SINDBAD a możliwość korzystania z komórek

Wasze opinie o tym co dzieje się na rynku przewozów międzynarodowych

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

maciejk
 
Posty: 11
Dołączył: wtorek, 27 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Katowic

Postprzez maciejk » środa, 4 maja 2005, 12:19

Witam,

Miałem przyjemność podróżować w ubiegły poniedziałek (2.05) autobusem Sindbada - Setrą 415 HD z Katowic do Frankfurtu nad Menem.
Już podczas wsiadania zobaczyłem, zakaz korzystania z telefonów komórkowych, ale myślałem, że to raczej jakiś żart, lub mania naklejkowa kierowcy.
Jednak, podczas podóży pilotka (w moim przypadku pani Sabina), kategorycznie zabroniła korzystania z komórek podczas jazdy, gdyż jak to określiła - komputer pokładowy źle wtedy pracuje. Później, podczas jazdy kilka razy upominała pasażerów (jak małe dzieci), że zabronione jest korzystanie z innego telefonu niż pokładowy u kierowcy autobusu (4 zł / min rozmowa krajowa, 6 zł / min międzynarodowa), w końcu zdesperowana zagroziła, że jeżeli w tej chwili nie wyłączymy (my pasażerowie) komórek to resztę drogi (a byliśmy gdzieś koło Lipska) będzie non stop jak w saunie bo "temperatury nie da się ustawić".
Dziwi mnie fakt, że w autobusie tak wysokiej klasy jak Setra 415 HD (coach of the year 2002), nie można korzystać z komórek, ponieważ jak stwierdzono nawet w samolocie komórki nie działają źle na urządzenia pokładowe (dane Airbusa), a zakaz ich używania jest raczej dmuchaniem na zimne i w niedługim czasie możliwe, że będzie zniesiony.
A może to wina niesprawnego autobusu (miał już ponad 2 700 000 km - numer 10) Sindbada, bo przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotykam się z tak idiotycznym zakazem w autobusie, a jeżdziłem już różnymi, głównie z tej najwyższej półki.

Pozdrawiam,

Maciek
Gallux
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2692
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Postprzez Gallux » środa, 4 maja 2005, 14:42

O takich jajach słyszałem w przypadku niektórych MZKów w Polsce.
W Koninie również jeździł jeden MAN NL 222 z naklejką - przekreślonym tel. komórkowym, ale każdy miał to gdzieś i korzystał :)
TFZ
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1868
Dołączył: czwartek, 16 października 2003, 02:00
Lokalizacja: Warszawa
Avatar użytkownika

Postprzez TFZ » środa, 4 maja 2005, 15:54

maciejk napisał(a):Miałem przyjemność podróżować w ubiegły poniedziałek (2.05) autobusem Sindbada - Setrą 415 HD z Katowic do Frankfurtu nad Menem.

Czy pomiędzy 19:30 a 20:30 byłeś może w Opolu? Łaziłem wtedy po opolskim dworcu, gdzie zjechało się mnóstwo sindbadowskich Setr.
Gallux napisał(a):O takich jajach słyszałem w przypadku niektórych MZKów w Polsce. W Koninie również jeździł jeden MAN NL 222 z naklejką - przekreślonym tel. komórkowym

Jest tak w warszawskich Manach NG313, ale chodzi tu o nierozmawianie w pobliżu kierowcy, a nie w całym autobusie.
maciejk napisał(a):podczas jazdy kilka razy upominała pasażerów (jak małe dzieci), że zabronione jest korzystanie z innego telefonu niż pokładowy u kierowcy autobusu

Jakim cudem ten telefon nie powodował zakłóceń?
Tadeusz Franciszek Zieliński
t.zielinski[małpa]infobus.pl
maciejk
 
Posty: 11
Dołączył: wtorek, 27 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Katowic

Postprzez maciejk » środa, 4 maja 2005, 19:02

Tak, byłem wtedy w Opolu, ale nie wysiadałem z autobusu, nasz bus zajechał ostatni i chyba ostatni wyjechał - oznaczony był numerem 10 i miał tabliczkę "Luxembourg" mimo, iż jazdę kończył w Koblenz.
Telefon pokładowy nie powoduje zakłoceń mimo, że znajduje się z przodu przy kierowcy, gdyż zysk z rozmów przez niego idzie do kasy Sindbada ;-)

Pozdrawiam,

Maciek
Izzy
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 407
Dołączył: wtorek, 18 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Warszawy
Avatar użytkownika

Postprzez Izzy » czwartek, 5 maja 2005, 09:55

O ile dobrze pamiętam w samolocie nie tyle, że nie można było rozmawiać ile trzeba było powyłąnczać wszystkie komórki. I faktycznie tam jest jakieś niebezpieczenstwo bo instrumenty pokładowe dostają namiary z naziemnej kontroli lotów. W autobusie nie przekazuje sie danych o kierunku jazdy za pomocą drogi radiowej z bazy firmy a ponadto telefon nieużywany a włączony i będący w zasięgu sieci też utrzymuje łączność z poszczególnymi antenami wiec jeżeli nie każą wyłanczać telefonów a tylko rozmawiać, to w takim ukaldzie jest bzdurą, że wpływa na komputer pokładowy.
W najnowszych samochodach teraz też zaczyna sie stosowac rozwiązania jak w autobusach, też są komputey czasami nawet 3 i jakoś nikt nie zakazuje rozmawiania przez komórkę.
Sindbad poprostu kasiorę kasuję, a z drugiej strony nie dziwię się im bo trzeba gdzieś na te kosmiczne wozy zarobić :)
Radosław Mroczkowski
marqoos_pl
 
Posty: 15
Dołączył: czwartek, 12 maja 2005, 15:45
Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Postprzez marqoos_pl » czwartek, 12 maja 2005, 15:52

Według mnie, jest to spowodowane tylko tym, że kasa za te "pokładowe" rozmowy idzie na konto PBP Sindbad. Zapewne na to ma też wzgląd na komfort podróży innych pasażerów. Osobiście nie lubię, gdy ktoś obok mnie siedzi i drze się "Taaaak. Tak, w lodówce masz obiad." I tak przez 15 minut... Ale głupawe tłumaczenia pilotek Sindbada, że "zakłóca to pracę komputera pokładowego" jest troszeczkę jak straszenie dzieci czarownicami. A jeżeli Sindbad twierdzi, że jest to niebezpieczne dla podróżnych, to czemu nie zainstaluje urządzeń zagłuszających sygnał telefonii komórkowych??? Nie ważne... A zachowanie pilotki (jak nie wyłączycie, to będzie gorąco...) jest skandaliczne!!! Takim zachowaniem (i ewentualnym "podniesieniem temperatury") zraża tylko Klientów do firmy Sindbad. Sindbad ma super autobusy, dobrze przygotowane trasy, ale musi popracować jeszcze sporo nad obsługą (i kierowcy i piloci/pilotki). Dość tego mądrzenia się... Za kilka dni jadę Sindbadem do Hamburga, a potem jeszcze do Kolonii, więc na pewno podzielę sie wrażeniami.
Tanie noclegi na świecie: http://www.hospitalityclub.org. Klub Gościnności
maciejk
 
Posty: 11
Dołączył: wtorek, 27 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Katowic

Postprzez maciejk » niedziela, 15 maja 2005, 12:06

Podzielam opinię przedmówcy i z niecierpliwością czekam na relacje z podróży :) Sindbad ma nowoczesne autobusy, jednak wewnątrz jest strasznie ciasno i komfort jazdy nie jest zbyt wysoki - jednak siedzenia się rozkładały i nic nie było zniszczone i pourywane jak np. w autobusie firmy AWIZO jeżdżącej dla EUROLINES którym miałem "przyjemność" podróżować w sierpniu 2004 do Trier.
Dodatkową atrakcją podróży SINDBADEM był fakt, że pilotka kategorycznie zabroniła wchodzenia i wychodzenia do/z autobusu przednimi drzwiami (!), więc 45 osób musiało za każdym razem tłoczyć się przy tylnych - miała taki kaprys po prostu ;)
Szkoda, że nikt z Sindbada nie zagląda na to forum, wtedy poznalibyśmy opinię drugiej strony.
Pozdrawiam,
Maciek
_BEREK
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 153
Dołączył: piątek, 8 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Kopenhaga

Postprzez _BEREK » niedziela, 15 maja 2005, 14:30

maciejk napisał(a):(...) Sindbad ma nowoczesne autobusy, jednak wewnątrz jest strasznie ciasno i komfort jazdy nie jest zbyt wysoki - jednak siedzenia się rozkładały i nic nie było zniszczone i pourywane jak np. w autobusie firmy AWIZO jeżdżącej dla EUROLINES którym miałem "przyjemność" podróżować w sierpniu 2004 do Trier.
Dodatkową atrakcją podróży SINDBADEM był fakt, że pilotka kategorycznie zabroniła wchodzenia i wychodzenia do/z autobusu przednimi drzwiami (!), więc 45 osób musiało za każdym razem tłoczyć się przy tylnych - miała taki kaprys po prostu ;) (...)

Maciek


To musi byc bardzo dziwna firma.
Wszystko podporzadkowane jest wydojeniu, bo przeciez inaczej okreslic tego nie sposob, pasazera.
Telefonowanie w nowych Setrach nie zakloca pracy komputera. Wiem, bo jezdze taka.
Zakaz wycodzenia przednimi drzwiami uwazam za czysta zlosliwosc. Przerwy na trasie sa przeciez co 4,5 h i opoznianie wysiadania i wsiadania jest glupota. Ja jesli moge (czasem nie moge, ale o tym za chwile) otwieram i przednie i tylne (czy srodkowe) drzwi. Przeciez to tylko przyspiesza wyladunek. Nie moge otwierac srodkowych, kiedy jade z przedszkolem, ale to sa male4 dzieci i musza byc kontrolowane przez wychowawcow.

Chyba nie sprawdze oferty firmy Sindbad... cos mamm juz zle wyobrazenie o nich...

Bartek
setra jest królową szos, contact skype: ber_berek
TFZ
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1868
Dołączył: czwartek, 16 października 2003, 02:00
Lokalizacja: Warszawa
Avatar użytkownika

Postprzez TFZ » niedziela, 15 maja 2005, 17:39

_BEREK napisał(a):Telefonowanie w nowych Setrach nie zakloca pracy komputera. Wiem, bo jezdze taka.

Jakim konkretnie modelem jeździsz?
Tadeusz Franciszek Zieliński
t.zielinski[małpa]infobus.pl
Barttek
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 128
Dołączył: poniedziałek, 10 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Zgorzelec

Postprzez Barttek » sobota, 18 czerwca 2005, 19:02

Kilka razy miałem przyjemność jechać opisywanym autobusem Setry, ale w celach turystycznych (autobus nie wyposażony w płatny tel. :D ) z PT "Eltur-Trans" z Bogatyni. Raz do Liberca, raz do Częstochowy. I w obu przypadkach kierowca prosił o nieużywanie tel. komórkowych. W czasie pierwszej podróży wszyscy zastosowali się do prośby, w drugim nie i finał był taki, że w czasie jazdy autobus stanął, bo coś zaczęło się dziać z komp. pokładowym. Może to miało jakiś związek.....
marqoos_pl
 
Posty: 15
Dołączył: czwartek, 12 maja 2005, 15:45
Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Postprzez marqoos_pl » niedziela, 19 czerwca 2005, 14:02

W tym roku już trzy razy korzystałem z usług Sindbada. Tylko raz pilotka bardzo nieprzekonująco prosiła o nieużywanie telefonów komórkowych, a w dwóch kolejnych nic na ten temat nie wspominała. Owszem, mówiła tylko, że jest dostępny telefon pokładowy, ale nie zakazywała używania swoich komórek. Za każdym razem były to Setry serii 400 (1. Kraków-Berlin - Sindbad, 2. Kraków-Hamburg - Sindbad Riviera, 3. Kraków-Kolonia - Sindbad Palm Reisen).
Najlepszy z nich był ten do Hamburga z firmy Riviera, model S 415 SHD. Najwięcej miejsca i najwygodniejsze fotele z bardzo przyjemnym obiciem.

Ogólnie lubię jeździć Sindbadem i najbardziej mi się podoba, gdy w Opolu, a potem we Wrocławiu rusza cała kolumna jednakowych (te same barwy) autobusów. Ostatnio z Wrocławia ruszało chyba 14 autobusów. Całe szczęście, na granicę moja maszyna wjechała jako druga. I chciałem jeszcze dodać, że na te wszystkie wyjazdy (Berlin, Hamburg, Kolonia) miałem bilety po 9,- zł (słownie: dziewięć zł 00/100 gr). Na ten rok mam jeszcze w tej cenie bilety do: Trewiru, Wolfsburga, Freiburga i Brukseli.
Tanie noclegi na świecie: http://www.hospitalityclub.org. Klub Gościnności
anek
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1500
Dołączył: wtorek, 31 maja 2005, 23:17

Postprzez anek » niedziela, 19 czerwca 2005, 14:54

marqoos a skad takie bilety??
Entliczek pentliczek
co skasuje Tadziczek


"Pamiętam przełom 88/89
mam to przed oczami
kierowca Ikarusa jedzie
literkami ze smerfami wyklejony 'Bogdan 607'
puszki po napojach szoferkę zdobią"
marqoos_pl
 
Posty: 15
Dołączył: czwartek, 12 maja 2005, 15:45
Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Postprzez marqoos_pl » niedziela, 19 czerwca 2005, 20:58

Sindbad wprowadził promocję cenową na bilety w czasie, gdy uruchamiał dodatkowe trasy i miasta. Promocja ta obejmowała oczywiście określoną liczbę biletów na każdy dzień. Początkowo (zapewne była to pomyłka systemu) udało mi się na 1 autobus kupić 4 bilety w tej cenie, potem blokada była już po 2 takich biletach. Bilety były dostępne w ilości ok. 4 szt tygodniowo na każdą z linii (mają ich obecnie 6 chyba). Niestety, w tym momencie są jeszcze może dostępne jakieś bilety na terminy listopadowe lub grudniowe. Należy pytać w biurach sprzedających ich bilety. Tak, jak napisałem powyżej, mam już bilety do kilku innych miast jeszcze. Jak nie wykorzystam, to stracę najwyżej 9 zł.

Fajną promocję ma też Orbis Transport. 19 zł za bilet jednostronny. I te bilety można sobie sprawdzić na ich stronie (albo raczej ich platformy) http://www.interbus.com.pl i tam również za taki bilet zapłacić. Z promocji wyjęte są okresy najwyższego sezonu, ale już od października można za 19 zł wybrać sie np. do Londynu, Mediolanu, Nicei, Turynu, Amsterdamu czy Brukseli.
Tanie noclegi na świecie: http://www.hospitalityclub.org. Klub Gościnności
Piecho
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 66
Dołączył: sobota, 22 lipca 2006, 16:15
Lokalizacja: Iława

Postprzez Piecho » poniedziałek, 28 sierpnia 2006, 11:41

Niektórzy kierowcy i pilotki Sindbada są takjakby... głupii? Jak robiłem pierwszy raz zdjęcie Solarisa Vacanzy z PBP Sindbad to kierowca mi pomachał, a jak robiłem wczoraj zdjecie to kierowcy na mnie patrzyli z "pod byka" i do tego zawołali pilotka , ona też z nimi gadało chyba o Mnie.(usunęłem się z tamtąt szybko) .
marqoos_pl
 
Posty: 15
Dołączył: czwartek, 12 maja 2005, 15:45
Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Postprzez marqoos_pl » poniedziałek, 28 sierpnia 2006, 13:55

Hihi, wszyscy kierowcy autobusów dziwnie się patrzą na takich ludzików (jak ja), którzy chodzą po parkingach i dworcach i pstrykają fotki autobusów. Czasami jakiś się uśmiechnie, hehe. I Sindbad nie jest wyjątkiem. Zapraszam na Yahoo Groups (BusEurope) do mojej kolekcji bus-fotek ;).
Tanie noclegi na świecie: http://www.hospitalityclub.org. Klub Gościnności
Następna strona