Umiejętność tworzenia RJ w MPK Kraków

Wszelakie dyskusje dotyczące rozkładów jazdy

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1117
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » środa, 18 lutego 2004, 14:39

Przeloty - czasy przejazdu z jednej końcówki na drugą, ewentualnie z jakiegoś przystanku na inny przystanek.
Who loves you baby? We're all born bald, baby.
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » czwartek, 19 lutego 2004, 02:03

Kojak - obawiam się, że wyjdzie to jak ostatnie pomiary frekwencji, które mieliśmy wątpliwą przyjemność obserwować w gronie emkaemskim - kilku wesołych studentów będzie siedziało z tyłu autobusu i głośno się podśmiechiwało, a w trzymane w łapkach kwerendy będą wpisywali liczby z sufitu :-(

Ostatnio dowiedziałem, się, że w stopiątce przy wszystkich miejscach siedzących zajętych i kilku osobach stojących pasażerów jest... piętnaście...

...załamałem się :cry:

Pzdr.
LOKI
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1678
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » sobota, 21 lutego 2004, 16:28

Locutus napisał(a):Kojak - obawiam się, że wyjdzie to jak ostatnie pomiary frekwencji, które mieliśmy wątpliwą przyjemność obserwować w gronie emkaemskim - kilku wesołych studentów będzie siedziało z tyłu autobusu i głośno się podśmiechiwało, a w trzymane w łapkach kwerendy będą wpisywali liczby z sufitu :-(


Kiedy to było, w którym pojeździe??
Zajmowałem się tym na studiach i wiem z kim trzeba rozmawiać w takich sytuacjach - tego nie wolno zostawić bo wychodzą kabarety takie jak u jednego gościa któremu najbardziej obciążony przystanek na 192 to wyszedł ostatni przez lotniskiem w Balicach. Takich śmiesznych aczkolwiek w sumie tragicznych przykładów z tej materii można by jeszcze wiele przytoczyć. Niestety część pomiarowców ma gdzieś swoją robotę :(
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » niedziela, 22 lutego 2004, 01:42

Podczas ostatnich pomiarów, bodajże w październiku. A gdzie? Konkretny przypadek miał miejsce w tramwaju linii 13, ale z tego, co donosili inni miłośnicy, chyba ani jeden pomiar nie był wykonany rzetelnie... zatrudnianie studenciaków przy czymś takim to jakieś nieporozumienie :?

Zaobserwowane przypadki chyba zostały zgłoszone... chyba - bo kumple miłośnicy mieli to zrobić, ale nie wiem, czy zrobili.

Pzdr.
LOKI
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Leszek Matula
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1678
Dołączył: czwartek, 15 sierpnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Oświęcimia
Avatar użytkownika

Postprzez Leszek Matula » niedziela, 22 lutego 2004, 16:21

Locutus napisał(a):Podczas ostatnich pomiarów, bodajże w październiku. A gdzie? Konkretny przypadek miał miejsce w tramwaju linii 13, ale z tego, co donosili inni miłośnicy, chyba ani jeden pomiar nie był wykonany rzetelnie... zatrudnianie studenciaków przy czymś takim to jakieś nieporozumienie :?



Nie zgodze sie z Toba - są studenci którzy uczciwie liczą. Znam takich i wiem że nie oszukują ale owszem też są tacy którzy mają to wszystko gdzieś i takich trzeba gonić.
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1117
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » niedziela, 22 lutego 2004, 17:40

Solidności osób badających frekfencję w autobusach nie można w żaden sposób zweryfikować. Widziałem jak to wygląda: siedzi sobie jeden student czasem dwóch, gwarzą sobie o Marynie D. a pod koniec pracy wpisują jak leci.
Chyba, że zamontujemy kamery w pojezdzie ale wtedy to niepotrzeba takich "badaczy".
Who loves you baby? We're all born bald, baby.
Radosław Bąk
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1003
Dołączył: sobota, 3 stycznia 2004, 17:07
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Radosław Bąk » poniedziałek, 23 lutego 2004, 00:46

To przede wszystkim liczą abiturienci technikum kolejowego! Znam kilka osób, które właśnie liczą pasażerów.

Ci co robią to w ramach praktyk szkolnych są beznadziejni. Jedzie dwóch takich wesołków w drugim wagonie (zamiast jeden w jednym, drugi w drugim) i piszą co chcą.
Niektórzy się starają, ale im nie wychodzi. Liczą skrupulatnie tych pasażerów jak się da, a da się tylko jeśli wsiada mało osób. Na oblężonych przystankach wpisują wtedy ile osób uda im się naliczyć. Kolega np. naliczył 6 osób i wie, że to tylko część, bo w rzeczywistości wsiadło trzy razy tyle, to zamiast wpisać szacunkowo +/_ 18 to kretyn wpisze 6! (Nie wiem dlaczego, ale zwłaszcza studenici AGH mają z tym problem). I potem jedzie mu w tramwaju -10 człeka (cóż dla studenta optymalizacji to nic niezwykłego).

Podobno po obliczeniach technikum pocięto brygady na 5...
BUDI
 
Posty: 42
Dołączył: niedziela, 1 lutego 2004, 15:15
Lokalizacja: Kraków -Wola D.
Avatar użytkownika

Postprzez BUDI » poniedziałek, 23 lutego 2004, 10:49

Sytuacja rozkładów jazdy na liniach 179 i 133 jest fakt faktem dramatyczna ,pan Kojak ma racje i dobrze ,że założył ten temat bo pomoże on w zmianach ,może sie ktoś tym wreszcie zajmie.
Mieszkam w okolicy gdzie np. jeżdźi linia 133 i zaobserwowałem już kilka razy ,że przyczyną spóżnień autobusu który wyjeżdza z pętli w kurdwanowie jest albo to ,że rozmawia z innym szoferem który jedzie gdzieś do pracy na jakąś linie (ma to miejsce ok godziny 13:30 często) i to że na ulicy Kosocickiej szczególnie Scanie które jeżdźą na tej linii jadą bagatela 40 km/h ,poprostu sie strasznie na tym odcinku wleczą ,a potem wychodzą cuda ,że na bierzanowie ma spóżnienie kilku minutowe.

Pozdr. dla zakładającego temat :D
ELEKTRONICKY MORDULEC !!! Wyznaje tylko Ikarusy ,stare dobre i sprawdzone auta w firmach przewozowych np. MPK w Krakowie.
Radosław Bąk
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1003
Dołączył: sobota, 3 stycznia 2004, 17:07
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Radosław Bąk » poniedziałek, 23 lutego 2004, 18:00

Co tak emkaemami w Krakowie na południu obrodziło? Więcej was mama nie miała?
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1117
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » wtorek, 24 lutego 2004, 09:37

Radek napisał(a):Co tak emkaemami w Krakowie na południu obrodziło? Więcej was mama nie miała?


Kraków to duże miasto, więc i dużo emkaemów. Będzie nas w sumie koło 10 osób tutaj.
Who loves you baby? We're all born bald, baby.
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » środa, 25 lutego 2004, 01:54

Na Krakowskim forum Gazety <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=409">"Komunikacja i inwestycje"</a> jest nas jeszcze więcej :P

Pzdr.
LOKI
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
HDH
 
Posty: 34
Dołączył: niedziela, 6 lutego 2005, 13:43

Postprzez HDH » wtorek, 15 marca 2005, 01:22

Jeśli chodzi o Kraków to w porównaniu na przykład do Nowego Jorku nie ma co narzekać. Tam na przykład autobusy jeżdżą w stylu taksówek. To znaczy że jeżeli na początku linii będziemy wypuszczać autobusy w regularnych odstępach i nic nie zdarzy się po drodze to na poszczególne przystanki przyjadą według rozkładu ale jeśli nie daj Boże coś ich przytrzyma po drodze to na przystankach pojawiają się stadami. Po prostu stoimy sobie na przystanku i w jednej chwili podjeżdża np. 5 autobusów tej samej linii bo wcześniej był korek i wszystkie się zjechały. A potem na następny można czekać i godzinę choć powinien pojawić się po 10 min. Wygląda na to że nikt nad tym nie panuje. Nie mówiąc o tym że jeżeli kierowca uzna że więcej pasażerów już się w autobusie nie zmieści to na kolejnym przystanku się nie zatrzyma (mimo że ktoś będzie stał na przystanku, nawet 1 osoba) chyba że ktoś naciśnie w autobusie przycisk STOP. Z tym że "norma" max. zatłoczenia autobusu jest z grubsza 3 razy niższa niż w Polsce. Wydaje mi się że Amerykanie mogliby się uczyć jak powinna wyglądać autobusowa komunikacja publiczna. To taka moja obserwacja dla tych osób które uważają że komunikacja publiczna w Krakowie jest najgorsza z możłiwych. Na pewno zawsze jest coś do poprawienia ale czasem okazuje się że nawet w Polsce może coś działać lepiej niż na Zachodzie.
Poprzednia strona