[Poznań] Tłumy poznaniaków na urodzinach Pestki

Wszelkie dyskusje o tramwajach

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

NDT
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2475
Dołączył: czwartek, 12 października 2006, 08:42
Lokalizacja: Gdynia
Avatar użytkownika

[Poznań] Tłumy poznaniaków na urodzinach Pestki

Postprzez NDT » poniedziałek, 5 lutego 2007, 08:46

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3896494.html

[quote]W sobotę w samo południe na przystanku na rondzie Kaponiera nie można było wcisnąć igły. - O Boże! Nawet w szczycie nigdy tu nie widziałem tyle ludzi - ocenił motorniczy jednego z tramwajów biorących udział w paradzie z okazji 10. urodzin PST.

- Nie wiem, czy wszystkim się uda wsiąść do tramwajów - obawiała się Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK.

W tłumie czekających na przejazd biorącymi udział w paradzie tramwajami czekali zarówno mali (1,5-roczny Krzyś na rękach mamy), jak i wiekowi poznaniacy. - Jak otworzyli tę linię, miałem 74 lata - powiedział nam pan Zdzisław. Wszyscy o 12 weszli do siedmiu (dlatego, że jest siedem przystanków "Pestki") tramwajów i ruszyli w stronę Piątkowa.

Podobnie jak w 1997 r. jako pierwszy pojechał niemiecki tramwaj typu GT8, zwany helmutem. Chrupiąc rozdawane pestki słonecznika, poznaniacy przemierzali Poznań na północ przy dźwiękach muzyki i do tego zupełnie za darmo. Zabytkowe tramwaje wmieszały się między te nowoczesne, które widzimy codziennie. Świętujący żartowali, śmiali się i machali do przechodniów. W gorszym nastroju byli pasażerowie, którzy zwykłymi tramwajami próbowali dostać się na Piątkowo. - Jak nic spóźnię się na spotkanie - narzekał młody chłopak z laptopem.

Po przejechaniu tam i z powrotem sześciokilometrowej trasy tramwaje z pasażerami pojechały do zajezdni przy ul. Głogowskiej. Tam zaplanowano bowiem główne uroczystości 10-lecia. Dla tych, którzy nie zmieścili się do siedmiu odświętnych tramwajów lub spóźnili się na rozpoczęcie imprezy, uruchomiono darmowy tramwaj, który zwoził chętnych z trasy "Pestki" do zajezdni. A tam ośmioro dzieci, rówieśników "Pestki" (urodzonych 31 stycznia 1997 r.) zdmuchnęło świeczki na urodzinowym torcie i dostało roczne sieciówki MPK. Pokrojony tort zniknął w mgnieniu oka. Potem każdy mógł zwiedzić zajezdnię, zaglądając w miejsca dostępne na co dzień tylko dla personelu. - Najfajniej jest pod tramwajem, zobaczyć te wszystkie wnętrzności - mówi z błyskiem w oku 12-latek.

Można też było obejrzeć eksponaty w założonym przy zajezdni Muzeum Komunikacji, m.in. dokumentację historii budowy i funkcjonowania linii PST. Największą atrakcją dla najmłodszych było jednak zajęcie miejsca motorniczego.

Wszystkie zabytkowe tramwaje były otwarte. Każdy mógł usiąść na krześle motorniczego, zadzwonić i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Chętni (nie tylko dzieci) stali w długiej kolejce, aby przez chwilę poczuć się jak motorniczy. - Od dziecka chciałem tramwaj poprowadzić, ale zostałem profesorem i tylko jeżdżę jako pasażer - powiedział nam pan Andrzej.

Podczas festynu w zajezdni rozdawane były pocztówki, na których można było przybić sobie pamiątkową pieczątkę, a także wyprodukowane na tę okazję baloniki.

Impreza skończyła się o godz. 16. Niektórzy zostali do samego końca. Jedni z własnej woli: - Takie obchody to już się nie powtórzą, trzeba świętować do końca - mówił pan Roman. Inni nie: - Chciałam iść do domu już dwie godziny temu, ale mój syn nie pozwolił. Chce jak najdłużej posiedzieć w tramwaju i podzwonić - żaliła się pani Ania.

? Wśród poznaniaków, którzy brali udział w imprezie, MPK rozlosowało 10 nagród. Trzy osoby ich nie odebrały (numery losów: 288, 393 i 448). MPK prosi je o kontakt.
[color=#3366FF]Chronisz środowisko na piątkę z plusem, gdy podróżujesz Gdyńskim trolejbusem![/color]