LE contra LF

Wasze uwagi na temat taboru KM

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Mig
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 396
Dołączył: sobota, 14 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Wrocław
Avatar użytkownika

LE contra LF

Postprzez Mig » poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 15:23

Od wielu już lat na rynku autobusów miejskich istnieją dwa typy konstrukcji - niskowejściowa (LE) oraz niskopodłogowa (LF). Najprościej rozróżnić je poprzez stopień pośredni (lub dwa) wewnątrz pojazdu (LE) lub jego brak (LF). Toteż od razu wyjaśniam, iż wszelkie Mercedesy O405N, MANy NL222 oraz im podobne (np. Citaro z MPK Łódź) zaliczyć należy do grona pojazdów LF z uwagi na brak owego stopnia wewnętrznego.
Powstaje zasadnicze pytanie - który pojazd lepiej sprawdzi się na ulicach polskich miast? Spróbuję tutaj podjąć z zainteresowanymi dyskusję, wymieniając zalety niskowejściowych autobusów miejskich, a mianowicie:
- tańszy koszt zakupu,
- tańsza eksploatacja i łatwość naprawy ze względu na tradycyjny most napędowy,
- mocniejsza konstrukcja
- strefa niskiej podłogi znajduje się tam, gdzie być powinna. Wbrew pozorom jest to bezpieczniejsze, gdy osoba starsza, z wózkiem dziecięcym itd. korzysta z wejścia z niską podłogą, które znajduje się obok strefy niskopodłogowej, tj. siedzeń umieszczonych nad niską podłogą i miejsca na wózek. Gorzej, gdy w autobusie LF taka osoba skorzysta z ostatniego wejścia niskopodłogowego i w momencie, gdy kierowca ruszy, dostaje się w labirynt podestów (jak tu usiąść?).
- lepiej zagospodarowane wnętrze - brak wieży oraz siedzeń na bardzo wysokich podestach w jej sąsiedztwie).

Jednak kiedy obserwuję poczytania naszych polskich MPK-ów, to zauważam, iż każde dąży do posiadania autobusów niskopodłogowych zachodnich marek. Ważne, by był to Mercedes, Volvo itd. Przy tym, by taki autobus wyszedł im taniej, maksymalnie go zubożą. I tak widać to na przykładzie wrocławskich autobusów Citaro - polska kabina kierowcy, uchylne szyby (czemu nie przesuwne??!!), brak wykończonych nadkoli, tanie metalowe półki na bagaż w miejsce 3 foteli obok wieży - to nie jest fajne. Ale dla kogoś z zewnątrz - MPK Wrocław ma Mercedesy i to się liczy. Chyba lepiej kupić już bliźniacze Connecto, ale jak tu potem przyznać, że to Mercedes z Turcji?

Wyrazam nadzieję, że może część MPK, wzorem krakowskiego, skłoni się do autobusów LE. A najnowszy Autosan Sancity 12LE, którego zdjęcia miałem okazję widzieć, zachęci do zakupu tej klasy pojazdów.
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Locutus » czwartek, 20 sierpnia 2009, 18:01

[quote="Mig"]Od wielu już lat na rynku autobusów miejskich istnieją dwa typy konstrukcji - niskowejściowa (LE) oraz niskopodłogowa (LF). Najprościej rozróżnić je poprzez stopień pośredni (lub dwa) wewnątrz pojazdu (LE) lub jego brak (LF). Toteż od razu wyjaśniam, iż wszelkie Mercedesy O405N, MANy NL222 oraz im podobne (np. Citaro z MPK Łódź) zaliczyć należy do grona pojazdów LF z uwagi na brak owego stopnia wewnętrznego.
Powstaje zasadnicze pytanie - który pojazd lepiej sprawdzi się na ulicach polskich miast? Spróbuję tutaj podjąć z zainteresowanymi dyskusję, wymieniając zalety niskowejściowych autobusów miejskich, a mianowicie:
- tańszy koszt zakupu,
- tańsza eksploatacja i łatwość naprawy ze względu na tradycyjny most napędowy,
- mocniejsza konstrukcja
- strefa niskiej podłogi znajduje się tam, gdzie być powinna. Wbrew pozorom jest to bezpieczniejsze, gdy osoba starsza, z wózkiem dziecięcym itd. korzysta z wejścia z niską podłogą, które znajduje się obok strefy niskopodłogowej, tj. siedzeń umieszczonych nad niską podłogą i miejsca na wózek. Gorzej, gdy w autobusie LF taka osoba skorzysta z ostatniego wejścia niskopodłogowego i w momencie, gdy kierowca ruszy, dostaje się w labirynt podestów (jak tu usiąść?).
- lepiej zagospodarowane wnętrze - brak wieży oraz siedzeń na bardzo wysokich podestach w jej sąsiedztwie).

No to teraz czas na wady autobusów LE w porównaniu do LF:
1. Wysokie tylne wejście (w przypadku jelczy było ono np. o 4 mm wyższe niż w... ikarusach) spowalnia wymianę pasażerską ? a wystarczy, by w jednych drzwiach pasażerowie się przyblokowali przy wsiadaniu/wysiadaniu, żeby cały autobus utknął na kilkadziesiąt sekund na przystanku, co w skali całej długości linii może mieć już pewen wpływ na opóźnienia.
2. Wysokie tylne wejście sprawia, że osoby starsze czy inwalidzi nie mogą skorzystać ze wszystkich wejść i gdy niewłaściwie ustawią się na przystanku, muszą potem biegać czy raczej truchtać do właściwego wejścia.
3. Po śmierci Jelcza w zasadzie nie ma już tanich autobusów LE, pojazdy pozostałych marek mają ceny porównywalne z pojazdami 100%LF, więc kupując LE praktycznie nic się nie oszczędza.
[quote="Mig"]
Jednak kiedy obserwuję poczytania naszych polskich MPK-ów, to zauważam, iż każde dąży do posiadania autobusów niskopodłogowych zachodnich marek. Ważne, by był to Mercedes, Volvo itd.

Volvo? Kto ostatnio niby kupił Volvo, bo ja sobie żadnych zakupów ? nie licząc dokończenia starusieńkiej umowy wymuszonego przez Volvo na MPK Łódź ? w ciągu ładnych ostatnich kilku lat nie przypominam?

Poza tym zupełnie zapomniałeś o Solarisie ? to właśnie ta marka dominuje na polskim rynku jeśli chodzi o sprzedaż niskopodłogowców ? a jest ona całkowicie polska. ;-)

No i wreszcie owe ?zachodnie? marki tak naprawdę (za wyjątkiem mercedesa) produkują w Polsce, więc ich zakupy są korzystne z ekonomicznego punktu widzenia, dając pracę Polakom i przynosząc Polsce zyski z podatków.
[quote="Mig"]
Przy tym, by taki autobus wyszedł im taniej, maksymalnie go zubożą. I tak widać to na przykładzie wrocławskich autobusów Citaro - polska kabina kierowcy, uchylne szyby (czemu nie przesuwne??!!), brak wykończonych nadkoli, tanie metalowe półki na bagaż w miejsce 3 foteli obok wieży - to nie jest fajne. Ale dla kogoś z zewnątrz - MPK Wrocław ma Mercedesy i to się liczy. Chyba lepiej kupić już bliźniacze Connecto, ale jak tu potem przyznać, że to Mercedes z Turcji?

Czy na Wrocławiu świat się kończy? Kraków jakoś może kupować pojazdy (w tym mercedesy) nie dość że klimatyzowane, to jeszcze z dużymi, przesuwnymi oknami. Podobnie klimatyzacja jest już standardem w Gdańsku, Poznaniu czy Warszawie... Jak jest z szeroko otwieranymi oknami gdzie indziej, nie wiem, ale chyba nie ma z tym problemów...
[quote="Mig"]
Wyrazam nadzieję, że może część MPK, wzorem krakowskiego, skłoni się do autobusów LE. A najnowszy Autosan Sancity 12LE, którego zdjęcia miałem okazję widzieć, zachęci do zakupu tej klasy pojazdów.

Z tym krakowskim MPK to strzeliłeś trochę jak łysy grzywą o kant kuli. ;-) Kupno jelczydeł było związane z chęcią szybkiego wycofania pojazdów wysokopodłogowych, szczególnie ikarusów (ostatnie ikarusy 260 zniknęły dzięki temu z krakowskich ulic już w 2000. roku, ostatnie ikarusy 280 już w 2007., ostatnie jelcze 120M w 2008. ? obecnie z wysokopodłogowców pozostaje już tylko kilka melonów, które znikną na dniach wraz z przyjściem autosanów Sancity, jeden MAN SG242 oraz 30 Scanii CN113ALB, które prawdopodobnie jeszcze trochę pojeżdżą), a także ? poniekąd ? z pewnymi korzyściami, które Jelcz zapewniał dyrektorom MPK, a o których w swoim czasie pisała Gazeta Wyborcza... Obecna polityka taborowa MPK jest jasna i ? nie licząc autobusów niskopojemnych ? już od dwóch lat kupuje się wyłącznie pojazdy niskopodłogowe (kolejne dwa przetargi na dniach doczekają się rozstrzygnięcia)...

Pozdrawiam!
LOKI
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Matlik
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1623
Dołączył: poniedziałek, 18 września 2006, 20:48
Lokalizacja: Warszawa
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Matlik » czwartek, 20 sierpnia 2009, 19:03

[quote="Locutus"]
Volvo? Kto ostatnio niby kupił Volvo, bo ja sobie żadnych zakupów ? nie licząc dokończenia starusieńkiej umowy wymuszonego przez Volvo na MPK Łódź ? w ciągu ładnych ostatnich kilku lat nie przypominam?

W Kasolowie chyba na Volvo postawili :P
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Locutus » piątek, 21 sierpnia 2009, 11:26

Gdzie???

Tak naprawdę to przypomniał mi się w zasadzie tylko jeden skromny zakup ? kilka sztuk gazowców w wykonaniu jednego z przewoźników elbląskich?

Pozdrawiam!
LOKI
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Matlik
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1623
Dołączył: poniedziałek, 18 września 2006, 20:48
Lokalizacja: Warszawa
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Matlik » piątek, 21 sierpnia 2009, 12:16

W Łomży ;)
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Locutus » sobota, 22 sierpnia 2009, 14:11

A ile tego kupili?

Pozdrawiam!
LOKI
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Mig
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 396
Dołączył: sobota, 14 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Wrocław
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Mig » wtorek, 1 września 2009, 10:19

Znów postaram się wybronić autobusy LE.

1. Wysokie tylne wejście posiada istotną zaletę. Otóż odstrasza starsze osoby i kieruje je do niskich wejść bliżej kierowcy, zapewniając mu lepszą widoczność. Ponadto gdy już starsza osoba wsiada tylnym wejściem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kierowca zaczeka aż wsiądzie. A wówczas taki pasażer bez problemu zajmie miejsce z niskim podestem pod sobą. W autobusie LF jest gorzej - pasażer o ograniczonej sprawności wsiądzie i kierowca zamknie drzwi i odjedzie. Tymczasem owy pasażer trafi na labirynt wysokich podestów i próbuje zająć jakiekolwiek miejsce podczas jazdy, wchodząc niemal na schody wewnętrzne. A to stwarza niebezpieczeństwo. Albo próbuje przecisnąć się do przodu, co w wąskim przejściu przy średnim napełnieniu pojazdu jest nie lada wyzwaniem.

2. Autobusy LE są tańsze w zakupie o około 20-30 procent, więc może niewiele. Ale już w późniejszym utrzymaniu są tańsze o wiele i bardziej wytrzymałe. Uwzględnijmy więc nie tylko koszty zakupu, ale i eksloatacji.

3. Po śmierci Jelcza na rynku są obecne autobusy LE - MAN, Solaris, Solbus, SOR, Volvo (8700), Scania, a niebawem pojawi się również Autosan.

4. Osobiście jestem zwolennikiem polskich marek. Cóż z tego, że w istocie wiele firm produkuje u nas autobusy? Jednak polskie marki to nie tylko polska robocizna, ale i polska myśl techniczna, która ostała się chyba jedynie w autobusach (wszak motoryzacja w innych segmentach umarła). I nie jest najgorsza. Solaris jest tego dowodem, a i Autosan, dotąd reprezentant innych segmentów, nie jest gorszy. Solbus postawił może na tańsze pojazdy...

5. Popieram politykę Krakowa z autobusami LE. Dla portównania Wrocław do dziś ma Jelcze 120MM/1 z lat 93-95 oraz Ikarusy 280.70A z roku 95 i Volvo B10MA z roku 96, a starsze Ikarusy 280.26 dopiero właśnie żegnamy. Również i M-11 oraz L-11 królowały dłużej, niejednokrotnie w stanie bardzo złym. Kraków tego się pozbył szybko, u nas musieliśmy tym jeździć...
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Locutus » piątek, 4 września 2009, 12:39

[quote="Mig"]Znów postaram się wybronić autobusy LE.

A ja postaram się tę obronę rozbroić... :-P
[quote="Mig"]
1. Wysokie tylne wejście posiada istotną zaletę. Otóż odstrasza starsze osoby i kieruje je do niskich wejść bliżej kierowcy, zapewniając mu lepszą widoczność.

No i w czasie, gdy te starsze osoby biegną, a raczej kuśtykają do niskiego wejścia, autobus sobie stoi na przystanku, a opóźnienia rosną...
[quote="Mig"]
Ponadto gdy już starsza osoba wsiada tylnym wejściem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kierowca zaczeka aż wsiądzie.

Co powoduje dodatkowe opóźnienia...

Poza tym ? skąd kierowca ma wiedzieć, że pasażer mniej sprawny już wsiadł? Bardziej prawdopodobne jest, że zamknie drzwi i pojedzie, gdy taki pasażer po prostu zniknie mu z pola widzenia (czytaj: będzie na pierwszym ze stromych schodów i pozostaną mu jeszcze dwa do pokonania)... Co będzie dla takiej osoby o wiele mniej przyjemne, niż znalezienie się w ?gąszczu wysokich podestów? autobusu niskopodłogowego...
[quote="Mig"]
A wówczas taki pasażer bez problemu zajmie miejsce z niskim podestem pod sobą. W autobusie LF jest gorzej - pasażer o ograniczonej sprawności wsiądzie i kierowca zamknie drzwi i odjedzie. Tymczasem owy pasażer trafi na labirynt wysokich podestów i próbuje zająć jakiekolwiek miejsce podczas jazdy, wchodząc niemal na schody wewnętrzne.

Jakie schody wewnętrzne???

A podesty pod siedzeniami z tyłu autobusu niskopodłogowego nie są takie wysokie, nie dramatyzujmy... Zwłaszcza w porównaniu ze schodami prowadzącymi do tylnego wyjścia autobusu niskowejściowego...
[quote="Mig"]
A to stwarza niebezpieczeństwo.

Jakie niebezpieczeństwo?
[quote="Mig"]
Albo próbuje przecisnąć się do przodu, co w wąskim przejściu przy średnim napełnieniu pojazdu jest nie lada wyzwaniem.

A po co się przeciskać?
[quote="Mig"]
2. Autobusy LE są tańsze w zakupie o około 20-30 procent, więc może niewiele. Ale już w późniejszym utrzymaniu są tańsze o wiele i bardziej wytrzymałe. Uwzględnijmy więc nie tylko koszty zakupu, ale i eksloatacji.

Skądżeś te 20-30% wytrzasnął???

A co do kosztów eksploatacji ? rzeczywiście trudno się nie zgodzić...
[quote="Mig"]
3. Po śmierci Jelcza na rynku są obecne autobusy LE - MAN, Solaris, Solbus, SOR, Volvo (8700), Scania, a niebawem pojawi się również Autosan.

No właśnie ? i problem w tym, że niskowejściowe MANy czy Solarisy nie są wiele tańsze niż ich 100%LF odpowiedniki... Ich cena jest nieporównywalnie wyższa niż cena nieistniejących już jelczy...
[quote="Mig"]
4. Osobiście jestem zwolennikiem polskich marek. Cóż z tego, że w istocie wiele firm produkuje u nas autobusy? Jednak polskie marki to nie tylko polska robocizna, ale i polska myśl techniczna, która ostała się chyba jedynie w autobusach (wszak motoryzacja w innych segmentach umarła). I nie jest najgorsza. Solaris jest tego dowodem, a i Autosan, dotąd reprezentant innych segmentów, nie jest gorszy. Solbus postawił może na tańsze pojazdy...

Polską myśl techniczną można podziwiać w krakowskich najstarszych odkurzacach, które obecnie się już kasuje, mimo że do wymiany pozostają ostatnie wysokopodłogowce, w dodatku starsze ? scanie CN113ALB...

Oczywiście Solaris jest naprawdę świetnym przykładem tego, że jednak Polak potrafi, ale trudno ograniczać się do zakupów jednej marki...
[quote="Mig"]
5. Popieram politykę Krakowa z autobusami LE. Dla portównania Wrocław do dziś ma Jelcze 120MM/1 z lat 93-95 oraz Ikarusy 280.70A z roku 95 i Volvo B10MA z roku 96, a starsze Ikarusy 280.26 dopiero właśnie żegnamy. Również i M-11 oraz L-11 królowały dłużej, niejednokrotnie w stanie bardzo złym. Kraków tego się pozbył szybko, u nas musieliśmy tym jeździć...
:-D

Pozdrawiam!
LOKI
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Kroelewicz
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1442
Dołączył: niedziela, 25 grudnia 2005, 21:00
Lokalizacja: Lisboa
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Kroelewicz » niedziela, 6 września 2009, 21:08

[quote="Locutus"](...)
A podesty pod siedzeniami z tyłu autobusu niskopodłogowego nie są takie wysokie, nie dramatyzujmy... Zwłaszcza w porównaniu ze schodami prowadzącymi do tylnego wyjścia autobusu niskowejściowego...(...)

Niestety koncepcje proponowane w tańszych rozwiązaniach LF (MAZ, LIAZ, Solbus) są niesamowite... Tyle, że nikogo już nie stać w Polsce na kupowanie autobusów zdefiniowanych jako LE na początku tego wątku. Schodki za II drzwiami można sobie robić w autobusach regionalnych, a nie w intensywnym ruchu miejskim, pasażerowie pozabijają się nawzajem.
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1124
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Kojak » piątek, 4 czerwca 2010, 15:32

Ja opowiedziałbym się raczej za konstrukcją LE. Przy czym za optymalną konstrukcję LE (na przykładzie autobusu 12m) uważam, brak stopni wejściowych w przednich i środkowych drzwiach, siedzenia (za wyjątkiem nadkoli) dostępne z poziomu niskiej podłogi, zaś w ostatnich drzwiach dopuściłbym jeden stopień nie wyższy niż 25cm, przy czym optimów zawarłbym w przedziale od 15 do 20cm). Bez pochylni wzdłuż pojazdu, za to z jednym stopniem poprzecznym.
Nie ma powodu by kupować autobusy 100% LF, który z racji swej konstrukcji są droższe, a także bardziej podatne na uszkodzenia. Konstrukcja LE odznacza się większą sztywnością, co ma znaczenie w polskich warunkach drogowych.

Argumentacja traktujące o osobach starszych są chybione. Staruszkowie z reguły idą do drzwi przednich bądź środkowych, by kierowca ich dobrze widział, oraz by mieli możliwość zajęcia miejsca siedzącego bez konieczności pokonywania podestów, na których umocowane są siedzenia w części tylnej pojazdu. Cóż z braku stopnia wejściowego w drzwiach, skoro te stopnie są przesunięte do wewnątrz pojazdu. One tam faktycznie występują. W przypadku amfiteatralnej zabudowy silnika zachodzi konieczność pokonania zwykle 3 czy nawet 4 stopni, zatem starsza osoba korzyści z tego nie odniesie. Przy zabudowie wieżowej, stopnie pojawiają w dalszej części a sam autobus odznacza się mniejszą ilością siedzeń (zatem korzyć dla staruszków też niezbyt wyraźna).
W miejscu tylnego mostu mamy do czynienia z pofałdowaną podłogą, która w przypadku konstrukcji LE nie występuje, a siedzenia z tego poziomu mogą być już dostępne, albo podniesione o niewielką wysokość. Co więcej, możliwość usytuowania podzespołów autobusu jest lepsza, gdyż pod podłogą znajduje się więcej przestrzeni.
[color=#FF0000]Who loves you baby? We're all born bald, baby.[/color]
zbyrus
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1524
Dołączył: wtorek, 24 września 2002, 02:00
Lokalizacja: Krakowa
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez zbyrus » piątek, 4 czerwca 2010, 19:57

Opinia Kojaka jest słuszna. W LE łatwiej jest umieścić silnik, więcej jest miejsc (zwłaszcza siedzących, gdyż nigdy nie ma "wieży"), autobus jest tańszy (prostsza budowa mostu napędowego), nieco lżejszy (most portalowy jest nieco cięższy niż normalny) i bardziej odporny na złe drogi. Jednym z autobusów LE jest Scania Omnilink (szkoda, że Kraków takich nie ma). Autobusy LE bardzo dobrze nadają się na linie kursujące na obrzeżach dużych miast (zwłaszcza tych, które także wyjeżdżają poza ich granice - w Krakowie linie te nazywane są aglomeracyjnymi). W ogóle to ciekaw jestem, na co zostaną wymienione stopniowo zużywające się, paliwożerne i głośne "gnioty"? Czy na całkowicie niskopodłogowe autobusy Mercedes Citaro (12-metrowe)? A może na niskowejściową wersję Mercedesa? Może na Scanie Omnilink?
Scania i MAN podstawą komunikacji miejskiej!
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1124
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Kojak » piątek, 4 czerwca 2010, 22:19

najprawdopodobniej na Solarisa. Mercedes jest za drogi, Conecto odznacza się kiepska jakością, Scania również za droga, nawet ustawianie przetargów pod Mercedesa niewiele daje bo i tak wygrywa Solaris, a trzeba przyznać, że komfort jazdy Citaro jest nieporównywalnie większy niż Urbino.
[color=#FF0000]Who loves you baby? We're all born bald, baby.[/color]
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Locutus » sobota, 5 czerwca 2010, 11:12

[quote="Kojak"]Ja opowiedziałbym się raczej za konstrukcją LE. Przy czym za optymalną konstrukcję LE (na przykładzie autobusu 12m) uważam, brak stopni wejściowych w przednich i środkowych drzwiach, siedzenia (za wyjątkiem nadkoli) dostępne z poziomu niskiej podłogi, zaś w ostatnich drzwiach dopuściłbym jeden stopień nie wyższy niż 25cm, przy czym optimów zawarłbym w przedziale od 15 do 20cm). Bez pochylni wzdłuż pojazdu, za to z jednym stopniem poprzecznym.
Nie ma powodu by kupować autobusy 100% LF, który z racji swej konstrukcji są droższe, a także bardziej podatne na uszkodzenia. Konstrukcja LE odznacza się większą sztywnością, co ma znaczenie w polskich warunkach drogowych.

Nie no, jeśli mówimy o konstrukcji niskowejściowej z zaledwie jednym stopniem z tyłu, to ja jestem za. ;-) Tym bardziej, że gdyby do tego dołożyć podłogę bez stopni poprzecznych (której Ty jesteś nie wiedzieć czemu przeciwny), to uzyskujemy pojazd, który ? mimo stopnia w ostatnich drzwiach ? spełnia kryteria pojazdu niskopodłogowego. ;-)
[quote="Kojak"]
Argumentacja traktujące o osobach starszych są chybione. Staruszkowie z reguły idą do drzwi przednich bądź środkowych, by kierowca ich dobrze widział,

Staruszek kuśtykający o lasce w kierunku odpowiednich drzwi (bo przecież autobusy nie zatrzymują się na przystankach w dokładnie tym samym miejscu) równa się dodatkowa minuta postoju na przystanku.

Aczkolwiek jeśli miałby to być autobus niskowejściowy z zaledwie jednym stopniem w ostatnich drzwiach, to pewnie nawet i staruszek o lasce jakoś by tam wsiadł, zamiast galopować do innych drzwi. ;-)
[quote="Kojak"]
oraz by mieli możliwość zajęcia miejsca siedzącego bez konieczności pokonywania podestów, na których umocowane są siedzenia w części tylnej pojazdu. Cóż z braku stopnia wejściowego w drzwiach, skoro te stopnie są przesunięte do wewnątrz pojazdu. One tam faktycznie występują. W przypadku amfiteatralnej zabudowy silnika zachodzi konieczność pokonania zwykle 3 czy nawet 4 stopni, zatem starsza osoba korzyści z tego nie odniesie. Przy zabudowie wieżowej, stopnie pojawiają w dalszej części a sam autobus odznacza się mniejszą ilością siedzeń (zatem korzyć dla staruszków też niezbyt wyraźna).
W miejscu tylnego mostu mamy do czynienia z pofałdowaną podłogą, która w przypadku konstrukcji LE nie występuje, a siedzenia z tego poziomu mogą być już dostępne, albo podniesione o niewielką wysokość. Co więcej, możliwość usytuowania podzespołów autobusu jest lepsza, gdyż pod podłogą znajduje się więcej przestrzeni.

Tak jak mówię ? niskowejściowcowi z zaledwie jednym stopniem z tyłu nie mówię nie.

Pozdrawiam!
LOKI
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
zbyrus
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1524
Dołączył: wtorek, 24 września 2002, 02:00
Lokalizacja: Krakowa
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez zbyrus » sobota, 5 czerwca 2010, 15:35

[quote="Kojak"]najprawdopodobniej na Solarisa. Mercedes jest za drogi...

Przecież gdy kupili Mercedesy Citaro G, to okazały się nieco tańsze niż Solarisy. Pojedyncze też powinny być tańsze. Wola Duchacka powinna jednak dążyć do unifikacji marki na Mercedes (wliczając istniejące Jelcze z silnikiem Mercedesa). Przecież Solarisy wcale nie zuzywają mniej paliwa od Mercedesów Citaro (chyba, żę te 6-biegowe, ale ich jest bardzo mało) oraz się częściej psują od Mercedesów.
Scania i MAN podstawą komunikacji miejskiej!
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1124
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Re: LE contra LF

Postprzez Kojak » niedziela, 6 czerwca 2010, 10:23

Przetarg na krótkie dla Woli duchackiej był pisany pod Mercedesa, a mimo to, Solaris przebił go cena.


Konstrukcja typu Jelcz M1X1M to rozwiązanie mocno przestarzałe. Nie ma powodu, z tyłu były dwa tak duże stopnie (większa jak w Ikarusach serii 200), nie jest koniecznym leżące usytuowanie silnika. Scania stosuje silnik pochyły i jest to bardzo dobre rozwiązanie (choć ja z punktu widzenia obsługi serwisowej opowiadam się za zabudową silnika taką jak w Ikarusach serii 412/417 albo w krakowskich Iveco Citelis (Mobilisa), na tylnej ścianie, wówczas nie ma problemu z formowaniem przestrzeni pasażerskiej.
Jednak wracając do Scanii, wyobraźmy sobie OmniCity, ale z jednym stopniem z tyłu - mamy 35cm poziom podłogi + (np.) 25cm I stopnia, podłoga znajduje się na wysokości 0,6m nad jezdnią a pozwala na większą swobodę konfiguracji układów przeniesienia napędu, a także miejsca siedzące są dostępne łatwiej, gdyż I stopień zostaje pokonany już przy drzwiach wejściowych.

Co do staruszka... z mojej praktyki wynika, że staruszkowie są na przystanku odpowiednio wcześniej i raczej stoją przed przystankiem niż za, od razu ustawiają sie tak, by wsiąść do przodu pojazdu.
[color=#FF0000]Who loves you baby? We're all born bald, baby.[/color]
Następna strona
Odpowiedz