Białe plamy na mapie przewozów

Dyskusje o organizacji komunikacji międzymiastowej w Polsce

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Lubel
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1230
Dołączył: czwartek, 11 lipca 2013, 18:42
Avatar użytkownika

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez Lubel » piątek, 8 grudnia 2017, 17:44

Ale chyba dążymy do tego by to zmieniać i otwierać się na nowych pasażerów niż przeciwnie.
kpc21
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1044
Dołączył: czwartek, 14 kwietnia 2011, 23:37

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez kpc21 » piątek, 8 grudnia 2017, 18:42

No oczywiście.
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2033
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez Jarkie » piątek, 8 grudnia 2017, 22:26

Z kursów mocno lokalnych korzystają w 99,9% tylko mieszkańcy tych terenów, a oni wiedzą gdzie co jeździ. Niemniej faktycznie może trafić się jakiś "zabłąkany" pasażer, chcący jechać gdzieś na wiochę ;). Taki pasażer będzie bezskutecznie szukać informacji o kursach, które w rzeczywistości są przecież wykonywane.
Swego czasu trochę zadupi zwiedziłem, tylko że wtedy jeszcze można było bez większych problemów dojechać do wielu miejsc. Dziś to już niemożliwe...
kpc21
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1044
Dołączył: czwartek, 14 kwietnia 2011, 23:37

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez kpc21 » piątek, 8 grudnia 2017, 22:49

Pytanie, co gorsze. Brak rozkładu czy rozkład kompletnie wprowadzający w błąd?

Proponuję poczytać sobie wpisy na temat kursów wykonywanych przez PKS Skierniewice w okolicach Łodzi: http://forum.buslodz.pl/viewtopic.php?f=12&t=2565 (nie te pierwsze z 2011 roku na temat połączeń, które już nie istnieją, tylko te aktualne, z 2017 roku)

Rozkład sobie jest, a PKS i tak kursuje tak, jak mu się podoba.
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2033
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez Jarkie » sobota, 9 grudnia 2017, 02:34

To drugie.

Niestety czasy kiedy wszystkie PKS-y umieszczały aktualne rozkłady na przystankach dawno przeszły do historii... Były to czasy, gdy rozkład zmieniał się raz do roku (z pojedynczymi wyjątkami), a prywaciarzy nie było.
Dzisiaj różnice w podejściu poszczególnych PKS-ów do tematu rozkładów są znaczące. Niektóre dbają o to by na przystankach były aktualne rozkłady, ale czasem już po kilku dniach nie było po nich najmniejszego śladu. I to nie na jednym przystanku, a na całej linii. Oczywiście za sprawą konkurencyjnego busiarza...
W jednej wiosce będącej siedzibą gminy (obecnie kilkanaście kursów w ciągu doby) trafiłem na widniejący na przystanku dość mocno zniszczony rozkład sprzed dobrych kilku lat. Co ciekawe, z miejscowości znajdującej się po drugiej stronie powiatu. Natomiast aktualny rozkład znajduje się... w miejscowym sklepie.

Pozwolę sobie jeszcze zacytować zdanie (zresztą Twoje) z tamtego forum:
[quote]W każdym razie, nie rozumiem ludzi, którzy tak demonizują tzw. busiarzy, a wychwalają PKS-y, biorąc pod uwagę, na co pozwala sobie taki PKS Skierniewice.

Bardzo możliwe że w PKS Skierniewice sytuacja "woła o pomstę do nieba" i pewnie Twoje zdanie odnosi się właśnie do tego PKS-u. Ale nie wszędzie sytuacja tak wygląda, gdyż PKS PKS-owi nie równy.
Przyczyn stopniowego upadania PKS-ów jest wiele, ale jedną z głównych są właśnie busiarze. Dla osób, które w większy czy mniejszy sposób są związani z PKS-em taka sytuacja jest nie do przyjęcia i dlatego m.in. busiarze to największe zło. Dzisiaj PKS-y posiadają zarówno autobusy jak i busy, niektórzy prywaciarze również dysponują całkiem dobrym taborem. A dla mnie osobiście lepszy jest Sprinter z logo PKS (lub następcy, typu Arriva) niż "wypasiona" Setra jakiegoś prywaciarza :) Osobiście również "przymykam oko" na wiele niedociągnięć itp ze strony PKS. Zwłaszcza publicznie. Natomiast wobec busiarzy mam akurat odwrotne podejście.
Mając do czynienia z takim PKS Skierniewice, moje postępowanie wobec tej firmy byłoby znacznie inne. Zamiast pisać na forach jaka to zła firma, spisałbym wszystko co miałbym im za złe (odwołane/opóźnione kursy itp) i takie pismo wysłał lub wręczył osobiście kierownictwu.
mateusz123
 
Posty: 11
Dołączył: środa, 11 listopada 2015, 11:40

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez mateusz123 » sobota, 9 grudnia 2017, 09:53

No tego zdania powyżej to nie rozumiem o wyższości autobusiku Mercedesa, ale z logiem PKS nad Setra "busiarza". Ostatnio byłem w Wiśle i akurat WISPOL to nie ma sobie nic do zarzucenia ani pod względem taboru, ani siatki połączeń ani tym bardziej wspominanych problemów z wywieszaniem rozkładu. I na wielu kursach operują wielkopojemne autobusy. Ja rozumiem, że chciałoby się żeby PKS Cieszyn nie upadł, ale polityka firmy w ostatnich latach działalności nie pozostawiała innej opcji. Zresztą wiele PKS swoim rozkładem jazdy aż się prosi o likwidacje. Przykład z mojego podwórka: PKS Legnica. Z kolei mamy PKS które się odnalazły w nowych realiach transportowych i oferują sensowny rozkład, a i autobusy dostosowane w większości do potoków podróżnych,
kpc21
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1044
Dołączył: czwartek, 14 kwietnia 2011, 23:37

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez kpc21 » sobota, 9 grudnia 2017, 20:38

Generalnie przewoźnik przewoźnikowi nie równy.

A przyczyną upadku PKS-ów nie są wcale "busiarze", tylko z jednej strony polityka państwa i samorządów, a z drugiej strony organizacja w PKS-ach, które często wykonywały przewozy praktycznie rzecz biorąc charytatywnie mimo braku dofinansowania ze strony samorządu czy państwa. Co do busiarzy, oni wykonują przewozy w taki sposób, że działając w pełni legalnie po prostu nie da się z nimi konkurować (co powoduje upadek PKS-ów), ale tak naprawdę wina leży tu po stronie polityki i tego, że na taką sytuację pozwalano (i w sumie nadal się pozwala). Dlaczego jeden "busiarz" drugiego podjeżdża? Dlatego, że drugi robi to samo, a jakby jeden to robił, a drugi nie, to wiadomo, który utrzymałby się na rynku.

Co do rozkładów, to zrywanie ich z przystanków przez konkurencję na trasach PKS-u Skierniewice problemem akurat nie jest, bo po pierwsze, na większości obsługiwanych tras nie mają żadnej konkurencji, po drugie, brak ich jest także na przystankach z zamykanymi na klucz gablotami na rozkłady, po trzecie, rozkłady dostępne w Internecie (niedawno weszli do E-Podróżnika) też nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.
minus
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 452
Dołączył: niedziela, 17 lipca 2011, 15:19
Lokalizacja: Łuków

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez minus » niedziela, 10 grudnia 2017, 11:39

@kpc, Busiarze też są przyczyną upadku PKS-ów. Jako przykład podam linię z Łukowa do Siedlec, na której jeżdżą PKS w Łukowie oraz Jurbatom i Werspol (do Warszawy). Z Łukowa do Siedlec prywatne busy Jurbatomu odjeżdżają po PKS-ie i według rozkładu powinny utrzymywać co najmniej 5 minutowy odstęp za autobusem na całej trasie, to w praktyce wygląda to tak, że wyprzedzają go nawet przed połową trasy.
W drugą stronę z Siedlec do Łukowa to już klasyczne podjeżdżanie PKS-u przez Jurbatom:

Jurbatom - PKS Łuków

----- - 6:40 - jedyny nie podjeżdżany kurs PKS-u
7:45 - 7:50
9:00 - 9:10
11:00 - 11:10
14:10 - 14:15
14:50 - 15:15
16:25 - 16:30

I kto wydał na to zgodę ?

Podobnie rzecz ma się z trasą powrotną z Warszawy do Łukowa przez Stoczek Łukowski, na której jeżdżą PKS Łuków, Afar-Bus oraz Wisiński (do Stoczka) i PKS Mińsk Mzowiecki (do Stoczka) To podjeżdżanie w tym przypadku nie jest aż tak widoczne jak w przypadku linii do Siedlec, ale jeżeli PKS Łuków odjeżdża ze Wschodniego o 8:15 (8:20 Wiatraczna), a Afar-Bus z Placu Defilad o 7:45 (8:00 z Wiatracznej), to chyba wiadomo kogo wybierze statystyczny podróżny. I tu nie chodzi już o pasażerów wsiadających na Placu Defilad, bo tamci są już skazani na stracenie, ale o tych z pozostałych warszawskich przystanków, na przykład Wiatraczna, gdzie zawsze wsiada co najmniej kilka - kilkanaście osób.
Drugi po 8:15 łukowski kurs w tym kierunku o 13:00 również jest dublowany przez Afar Busa - 12:20 z Placu Defilad, 12:34 Wiatraczna.
Trzeci o 15:15 podjeżdża PKS Mińsk Mazowiecki odjeżdżający z Placu Zawiszy o 14:40, a z Wiatracznej o 14:58.
Czwarty o 19:30 (ograniczony już tylko do piątków) Afar bus o 19:00 z Defilad i o 19:14 z Wiatracznej.
Dodatkowo z kilkunastoma kursami dochodzi także Wisiński, kursujący nie przez Seroczyn, ale przez Garwolin.
To wszystko składa się na to, że autobusy/busy PKS-u w Łukowie jeżdżą prawie puste.

Jako przykład podjeżdżania należy też podać linię z Łukowa do Trzebieszowa, gdzie obecni są przewoźnicy PKS Łuków i Alex.
Aleks - PKS Łuków
6:32 - bez podjeżdżania
7:52 - bez podjeżdżania
12:47 - 13:00 (kurs do Międzyrzeca Podlaskiego)
14:02 - 14:20 (kurs do Wólki Konopnej)
15:17 - 15:20 (kurs do Zaolszyń)
16:37 - 17:00 (kurs do Dębowierzchów)
18:12 - 18:25 (kurs do Celin)

Powroty na trasie Trzebieszów - Łuków uzupełniają ofertę PKS-u w Łukowie:
PKS: 6:12, 7:05, 10:55, 13:11, 14:53
Alex: 7:10, 8:25, 13:20, 14:35, 15:55, 17:10, 18:45

Oferta firmy Alex jest skierowana do młodzieży szkolnej, dojeżdżającej do szkół w Łukowie. Sporo osób skusiło się na nią.
W ramach ciekawostek można też podać, że wszystkie prywatne kursy pokrywające się godzinowo z PKS-em, pokrywają się także oznaczeniem, dlatego też to że Alex ma troszkę więcej kursów, wcale nie oznacza, że w wakacje czy ferie można łatwiej zaplanować podróż.

W grę wchodzi też taka rzecz, iż dla wielu młodych osób bus to coś wyższego niż autobus. Jeżeli mają do wyboru te dwa środki, najczęściej wybierają busa i nie pomaga tu nawet obniżka cen biletów. Pytając kogoś czemu jedzie busem, chociaż za chwile odjeżdża tańszy autobus, spotykam się ze stwierdzeniem, że bus jest szybszy. Polemizowałbym czy naprawdę bardziej opłaca się gnieść w busie, płacąc więcej za przejazd dojeżdżając na miejsce 10-15 minut wcześniej, niż zapłacić mniej za przejazd i usiąść wygodnie w autobusie, nawet jadąc te 15 minut dłużej...

Inna sprawa, że PKS-y czasami same sobie strzelają w stopę, na przykład Łuków, wysyłając w poniedziałek na kurs do Warszawy o 6:00 Mercedesa Sprintera, chociaż z góry wiadomo, że frekwencja będzie dużo wyższa. Jeszcze inną sprawą są bardzo niemili kierowcy, którzy również się zdarzają. Byłem też świadkiem świadomego niewydawania biletów przez kierowcę ,,poza łukowskim terenem''. Takie sytuacje zniechęcają ludzi do PKSu.
kpc21
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1044
Dołączył: czwartek, 14 kwietnia 2011, 23:37

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez kpc21 » niedziela, 10 grudnia 2017, 15:18

[quote="minus"]I kto wydał na to zgodę ?

No i to jest wina tego, kto wydał na to zgodę. Normalne, że przewoźnik będzie jeździć tak, by zapewnić sobie jak największy zysk (szczególnie jeśli jest to w granicach prawa! - choć często zdarzają się takie przypadki już poza granicami prawa, których to wykroczeń i tak nikt nie pilnuje i za nie nie karze), zresztą w zasadzie PKS jako spółka prawa handlowego też powinien tak robić żeby się utrzymać. Tylko rynek powinien być kontrolowany tak, by nie pozwalać na takie patologie. A nie jest.

[quote]Byłem też świadkiem świadomego niewydawania biletów przez kierowcę ,,poza łukowskim terenem''. Takie sytuacje zniechęcają ludzi do PKSu.

To akurat pasażerowi różnicy nie robi, ale przewoźnik powinien takich rzeczy pilnować, bo traci w ten sposób kasę (pewnie kierowca bierze kasę z biletów do kieszeni). A potem jest zdziwienie, że przewoźnik zawiesza kurs, w którym były tłumy, tłumacząc się, że "nikt nim nie jeździł".
danio
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 104
Dołączył: sobota, 17 września 2011, 22:02

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez danio » niedziela, 10 grudnia 2017, 19:30

Jak zażądałem biletu to mnie pasażerowie raz zrównali z ziemia "po co robię dym"......
cjk
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1069
Dołączył: piątek, 21 marca 2014, 21:13

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez cjk » niedziela, 10 grudnia 2017, 19:40

[quote="danio"]Jak zażądałem biletu to mnie pasażerowie raz zrównali z ziemia "po co robię dym"......

Polska mentalność w pigułce...
minus
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 452
Dołączył: niedziela, 17 lipca 2011, 15:19
Lokalizacja: Łuków

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez minus » niedziela, 10 grudnia 2017, 20:17

[quote="kpc21"]To akurat pasażerowi różnicy nie robi, ale przewoźnik powinien takich rzeczy pilnować, bo traci w ten sposób kasę (pewnie kierowca bierze kasę z biletów do kieszeni). A potem jest zdziwienie, że przewoźnik zawiesza kurs, w którym były tłumy, tłumacząc się, że "nikt nim nie jeździł".


Sytuacja o której pisałem, miała miejsce w październiku na jednym z kursów do Lublina. Na odcinku Lubartów - Lublin do autobusu wsiadło łącznie 20 osób, z czego wydrukowane zostały 2 bilety, z czego tylko 1 trafił do pasażera. Reszcie podróżnych kierowca biletów nie dał. Robił to z pełną premedytacją, widząc w lusterku siedzącego na siedzeniu za nim mnie. Nie robiło na nim żadnego wrażenia to, że widzę co on robi (a raczej czego nie robi). Uciułał w ten sposób około 70 złotych. Biorąc pod uwagę jego wyrafinowanie, jestem pewien, że nie robił tego pierwszy raz, a patrząc na to, że jeździ około 10 razy na miesiąc, to wychodzi mu całkiem niezła sumka.
Pasażerowie z okolic Lublina są tak przyzwyczajeni do busiarstwa, że nawet nie zwracają uwagi na bilety, dlatego jestem pewien że do takich sytuacji dochodzi tam bardzo często. Tym bardziej, że kierowcy nie mają się czego bać. Jest to jedyna łukowska linia międzymiastowa, na której nie są wykonywane kontrole biletów poza powiatem łukowskim, czyli od Przytoczna hulaj dusza piekła nie ma. A żeby było ciekawiej, na niewiele dłuższej trasie - do Warszawy, pracuje kontroler specjalnie zatrudniony do kontroli biletów poza terenem powiatu łukowskiego. Na pozostałych trasach - do Siedlec, Radzynia i Międzyrzeca możliwi do spotkania są pozostali trzej - rewizor, kontroler i kontroler praktykant.
kasztelan54
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 521
Dołączył: poniedziałek, 18 sierpnia 2014, 23:41

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez kasztelan54 » niedziela, 10 grudnia 2017, 21:52

Co do dziwnych sytuacji z biletami to byłem dwa razy ich świadkiem prawie 5 lat temu, od tego czasu nie przypominam sobie takich sytuacji. Za pierwszym razem kierowca z kursu PKS Puławy do Torunia wcisnął mi bilet z Płońska podczas gdy jechałem z Lipna. Płońsk był zapewne wybity i na innych biletach bo nie pamiętam aby kierowca przewijał klawiszami na bileterce przystanki tylko od razu brał wydruk. Nie wiem na ile to była popularna praktyka z różnicą między mniejszą kwotą w kasie a większą nabitą w bileterce ale jeśli częsta to przyłożyła cegiełkę do upadku tego kursu który w niedzielę był bardzo popularny i zawsze zabierał góra kilkanaście osób z Lipna (zazwyczaj co najmniej 5) i te osoby brały ostatnie miejsca siedzące albo jechały na stojąco. Później padł sam PKS. Drugi raz miał miejsce zaraz po uruchomieniu KPTS na jednym z kursów lokalnych (Włocławek-Lipno p. Zaduszniki, Czarne, Głodowo po godzinie 9). Do niemal pustego (były jeszcze dwie osoby) Autosana wsiadły w połowie trasy dwie osoby: ja i jakiś znajomy kierowcy. Zgadnijcie od kogo kierowca wziął 7,30 i dał bilet? Dopiero w 2013 r. w firmie zaczęto bardzo ostro walczyć z tym procederem bowiem w autobusach pojawiły się informacje skierowane do pasażerów by żądali biletu i zgłaszali każdy przypadek niewydania biletu. Sam kurs spadł niedługo później, najpóźniej w czasie wielkich cięć jesienią 2014 r.
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2033
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez Jarkie » poniedziałek, 11 grudnia 2017, 00:25

[quote="mateusz123"]No tego zdania powyżej to nie rozumiem o wyższości autobusiku Mercedesa, ale z logiem PKS nad Setra "busiarza". Ostatnio byłem w Wiśle i akurat WISPOL to nie ma sobie nic do zarzucenia ani pod względem taboru, ani siatki połączeń ani tym bardziej wspominanych problemów z wywieszaniem rozkładu. I na wielu kursach operują wielkopojemne autobusy.

Gdyby nie fakt, że wychowałem się w PKS (uściślając "obok ale blisko"), to pewnie też bym tego nie rozumiał ;) Niemniej dla mnie PKS to coś więcej niż przeciętna firma transportowa.
W okolicach Wisły nie byłem, jednak przypuszczam że Wispol można porównywać z przewoźnikami, którzy jeżdżą w okolicach Nowego Sącza. Tabor dobry, częstotliwość połączeń tak samo, z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego - nie ma się czego czepiać i sam chwalę tamtejszą komunikację. Jednak mimo to, dla mnie czegoś brakuje. Gdyby tamtejsze przewozy były wykonywane np. przez PKS Nowy Sącz - dałbym 10/10.

[quote="kpc21"]Co do rozkładów, to zrywanie ich z przystanków przez konkurencję na trasach PKS-u Skierniewice problemem akurat nie jest, bo po pierwsze, na większości obsługiwanych tras nie mają żadnej konkurencji, po drugie, brak ich jest także na przystankach z zamykanymi na klucz gablotami na rozkłady, po trzecie, rozkłady dostępne w Internecie (niedawno weszli do E-Podróżnika) też nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.

Brak rozkładów na przystankach itp w PKS Skierniewice. Jak pisałem wcześniej - zebrałbym wszystkie tego typu niedociągnięcia, notabene nie sprzyjające rozwojowi firmy i przedstawił kierownictwu. No chyba że tam jest mentalność całkowicie PRL-owska i nic do nich nie dociera.

[quote="kpc21"][quote="minus"]I kto wydał na to zgodę ?

No i to jest wina tego, kto wydał na to zgodę. Normalne, że przewoźnik będzie jeździć tak, by zapewnić sobie jak największy zysk (szczególnie jeśli jest to w granicach prawa! - choć często zdarzają się takie przypadki już poza granicami prawa, których to wykroczeń i tak nikt nie pilnuje i za nie nie karze), zresztą w zasadzie PKS jako spółka prawa handlowego też powinien tak robić żeby się utrzymać.
Już kiedyś pisałem. Komunikacja miejska jest dotowana, żadne miasto nie wpuści konkurencji na swoje trasy. Podobnie jest na kolei.
Zupełnie inaczej jest z międzymiastowymi przewozami autobusowymi.
Pamiętajmy że PKS wykonywał trasy o różnej rentowności. Na jednych były duże zyski, na innych nawet straty, ale w ostatecznych podsumowaniu - wszystko funkcjonowało. Natomiast prywaciarze są zainteresowani tylko rentownymi trasami (prawdę mówiąc rzecz normalna w biznesie). W wyniku tego PKS tracił pasażerów i zyski z tych tras. Nawet pomijając "działalność charytatywną" - nie było środków np. na inwestycje w nowy tabor. Ostatecznie stopniowa likwidacja firmy była przesądzona...
Oczywiście całość winy ponoszą urzędnicy, którzy przez długie lata wydawali zezwolenia. Busiarze tylko korzystali z takiej sytuacji. Dlatego dzisiaj mamy "białe plamy na mapie przewozów", szczególnie na peryferiach. Odbudowywanie siatki połączeń wiejskich (dobrze że niektóre samorządy zaczynają organizować komunikację gminną) jest rzeczą trudną.

[quote="minus"]Pytając kogoś czemu jedzie busem, chociaż za chwile odjeżdża tańszy autobus, spotykam się ze stwierdzeniem, że bus jest szybszy. Polemizowałbym czy naprawdę bardziej opłaca się gnieść w busie, płacąc więcej za przejazd dojeżdżając na miejsce 10-15 minut wcześniej, niż zapłacić mniej za przejazd i usiąść wygodnie w autobusie, nawet jadąc te 15 minut dłużej...
Czasem te 15 minut robi różnicę, jednak też bym polemizował czy jazda w tłoku jest przyjemniejsza. Rok temu byłem świadkiem podobnej sytuacji w Ostrołęce, choć tam PKS i prywaciarz podstawili duże wozy. U prywaciarza tłok, natomiast w autobusie PKS kilka osób.
Przypomina mi się jeszcze sytuacja z czasów gdy dojeżdżałem do szkoły. Autobus jadący na najdogodniejszym kursie był mocno zatłoczony, więc w pewnym momencie przestałem z niego korzystać. Jeździłem różnie: czasem autostopem, czasem szedłem 3 km do sąsiedniej wsi (z większą ilością kursów), ale najczęściej dojeżdżałem autobusem jadącym godzinę wcześniej i siedziałem na dworcu :)

[quote="minus"][quote="kpc21"]To akurat pasażerowi różnicy nie robi, ale przewoźnik powinien takich rzeczy pilnować, bo traci w ten sposób kasę (pewnie kierowca bierze kasę z biletów do kieszeni). A potem jest zdziwienie, że przewoźnik zawiesza kurs, w którym były tłumy, tłumacząc się, że "nikt nim nie jeździł".
Sytuacja o której pisałem, miała miejsce w październiku na jednym z kursów do Lublina. Na odcinku Lubartów - Lublin do autobusu wsiadło łącznie 20 osób, z czego wydrukowane zostały 2 bilety, z czego tylko 1 trafił do pasażera. Reszcie podróżnych kierowca biletów nie dał.
Dla przeciętnego pasażera nie robi różnicy czy kierowca wyda bilet czy nie. A jeżeli jeszcze podróż będzie tańsza (np. z biletem 13, zaś bez 10) to pasażer będzie jeszcze zadowolony że miał "promocję"... Tu winą jest jednak słaba kontrola rewizorska. Kiedyś rewizorzy potrafili pojawić się w największych zadupiach na terenie swego działania, a na trasach dalekobieżnych nawet poza nim.
Wystarczyłoby że raz czy dwa kontrola pojawiłaby się w takim Lubartowie, a kierowcy na pewno by przystopowali z tego typu praktykami. Ale też pewnie w PKS-ie nie wiedzą co się dzieje daleko poza Łukowem...
kpc21
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1044
Dołączył: czwartek, 14 kwietnia 2011, 23:37

Re: Białe plamy na mapie przewozów

Postprzez kpc21 » wtorek, 12 grudnia 2017, 02:57

No i przydałaby się współpraca między PKS-ami, żeby jak jakiś PKS jeździ na terenie innego PKS-u, ten inny PKS robił kontrole rewizorskie też w jego autobusach.
Poprzednia stronaNastępna strona
Odpowiedz