Kobiety za kierownicą

Dyskusje na temat pracy kierowców (przepisy, szanse na zatrudnienie itp.)

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

j.centkiewicz
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1756
Dołączył: wtorek, 26 czerwca 2012, 10:59

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez j.centkiewicz » sobota, 22 grudnia 2012, 10:25

A w Olsztynie na wylocie DK 16 na Augustów pewna dama położyła cysterkę z trzydziestoma tonami ropy. DK 16 zablokowana przez 19 godzin. Dama otrzymała kwit z gratulacjami opiewający na 400,-zł. Miała tyle przyzwoitości, aby przyznać się, że za szybko weszła w zakręt. Ja się zastanawiam kto jej dał papiery, a w szczególności te na ADR-y...
Prędkość 200km/h na autostradzie w Niemczech to nic nadzwyczajnego. Jednak co innego jechać sobie BMW powiedzmy, a co innego wozić ludzi. Coś mi się wydaje, iż jazda z głową oznacza jazdę bezpieczną i odpowiedzialną. To przy 200km/h nie jest możliwe. A na pewno nie samochodem typu Caravelka...
VTS
 
Posty: 255
Dołączył: poniedziałek, 12 stycznia 2009, 21:38
Lokalizacja: Krakow/Europa

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez VTS » sobota, 22 grudnia 2012, 12:35

Według mnie Kolego nawet w BMW bezpieczne nie jest, tzn. jest ale jak masz zupełnie pusta drogę. Ja tak jechałem trochę ponad 200 przez chwile żeby zobaczyć jak szybko mi auto pojedzie ale doszedłem do wniosku ze jak jakiś inteligent miłośnik lewego pasa mi drogę zajedzie nagle tak jak to robią w Polsce często (a na A2 nas w Niemczech nie brakuje), to nawet nogi z gazu zdjąć nie zdążę przy takiej prędkości. Tak przy 170-180 sie czułem w miarę bezpiecznie. Ale jeżeli chodzi o wozenie ludzi to miałem "busiarski" etap w swoim życiu kiedyś a ze to linia była i człowiek był młody i głupi, to sie gnalo z ludźmi Sprinterem 130 (nie po autostradzie) żeby być przed konkurencja bo szef będzie płakał ze utarg kiepski. A teraz po paru latach uważam ze to szczyt głupoty był i busiarskie szambo omijam z daleka.
Contiki Travel Europe Ltd
j.centkiewicz
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1756
Dołączył: wtorek, 26 czerwca 2012, 10:59

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez j.centkiewicz » sobota, 22 grudnia 2012, 13:54

Dobrze o Tobie świadczy, że przyznajesz się do własnych grzechów. Ja każdemu radzę busiarskie szambo omijać szerokim łukiem.
Autostrady za naszą zachodnią granicą są przystosowane do prędkości 200km/h. Jeżdżący po nich niekoniecznie. W Niemczech obowiązują również zakazy mające na celu zapewnienie maksimum bezpieczeństwa na autostradach. Są wysokie mandaty za bezsensowne zajmowanie lewego pasa. Jednak teoria nijak ma się do praktyki. Zdarza się często, iż ktoś zjeżdża na lewy pas nie patrząc w lusterko, albo "przypomina sobie" o zjechaniu z autostrady i zaraz po wyprzedzeniu zajeżdża pod pojazd jadący prawym pasem hamując przy tym nierzadko dosyć gwałtownie. Zgadzam się prędkość 200km/h do bezpiecznych nie należy. Jednak są pojazdy, które taką prędkość rozwijają. Ja sam kiedyś jechałem, a dokładnie byłem wieziony po pustej Autobahnie z prędkością dochodzącą do 220, a nawet 230 km/h. Wszystko mogę o tym napisać, ale nie to, że była to bezpieczna podróż...
michal1142
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 960
Dołączył: sobota, 29 grudnia 2007, 00:31
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez michal1142 » niedziela, 23 grudnia 2012, 20:53

W kwestii prędkości jestem dosyć konserwatywny i nie jestem zwolennikiem jazdy "no limit". Owszem zdarza mi się przygazować czasem na autostradach, ale robię to wyłącznie gdy ruch jest niewielki. Jazda z pasażerami wymaga od kierowcy pełnej odpowiedzialności. Kiedyś jeździłem bez kagańca grubo powyżej stówki, ale obecnie nie zrobiłbym tego. 100 km/h to duża szybkość zwłaszcza, że prowadzę duże samochody. Osobowe samochody mogą osiągać znacznie większe szybkości co nie oznacza, że powinny gnać 200 km/h. Limit 140 na naszych autostradach uważam za rozsądny kompromis. W Niemczech na niektórych odcinkach wolno jechać szybciej, ale nie wszyscy z tego korzystają i słusznie. Nawet tam nie brakuje durniów, których wyobraźnia jest płytka.
busiarzom stop!!!
serta
 
Posty: 6
Dołączył: wtorek, 19 lutego 2013, 23:23
Avatar użytkownika

Kobiety za kierownicą

Postprzez serta » środa, 20 lutego 2013, 12:34

[quote="michal1142"]Koleżanka ma BCD i robi aktualnie E do C.Czyli cały kalendarz u koiety to chyba kolejny rekordzik w kraju??

czy ja wiem? Ja mam ABCDE, w dodatku nie od wczoraj ;)
michal1142
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 960
Dołączył: sobota, 29 grudnia 2007, 00:31
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez michal1142 » poniedziałek, 25 lutego 2013, 11:46

[quote="serta"][quote="michal1142"]Koleżanka ma BCD i robi aktualnie E do C.Czyli cały kalendarz u koiety to chyba kolejny rekordzik w kraju??

czy ja wiem? Ja mam ABCDE, w dodatku nie od wczoraj ;)


Gratulacje. A jaki staż?
busiarzom stop!!!
ksebki
 
Posty: 78
Dołączył: piątek, 3 października 2003, 02:00
Lokalizacja: Łomży

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez ksebki » sobota, 6 kwietnia 2013, 22:10

Wczoraj jakaś laska za kierownicą prowadziła dużego "Polonusa" gdzieś w kierunku Mazur.
Powiem szczerze pierwszy raz widziałem kobietę prowadzącą dalekobieżny kurs.
Chyba za bardzo się na nią gapiłem bo jak się mijaliśmy z naprzeciwka to też się na mnie gapiła :-)
Dużo kobitek mają w Polonusie?
[url=http://18-400.strefa.pl/]18-400[/url]
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2070
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez Jarkie » niedziela, 23 czerwca 2013, 01:23

viewtopic.php?f=12&t=3819&start=1740#p93537 - na kursie Polonusa jest pani jadąca SORem.
Poza tym w PKS Ostrołęka na jednym z kursów noclegowych kobieta jeździ H9.
Jakub K.
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1118
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez Jakub K. » wtorek, 17 czerwca 2014, 14:55

Wczoraj widziałem kobietę za kółkiem Irisbusa Crossway z PKS Ostrowiec Świętokrzyski. Prowadziła kurs w relacji Kielce - Ostrowiec.
Natomiast w woj. małopolskim kobiety spotkać można za kierownicą takich przewoźników dalekobieżnych, jak Szwagropol czy Interpalm.
Ostatnio edytowano wtorek, 15 lipca 2014, 13:36 przez Jakub K., łącznie edytowano 1 raz
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
tmlody
 
Posty: 3
Dołączył: wtorek, 24 czerwca 2014, 15:49

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez tmlody » wtorek, 24 czerwca 2014, 16:21

W Lublinie widzę co jakiś czas kobietę za kierownicą autobusu i muszę powiedzieć, że jeżdżą naprawdę w porządku. Również jeśli chodzi o np. podjeżdżanie w taki sposób, aby osoba na wózku inwalidzkim mogła bez problemu wjechać do takiego autobusu :) Pozdrawiam.
Jakub K.
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1118
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez Jakub K. » sobota, 6 grudnia 2014, 22:31

http://rzeszow-news.pl/uratowala-zycie- ... haterka/#2

[quote]Uratowała życie pasażera autobusu MPK. Stała się bohaterką

- To był najdłuższy i najtrudniejszy kwadrans w moim życiu ? wspomina Joanna Mendrala, kierowca MPK w Rzeszowie. W środę uratowała życie 22-letniemu pasażerowi. Za bohaterską postawę nagrodził ją dzisiaj prezydent Tadeusz Ferenc.


Joanna Mendrala kierowcą MPK zaledwie jest od dwóch miesięcy. Wcześniej odbyła 5-miesięczny staż. Mimo krótkiej pracy, jest dziś najsłynniejszym kierowcą autobusowym, nie tylko w Rzeszowie, ale już w całej Polsce. I oczywiście prawdziwą bohaterką. Także dla swoich koleżanek i kolegów z pracy.

W środę (3 grudnia) po godz. 4:00 rano Joanna Mendrala wsiadła za kierownicę linii 54, która, jadąc z Rzeszowa, kończy kurs w Rogoźnicy. Był to jej dopiero drugi kurs w tym kierunku.

- Poprzednio jechałam tą linią w lecie, jeszcze na stażu. Wtedy, kiedy zaczyna się pierwsza zmiana, jest już jasno. Teraz jechałam w zupełnej ciemności. Pasażerowie pomagali mi, podpowiadając, gdzie mam jechać. Kiedy dojechałam do przystanku końcowego, pomagali mi nawet zawrócić pojazd, którym za 20 minut miałam wracać w kierunku miasta ? wspomina pani Joanna.

Najdłuższe 15 minut w życiu

Pięć minut przed godz. 6:00 na pętli w Rogoźnicy do autobusu wsiadł 22-letni mężczyzna. Utkwił jej w pamięci, bo grzecznie się przywitał. Usiadł z tyłu autobusu. W pewnym momencie w lusterku pani Joanna zauważyła, że osunął się na ziemię, uderzając głową o podłogę autobusu.

Joanna Mendrala podbiegła do niego i zaczęła cucić. Mężczyzna nie reagował. Chciała wezwać pomoc przez radiostację, ale ta, jak na złość, się zepsuła. Karetkę wezwał kierowca innego autobusu, a pani Joanna rozpoczęła reanimację.

- To najdłuższe 15 minut w moim życiu. Nie zapomnę ich do końca życia ? wspomina środowy poranek .

Wiedziała, jak reanimować, bo równolegle z kursem na prawo jazdy kat. D, była na 60-godzinnym kursie pierwszej pomocy. I mimo tego, że uczyła się reagowania w przypadku zachłyśnięcia cukierkiem, ataku padaczki, czy właśnie zatrzymania akcji serca, uważa, że reanimacji nie przeprowadziła w pełni profesjonalnie.

- Nie wiedziałam, czy może uciskam zbyt mocno, a może jednak za słabo. W pewnym momencie zaczęły mnie boleć ręce, wręcz omdlewać. Ale uciskałam nadal. Nie wiem, skąd wzięły się u mnie wtedy takie pokłady energii. Jestem przecież drobnej budowy osobą ? mówi Joanna Mendrala.

Ludzki impuls

W trakcie reanimowania 22-latka, zaczęła już płakać, bo nie wiedziała, kiedy przyjedzie karetka. Był i płacz, i modlitwa. Karetka pojawiła się 10 minut później. Pani Joanna zastanawia się teraz, dlaczego to jej przytrafiła się cała sytuacja. W końcu w MPK jest ok. 300 kierowców.

W środę w ogóle nie było myśli, że na zupełnym odludziu o tak wczesnej porze, może to być jakaś symulacja, że ktoś chce jej zrobić krzywdę. Zadziałał zwykły, ludzki impuls. Na szczęście skutecznie. Mężczyźnie udało się przywrócić akcję serca. Choć do dziś jest nieprzytomny.

Tego dnia pani Joanna nie wyjechała już na trasę, zastąpił ją inny kierowca. Dzień później, gdy usiadła za kierownicą autobusu, pasażerowie rozpoznali bohaterkę.

- Czułam na sobie ich spojrzenia. Niektórzy się uśmiechali, a zdarzali się i tacy, którzy wysiadając dziękowali mi. To bardzo miłe, ale ja naprawdę nie zrobiłam nic szczególnego. Myślę, że każdy na moim miejscu zachowałby się podobnie ? uważa Joanna Mendrala.

Pani Joanna jest w stałym kontakcie telefonicznym z rodziną uratowanego pasażera. Jego najbliżsi wyrazili także zgodę, by pani Joanna odwiedziła 22-latka w szpitalu.

- Pierwszy raz byłam tuż po całym zdarzeniu. Chciałabym wiedzieć, czy wszystko jest z nim w porządku. Kiedy cała sprawa zakończy się szczęśliwie, z pewnością spotkamy się osobiście ? podkreśla.

Bohaterka dla całej Polski

Do licznych gratulacji przyłączyli się także koledzy z pracy Joanny Mendrali. W piątek (5 grudnia) do ratusza zaprosił ją prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc. W obecności Anny Kowalskiej, dyrektorki Zarządu Transportu Miejskiego, oraz Marka Filipa, prezesa MPK, prezydent złożył gratulacje pani Joannie, wręczył jej kwiaty i upominek-kopertę.

Anna Kowalska cieszyła się, że wreszcie może pogratulować kierowcy MPK, a nie co chwilę wysłuchiwać skarg pasażerów i wyciągać od kierowców konsekwencje.

Tadeusza Ferenc zobowiązał Marka Filipa, by Joanna Mendrala w nagrodę za bohaterską postawę jeździła najnowocześniejszym autobusem.

- To niezwykle miłe ? mówi pani Joanna. ? Ci, którzy chcieliby się ze mną spotkać, będą mieli taką okazję. W najbliższą niedzielę zasiądę za kierownicą linii numer ?18? ? dodaje z uśmiechem.

Joanna Mendrala jest bohaterką ogólnopolskich mediów. Co chwilę ktoś dzwoni, prosi o rozmowę, zgodę na reportaż w prasie czy radiu. Była już gwiazdą ?Teleexpressu?, a w najbliższy poniedziałek (8 grudnia) będzie gościem porannego programu ?Dzień Dobry TVN?.

W kopercie, którą pani Joanna otrzymała od Tadeusza Ferenca, była gotówka. Na co wyda pieniądze? ? Nie myślałam jeszcze o tym. Na razie leżą i czekają. Prezenty na święta już mam kupione. Co zrobić z pieniędzmi? Na spokojnie zastanowimy się z narzeczonym ? podkreśla Joanna Mendrala.

Na autobus namówił ją narzeczony

To właśnie narzeczony namówił panią Joannę, by zrobiła prawo jazdy kategorii D. Kurs organizowała rzeszowska szkoła językowa Yes. Początkowo się wahała, chciała sprawdzić, jak pójdzie jej narzeczonemu. W końcu dała się namówić.

- Wiedziałam, że autobusami jeżdżą kobiety, więc dlaczego ja miałabym sobie nie poradzić? Ale bywały chwile zwątpienia. Szczególnie podczas pierwszej godziny spędzonej za kierownicą. O mały włos już wtedy miałabym na ?sumieniu? latarnię stojącą na chodniku ? wspomina z uśmiechem.

Później było już tylko lepiej. Dziś w MPK pracuje razem z narzeczonym. Jeżdżą innymi liniami, ale zdarza im się minąć na trasie. Dyspozytorzy czasami tak układają im zmiany, by mogli spotkać się w bazie i spędzić ze sobą więcej czasu wolnego.

Na pytanie czy wiąże swoją przyszłość zawodową z rzeszowskim MPK, odpowiada bez namysłu. ? Na razie jestem na okresie próbnym. Nie wiem, co będzie ze mną w lutym ? zastanawia się pani Joanna.

Jest najlepszą wizytówką i żywą reklamą rzeszowskiego MPK. Przynajmniej daje gwarancję bezpiecznej podróży.
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
Lubel
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1269
Dołączył: czwartek, 11 lipca 2013, 18:42
Avatar użytkownika

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez Lubel » piątek, 10 kwietnia 2015, 06:24

[quote="TFZ"]W PLA Pleszew jeździ przynajmniej jedna kobieta.

W BobKOm Krotoszyn też jeździ jedna kobieta ;)
Kosmo67
 
Posty: 4
Dołączył: czwartek, 28 maja 2015, 02:47

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez Kosmo67 » czwartek, 28 maja 2015, 23:32

Nie można generalizować. Myślę, że kobiety są ostrożniejsze od mężczyzn jeżdżą wolniej i powodują mniej wypadków. Również spotkałam się z kobietami za kierownicą MPK i bardzo dobrze sobie radziły.
Jak to dobrze, że jeżeli bank odmówi nam kredytu, nie jest powiedziane, iż kredyty hipoteczne Warszawa http://dobrekredyty.com.pl/kredyty-hipoteczne nie są dla nas.
TFZ
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 2227
Dołączył: czwartek, 16 października 2003, 02:00
Lokalizacja: Warszawa
Avatar użytkownika

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez TFZ » sobota, 30 maja 2015, 09:04

[quote="Kosmo67"]Nie można generalizować.
A kto tu generalizuje? Jakiś cytacik? [quote]Myślę, że kobiety są ostrożniejsze od mężczyzn jeżdżą wolniej i powodują mniej wypadków.
Aaa, to już wiem, kto.
Tadeusz Franciszek Zieliński***t.zielinski[małpa]transinfo.pl
Jarkie
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2070
Dołączył: sobota, 27 grudnia 2008, 19:17
Lokalizacja: Suwałki
Avatar użytkownika

Re: Kobiety za kierownicą

Postprzez Jarkie » niedziela, 6 września 2015, 17:10

PKS Białystok - 2 panie.
W Żak Tourist z Augustowa od niedawna również jeździ kobieta.
Kobieta jeździ też w Arriva o. Bielsk Podlaski.
Poprzednia stronaNastępna strona
Odpowiedz