Tabor za granicą

O tym co jeździ na międzynarodowych trasach...

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » wtorek, 19 sierpnia 2003, 15:37

<font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: mistral dnia 2003-08-19 17:54 ]</font>
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » wtorek, 19 sierpnia 2003, 17:52

[quote]
On 2003-08-19 12:17, Paweł Adamus napisał:
[quote]
On 2003-08-19 12:03, mistral napisał:
Nazywanie JELCZA BERLIETEM to błąd.
Ale kończmy już dyskusję na ten temat.
POZDROWIENIA


Owszem błąd, ale wśród kierowców KM wobec Jelcza PR110U/M jest używane tylko określenie "Berliet". To właściwie jest ksywka tego autobusu, tak jak "mig" w przypadku Jelcza M11.


W Poznaniu na M-11 mówi się "mieszaniec", na papierowsy "ćmiki", a na ziemniaki "pyrki"
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » wtorek, 19 sierpnia 2003, 18:33

Czemu M11 to MIG? Bo mieszaniec to pewnie dlatego że jest on stworzony częściowo z Ikarusa 260 i częściowo z Jelcza PR110 albo PR100.
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » wtorek, 19 sierpnia 2003, 23:42

Dalszy ciąg wspomnień:
Od ok. roku 1985, rozpoczęły sie wyjazdy Polaków na wyjazdy handlowe. Można podzielić tu dwie grupy: tacy, którzy jechali cos sprzedać i wracali z dolarami, albo tacy, ktorzy jechali z dolarami cos kupić, aby w Polsce sprzedać. Były też wyjazdy łączące te dwa cele.
Ten pierwszy cel to kierunki: Berlin Zach, Wiedeń, Szwecja, Finlandia, ten drugi to Turcja, trzeci cel wyjazdów to np. Wegry.
Do każdego z tych miejsc zabierano inny towar; kierowcy nazywali to zestawami. Np zestaw szwedzki to: alkohol, papierosy, produkty spozywcze (wszystkie:sery białe, żółte, grzyby w occie, szynka, chleb). Zestaw jugosłowiański był bardziej trywialny: widły, grabie, art gosp.domowego.
Był to interes intratny dla pasażerów jak i dla kierowców, którzy też zabierali stosowne "zestawy". Znam przypadek, że w jednym z biur podróży kierowca wziął urlop po to, aby ze spokojem zrobić samemu remont kapitalny "swojego" autobusu, znane mi są przypadki, że kierowcy kupowali w PEWEKSIE akumulatory, lakier do nadwozi, aby utrzymać swoje autobusy w sprawności.
Tabor biur podróży w tym czasie był bardzo zdezelowany, wysyłane były każde autobusy, jakie tylko mogły sie poruszać. O żadnym wypoczynku nie było mowy, o sprawdzaniu autobusów także. O dziwo, nie było wypadków.
Takie wyjazdy organizowane były do ok 1992roku. Organizowały je nie wszystkie biura podróży, ale jedno sie specjalizowało.
Umarły smiercią naturalną z powodu wymienialności złotówki, a tym samym likwidacji kursu dolara nieoficjalnego, oraz z tego powodu, że w Polsce powstawały hurtownie i nie trzeba było jeździć po towary za granicę.
Opowiedziałem w wielkim skrócie, bo tu jest forum autobusowe i byłoby nie na temat. Ale jakoś łączy się z autobusami.
POZDRAWIAM
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1678
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » czwartek, 21 sierpnia 2003, 15:15

[quote]
On 2003-08-19 23:42, mistral napisał:
Dalszy ciąg wspomnień:


Dziękuję i czekam na ciąg dalszy. :smile:

[quote]
Ten pierwszy cel to kierunki: Berlin Zach, Wiedeń, Szwecja, Finlandia, ten drugi to Turcja, trzeci cel wyjazdów to np. Wegry.

Wyjazdami do Turcji na przełomie lat. 80 i 90 XX w. obecny Szwagropol i Trans-Frej wtedy jeszcze jako jedna firma. Są to obecni potentaci na liniach Kraków - Zakopane oraz Kraków - Nowy Sącz). Oni wtedy jeździli do Turcji Autosanami H10-11.01 (tutaj zdjęcie takiego Autobusu: http://ams1.lo3.wroc.pl/tomek/tournee.php?p=14754 )

[quote] Tabor biur podróży w tym czasie był bardzo zdezelowany, wysyłane były każde autobusy, jakie tylko mogły sie poruszać. O żadnym wypoczynku nie było mowy, o sprawdzaniu autobusów także. O dziwo, nie było wypadków.


Nasuwa mi się pytanie: przecież wtedy jeździło się klekotami a teraz dobrymi autobusami czyli niby jest lepiej a jednak teraz jest więcej wypadków z udziałem autobusów. Dlaczego tak jest??

[quote] Opowiedziałem w wielkim skrócie, bo tu jest forum autobusowe i byłoby nie na temat. Ale jakoś łączy się z autobusami.
POZDRAWIAM

Przecież to jest prawie że nierozerwalnie związane z przejazdami autobusami (część ludzi jeździła pewnie pociągami ale większość autobusami).
Pozdrawiam :smile:
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » piątek, 22 sierpnia 2003, 21:08

[quote]
On 2003-08-21 15:15, Leszek Matula napisał:
[quote]
On 2003-08-19 23:42, mistral napisał:
[...]
Tabor biur podróży w tym czasie był bardzo zdezelowany, wysyłane były każde autobusy, jakie tylko mogły sie poruszać. O żadnym wypoczynku nie było mowy, o sprawdzaniu autobusów także. O dziwo, nie było wypadków.


Nasuwa mi się pytanie: przecież wtedy jeździło się klekotami a teraz dobrymi autobusami czyli niby jest lepiej a jednak teraz jest więcej wypadków z udziałem autobusów. Dlaczego tak jest??


Wtedy siofery wiedzieli, że jadą złomem i byli potulni jak baranki wobec przepisów. A teraz fakt, że jadą nowoczesnym i sprawnym autobusem, sprawia iż uważają, że mogą szaleć. A tak nie jest - co pokozały ubiegłoroczne wypadki autobusowe :sad:
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » czwartek, 28 sierpnia 2003, 17:21

Hej MISIEK
Wydaje mi sie, że przyczyna była inna. Mianowicie PIENIĄDZE. Kurs walut zachodnich (czarnorynkowy) był tak wysoki, że jakikolwiek mandat w krajach zachodnich to ruina dla kierowcy. Z kolei praca była tak intratna, że nie warto było ryzykować niczym, co mogłoby spowodować jej utracenie.
POZDRAWIAM
Grzesiek
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 261
Dołączył: sobota, 26 lipca 2003, 02:00
Lokalizacja: podkarpacie
Avatar użytkownika

Postprzez Grzesiek » sobota, 30 sierpnia 2003, 10:38

Częściowo zgadzam się z Miśkiem. Sam byłem świadkiej jadąc do Katowic na co pozwalał sobie kierowca. Na szczęście to tylko nieliczny procent kierowców w ten sposób jeździ.
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » czwartek, 4 września 2003, 09:17

Dalszy ciąg wspomnień:
Początek lat 90-ych to wzmożenie wyjazdów w związku z otwarciem granic i stopniowym znoszeniem obowiązków wizowych dla Polaków.
W dalszym ciągu istnieją wyjazdy handlowe. Dochodzą turystyczne i liniowe. Liniowe oczywiście na początku nielegalne. Turystyczne to w dalszym ciągu Rzym, oraz nowość: Paryż. Wyjazdy do Paryża były tak częste, że jak ostatnio wspominaliśmy z jednym z kierowców, nie nadążał on prać koszul, zabierał mokre i w autobusie suszył.
Ale przejdźmy do autobusów. Jeździło się wtedy głównie JELCZAMI pr110D i IKARUSAMI.
Zaczęły powstawać pierwsze firmy prywatne. Sprzęt był najczęściej w opłakanym stanie. Kilka przykładów: W Wersalu na parkingu przyszedł do mnie kierowca z autobusu na kieleckich numerach i pytał czy nie mam okładzin hamulcowych, bo własnie musi obić szczęki. Ja mam ale w Poznaniu poobijane i pokompletowane na wymiary bębnów i czekają na swój czas, a nie we Francji. Inny kierowca z Rzeszowa sam obijał okładziny hamulcowe, nie miał gdzie przetoczyć bębnów i zerwał przekładnię główną (NEOPLAN). Dosłownie na rowie wyjął przekładnię główną i naprawiał.
Innemu mojemu koledze w JELCZU urwał się tłok. Przyjechał z Paryża do Poznania na 5 tłokach. A że kompresja wyrzucała mu olej miarką oleju, to w korku wlewowym wywiercił dziurke i połączył węzykiem z rurką miarki, tak, że olej krążył drugim obiegiem zamkniętym.
Inny z moich znajomych wrócił z Rzymu z pękniętą obudową skrzyni biegów. Pod skrzynią zawiesił puszkę do której ściekał olej i co jakoś czas wlewał go do skrzyni.
Takie były początki, niektóre z firm które zaczynały w ten sposób istnieją do dziś i dobrze prosperują. Kto nie inwestował w autobusy i nie miał szczęścia, wypadł z obiegu.
Swoje przygody opiszę oddzielnie, bo by zajęły za dużo miejsca.
POZDRAWIAM
I.Q.
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1924
Dołączył: niedziela, 7 września 2003, 02:00
Lokalizacja: Oświęcim
Avatar użytkownika

Postprzez I.Q. » niedziela, 7 września 2003, 18:16

Ja znam kierowce z PKSiS w Oświęcimiu który jeździ Jelczem T120 do Turcji a ostatnio był w Danii.
matador
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 117
Dołączył: niedziela, 18 kwietnia 2004, 18:14
Lokalizacja: Gdańsk, Gdynia, Sopot

Postprzez matador » piątek, 18 czerwca 2004, 11:03

Proponuję wakacje z dreszczykiem w Iranie. Tam każdy miłośnik starych pojazdów znajdzie cos dla siebie.

http://www.autoiran.republika.pl/pliki/Autobusy.html
I.Q.
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1924
Dołączył: niedziela, 7 września 2003, 02:00
Lokalizacja: Oświęcim
Avatar użytkownika

Postprzez I.Q. » sobota, 19 czerwca 2004, 22:30

Chyba cos nie dziala...
ManTraker
 
Posty: 17
Dołączył: poniedziałek, 21 czerwca 2004, 23:24
Lokalizacja: Kraków / Legnica

Postprzez ManTraker » wtorek, 22 czerwca 2004, 00:26

[quote="pms4"]A z Hiszpanii czesto przyjezdzaja Pegaso- niektore fajne a niektore trupowate.Tam jest to tak popularne jak u nas pr110d


fakt w Hiszpanii tego na peczki a raczej tony jest. Legnicki zaklad energetyczny jeszcze do niedawna mial w swoim taborze 2 IVECO PEGASO 5232. Mialem okazje pare razy jezdzic (pasazer) tymi autami na dluzszych trasach (HISZPANIA/WLOCHY) i musze powiedziec ze sa to bardzo wygodne autokary. Z tego co mi mowili kierowcy te legnickie byly robione na zamowienie dla obslugi olimpiady w Barcelonie a nastepnie trafily do polski. Obecnie jeden jezdzi w PKS Jelenia gora http://www.pks.jgora.pl/ivecopegas.htm a drugiego widzialem w tamtym roku w Niechorzu. Nie wiem czy dobrz pamietam ale jedynym ich mankamentem z punktu widzenia kiermana byl brak kuszetki...


pozdrowienia
ManTraker
niech JELCZ sie nie martwi, my wszyscy też pokutujemy za EWĘ...))
ManTraker
 
Posty: 17
Dołączył: poniedziałek, 21 czerwca 2004, 23:24
Lokalizacja: Kraków / Legnica

Postprzez ManTraker » wtorek, 22 czerwca 2004, 00:39

[quote="avemarian"]Proponuję wakacje z dreszczykiem w Iranie. Tam każdy miłośnik starych pojazdów znajdzie cos dla siebie.

http://www.autoiran.republika.pl/pliki/Autobusy.html


ROTFL
plaska podloga w coachu...
cos mi sie widzi ze podobne wynalazki szybko znajda zastosowanie u prywaciarzy, tylko po co od razu przelewac? drugi bak w podlodze na opal rzecz jasna, a jak zatrzyma ITD to niech sobie pobieraja ze zwyklego...czysty interes :):):)

pozdrawiam
ManTraker
niech JELCZ sie nie martwi, my wszyscy też pokutujemy za EWĘ...))
Cichy
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 280
Dołączył: niedziela, 1 lutego 2004, 16:12
Lokalizacja: Stalowa Wola
Avatar użytkownika

Postprzez Cichy » sobota, 1 stycznia 2005, 14:15

PKS Stalowa Wola obsługuje jedne kurs zagraniczny. Jest to kurs relacji Stalowa Wola - St. Etienne (Francja). Kurs jest obsługiwany jednym z trzech autobusów wysokopokładowych jakie posiada PKS. Są to 2 Volva Irizar PB oraz Autosan A404T Cezar.
Poprzednia stronaNastępna strona
Odpowiedz