylko w zakresie zakupu winietek. Działa równiez stowarzyszenie przewoźników, widocznie też jest potrzebne.
POZDROWIENIA
Izzy
 
Posty: 406
Dołączył: wtorek, 18 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Warszawy
Avatar użytkownika

Postprzez Izzy » wtorek, 28 października 2003, 09:43

Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. W PKS Warszawa był kiedyś dyrektor który jawnie się przeciwstawiał Izbie min. poprzez wypowiedzenie im biur na zachodnim i dyrektora nie ma. Od tamtej pory jest już czwarty. Kiedyś w rozmowie z pracownikiem uwczesnego ministerstwa tarnsportu usłyszałem że przezes izby w transporcie zawsze był, chyba wystarczająco wymowna wypowiedź. Możliwe, że w Wielkopolsce faktycznie jest ktoś komu na członkach zależy ale w siedzibie głównej w Warszawie się nie spotkałem. Mnie osobiście dotknęło, że podczas komferencji Izba nie identyfikuje się z nami i podkreśla WY, wy to powinniście wy tamto, cukierkowo jest tylko jak trzeba przesa wybrać, który apropo został niedawno wybrany, poprzedni. W ogóle to ciekawa sytuacja, że do zarządu przezes wszedł z najniższą liczbą głosów ale i tak zarząd okrzyknął go prezesem pomimo to że miał najsłabszą legitymizację wśród członków, czyż to nie zadziwiające? Nawet jak coś izba wyda to jest to zazwyczaj przedruk jakiś przepisów zjednoczenia PKS (oprócz rozkładów jazdy), były zmiany w przepisach i nie widziałem żeby coś wydali co byłoby pomocne we wprowadzeniu nowych przepisów, a niejasności nie brakuje. Winiety ochoczo sprzedają bo z tego jest prowizja i jak ma ktoś 200 wozów i kupuje roczne to jest troszeczke pieniędzy. Mnie boli to, że pomimo tego, że w PKS-y średnio a raczej słabo się przentują jako firmy to brak jest pomocy w tworzeniu chociażby nowoczesnego zarządzania, a organ zrzeszający i reprzentujący jest tylko z pozoru przedstawicielem środowiska przewoźników krajowych.

<font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Leszek Matula dnia 2003-10-28 16:03 ]</font>
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » wtorek, 28 października 2003, 17:08

[quote]
On 2003-10-28 08:43, Izzy napisał:
Nawet jak coś izba wyda to jest to zazwyczaj przedruk jakiś przepisów zjednoczenia PKS (oprócz rozkładów jazdy), były zmiany w przepisach i nie widziałem żeby coś wydali co byłoby pomocne we wprowadzeniu nowych przepisów, a niejasności nie brakuje. Winiety ochoczo sprzedają bo z tego jest prowizja i jak ma ktoś 200 wozów i kupuje roczne to jest troszeczke pieniędzy. Mnie boli to, że pomimo tego, że w PKS-y średnio a raczej słabo się przentują jako firmy to brak jest pomocy w tworzeniu chociażby nowoczesnego zarządzania, a organ zrzeszający i reprzentujący jest tylko z pozoru przedstawicielem środowiska przewoźników krajowych.


Zgadzam sie z Tobą tylko się pytam: dlaczego PKSy (te którym zależy) nie porozumieją się gdzieś za plecami Izby i spróbują przynajmniej zrobic jakiegoś porządku? Piszesz, że u Was był taki dyrektor ale myślę, że w skali kraju znalazło by się jeszcze trochę takich ludzi (wiem, że tacy są w Związku Zawodowym Kierowców PKS).
Pozdrawiam
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1675
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » wtorek, 28 października 2003, 17:11

Przecież te przedsiębiorstwa PKS którym zależy mogłyby powołać jakąś konkurencyjną organizację (np. Stowarzyszenie PKS czy coś w tym stylu). I to chyba byłoby lepsze wyjście niż próba rozbijania Izby.
Następna strona
Odpowiedz