Bycie MKM-em czyli jak to się zaczęło?

Czekamy na Wasze opinie o naszym serwisie. Co należałoby zmienić? Czego brakuje Wam w InfoBusie?

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Sokół
 
Posty: 131
Dołączył: niedziela, 4 kwietnia 2004, 12:01
Lokalizacja: Łódź-Bałuty

Postprzez Sokół » wtorek, 29 listopada 2005, 19:56

ja od małego miałem korbe na punkcie KM; gdy jeszcze nie umiałem czytać kazałem babci czytać z rozkładu jakimi ulicami jedzie tramwaj; rodzice twierdzą że ponoć pomogło mi to w nauce czytania; potem ślęczałem godzinami na mapach róznych miast (głównie Łodzi) "jeżdząc" każda linią po kolei :) (zbieranie map tez mi zostało do dziś) w ten sposób już na początku podstawki wiedziałem jak jeżdzą wszyskie tramwaje i większość autobusów;

pamiętam że zawsze bardziej lubiłem ikarusy od jelczy; często jeździłem z przodu i patrzyłem sie w kabine (bardzo mi sie te kolorowe światełka podobały i skaczące wycieraczki); potem kupowałem "cięzarówki świata"; numerkologia jakoś mnie nie jarała ale jak się tabor zaczął urozmaicać zauważyłem że nie wszyskie modele jeżdzą na wszyskich liniach; pod koniec podstawki troche jeżdziłem tramwajami i autobusami po mniej znamych rejonach miasta, ale tylko zimą, z nudów - latem wolałem rower

a potem kolega kupił sobie modem; zacząłem szukac stron o pociągach i przy okazji znalazłem też pare o KM (w sumie nie spodziewałem sie że ktoś jeszcze moze sie tym interesować), ale że to był modem to za dużo czasu nie mogłem na to poświecać

moje zainteresowanie przezyło boom jak założyłem sobie stałke; trafiłem na TWB ( :o ) i postanowiłem ze łodzki tabor również przydałoby sie uwiecznić na fotkach (nikogo z Łodzi wtedy nie było - zresztą tera jest niewiele lepiej); w sumie dzieki TWB nauczyłem sie podstaw fotografi i obróbki zdjęć
sram na busy
R-11 Kleszczowa
 
Posty: 67
Dołączył: niedziela, 25 września 2005, 11:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez R-11 Kleszczowa » wtorek, 29 listopada 2005, 21:38

[quote="Sokół"]ja od małego miałem korbe na punkcie KM; gdy jeszcze nie umiałem czytać kazałem babci czytać z rozkładu jakimi ulicami jedzie tramwaj; rodzice twierdzą że ponoć pomogło mi to w nauce czytania; potem ślęczałem godzinami na mapach róznych miast (głównie Łodzi) "jeżdząc" każda linią po kolei :) (zbieranie map tez mi zostało do dziś) w ten sposób już na początku podstawki wiedziałem jak jeżdzą wszyskie tramwaje i większość autobusów;

Ja tak samo 8) Tylko ja raczej studiowałem plany Warszawy :wink:
"Słowo, na które czekałem, padło z Twoich ust w końcu..." -Kult "Brooklińska Rada Żydów"
voy
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1238
Dołączył: sobota, 10 kwietnia 2004, 14:09
Lokalizacja: Rzeszów
Avatar użytkownika

Postprzez voy » wtorek, 29 listopada 2005, 22:09

Widzę, że wielu użytkowników ma to zainteresowanie praktycznie od początku, ja nie jestem tutaj odosobniony. Interesuje się autobusami od kiedy pamiętam. Gdy miałem parę lat (mniej więcej trzy) po mieście jeździły peerki i Wiimy, które zdecydowanie wolałem od Jelczy:) szczególnie przegubowe. Często stałem na przegubie. Do numerów bocznych nie przywiązywałem takiej wagi, jak do linii. Czytać to się chyba przez autobusy nie nauczyłem, ale umiejętność czytania ułatwiła mi to odczytywanie wszystkich napisów na filmach bocznych Jelczy. Pamiętam że nie znosiłem migów :). W podstawówce wzrosło zainteresowanie autobusami, wciągnąłem w to niektórych ludzi z klasy. Zaczęło się nazywanie autobusów, rozróżnianie po numerach bocznych. Pamiętam pierwsze Solarisy i namawianie mnie na przejażdżkę 1 przystanek bez biletu (nie skorzystałem :) ). Później jakoś to trwało bez wielkich zmian. Do czasu wejścia na strony autobusowe. Najpierw zaczęło się od stron odnalezionych w google (pamiętam że były to m.in. przegubowiec, trolejbusy.nets.pl) a później odnalazłem takie cuda, jak TWB i BF. Zacząłem wgłębiać się w te tematy a to trwa do dziś:) Poza tym zacząłem fotografować autobusy, conieco znam się już na umiejętnym robieniu zdjęć (dzięki TWB i ludziom stamtąd).
P.S. Ja tez miałem wielką manię map. Rysowanie map i wielkie zainteresowaine planami miast było na porządku dziennym i zostało mi, bo do dziś lubię sobie oglądać plany miast.
<img src="http://www.naszaklasa.boo.pl/lukers/voy_syg.jpg"> Volvo-Wiima RLZ!
tyrystor
 
Posty: 181
Dołączył: poniedziałek, 12 lipca 2004, 21:15
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez tyrystor » wtorek, 29 listopada 2005, 23:54

Ja też od zawsze interesuję się komunikacją miejską ze specjalizacją na autobusy. Gdy nie miałem Internetu, miałem wrażenie (jak większość Forumowiczów), że jestem sam o takich zainteresowaniach, a warszawską KM poznałem dzięki ([.][.][.]) Dziadkowi, którego wyciągałem na Pętlówki.
Pamiętam zas taką sytuację, gdy byłem na placu zabaw przy pl. Piłsudskiego, jeszcze gdy jeździła linia AirportCity spod Hotelu Victoria na Lotnisko. Patrzę... Patrzę... Widzę jakieś krótkie coś z napisem nad tylną szybą "IKARUS"... Kilka lat trapiła mnie ta "zagadka", jej rozwiązaniem był ik405, a do dziś pluję sobie w brodę za to, że go nie zaliczyłem, podobnie Dennisa, który śmigał pod moim domem... (!)

Pętlówki mogły i mieć w planach jakiś określony kierunek, ale gdy tylko zauważałem jakiegoś rarytasa, goniłem go i zaliczałem (a jakże! :wink: ).

Pozdrawiam :-)
KCh
seba
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1162
Dołączył: poniedziałek, 18 sierpnia 2003, 02:00
Lokalizacja: Toruń
Avatar użytkownika

Postprzez seba » środa, 30 listopada 2005, 00:01

Ja jeszcze dodam, że map nie rysowałem, ale miałem kilka autobusów i własne przedsiębiorstwo komunikacyjne "DZK" (Domowy Zakład Komunikacyjny), ustaliłem 10 linii w domu i jeździłem na nich. Do autobusów rysowałem tablice kierunkowe stylizowane na 'filmy', później zieloną mozaike, a na końcu diody pomarańczowe :D (używałem do tego cienkopisów i różnokolorowych długopisów).
Pasjonowała mnie też praca konstruktora, to też z klocków lego stworzyłem autobus niskopodłogowy :D niestety przegubowego nigdy nie skończyłem, zaważyła na tym sprawa przegubu :) a właściwie braku materiału, z którego przegub byłby wytrzymały i dobrze się zginał. Z moich innych ciekawych projektów, to jak miałem około 8 lat zbudował z dużych klocków tramwaj 803N. Zrobiłem też trolejbus, który miał odbieraki z wykałaczek, za sieć słuzyły dwie nitki między szafami :D Z lego konstruowałem też sam. osobowe, dostawcze i ciężarowe. Jeden, dostawczy nawet doczekał się dokumentacji technicznej :D czyli rysunków wszystkich części-klocków na kartce bloku technicznego wraz z nazwą i numerem katalogowym. Moje projekty powstawały pod wymyśloną przeze mnie marką "Monos" :D
[url=http://hidentity.org/][img]http://hidentity.org/hid/PL348460.gif[/img][/url]
Egon
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 769
Dołączył: czwartek, 5 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Katowice-Ligota
Avatar użytkownika

Postprzez Egon » środa, 30 listopada 2005, 00:11

Mój ojciec był MKMem (w dzisiejszym tego pojęcia znaczeniu), ale nigdy się do tego nie przyznawał. Lecz ja szybko go rozszyfrowałem :wink: . Zawsze w soboty, gdy mama miała zwyczaj robić porządki domowe, tata wyciągał mnie na podróże, albowiem nienawidził prac porządkowych, remontów, itp. Dokładnie znał trasy linii tramwajowych i autobusowych kursujących po GOPie, interesował się markami autobusów, połączeniami kolejowymi, geografią okolicy zamieszkania. Ja odziedziczyłem po nim wszystkie te cechy. Na szczęście moja żona nie lubi, jak ktoś przeszkadza jej w pracach domowych i sama wygania mnie z mieszkania, gdy takie prace sobie zaplanuje. Ale i jej już udzielają się moje zainteresowania - markę autobusu rozpoznaje bezbłędnie, choć z modelem miewa problemy. Często doradza mi też podczas fotografowania, gdzie i w jaki sposób zrobić zdjęcie.
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3493
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » środa, 30 listopada 2005, 02:46

No skoro się już tak rozpisujemy o dzieciństwie, to i ja dodam parę szczegółów, które mi się przypomniały... jako kilkuletni dzieciak porobiłem sobie "tablice" dla wszystkich linii tramwajowych (uwzględniając przy tym różnice w oznakowaniu tramwajów z KT i KH, które wtedy występowały - na KT z przodu wyglądało to podobnie jak dziś, tylko że zamiast wyklejanek były szablony, ale na KH tablica kierunkowa była większa, zawierała obie końcówki, zaś pogrubioną, granatową czcionką oznaczona była końcówka docelowa), a następnie z kuchennych taboretów układałem składy tramwajowe i przepychałem je po mieszkaniu, wyobrażając sobie, że siedzę za pulpitem prawdziwego tramwaju ;) ;) ;)

A co do mojego ojca - ma sporo wad, ale nie da się zaprzeczyć, że właśnie jemu zawdzięczam najciekawsze i najdłuższe spacery i poniekąd też jemu zawdzęczam ogólne zamiłowanie do nauk ścisłych ;)

Pozdrawiam!
LOKI
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
I.Q.
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1848
Dołączył: niedziela, 7 września 2003, 02:00
Lokalizacja: Oświęcim
Avatar użytkownika

Postprzez I.Q. » czwartek, 1 grudnia 2005, 14:45

W tym do wstrętnej biologii :P

U mnie zaczeło sie we wczesnie, najpierw na spacerach moja mama mówiła mi co to za auto. Potem zaczeło sie kupowania Auto Świata. No i tak to ewoluowało do zainteresowania ciężarówkami, a od tego do autobusów juz niedaleko.

P.S. Na początku tak w ogóle to strasznie śmieciarki lubiłem, zawsze je oglądałem, i jak sie mnie pytali kim chce zostac, to odpowiadałem "śmieciarzem" :P
Sebastian
 
Posty: 5
Dołączył: czwartek, 6 lipca 2006, 18:25

Postprzez Sebastian » czwartek, 14 września 2006, 10:05

Ja zaczałem się interesowac komuniakcją w wieku chyba 7 lat. Aż po 15 latach w końcu zrobiłem prawo jazdy na autobus i teraz sam kieruje nim i pracuje w KM. Ale zanim nie pracowałem to wydawało mi się to kolorowe i przyjemne a od wewnątrz, ta praca to jest ciężka. Nie chcę nikogo urazic ale nasz kraj to chyba jedyny w Europie gdzie jeździmy jeszcze autobusami z czasów komuny. Tylko zdrowie kierowca traci na tym czymś. Powinno się zrobic muzeum w każdym miescie i nasze dzieci by zobaczyły czym my jeździlismy w XXI wieku. A najbardziej lubię M11, bo Ikarusów nieznosze, chyba czołgiem lżej się kieruje niż tym czymś. Pozdrawiam wszystkich miłośnków KM.
Polakov
 
Posty: 265
Dołączył: środa, 23 grudnia 2015, 17:17
Lokalizacja: Lubelskie

Re: Bycie MKM-em czyli jak to się zaczęło?

Postprzez Polakov » niedziela, 8 maja 2016, 12:19

Zasadniczo to interesowałem się od przedszkola. Później to już poszło. .z kopyta :)
Poprzednia strona