Przejazdy bezpłatne i ulgowe

Podzielcie się swoimi opiniami o funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Czy uważasz, że każdy powinien płacić za przejazd komunikacją miejską?

27
64%
15
35%
Liczba głosów : 42
Jakub K.
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1052
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez Jakub K. » czwartek, 13 stycznia 2005, 16:40

Do poruszenia tego tematu skłoniła mnie wiadomość przeczytana we wczorajszej "Gazecie Wyborczej". Otóż w Rosji od 1 stycznia zniesiono istniejące jeszcze od czasów ZSRR prawo do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską m. in. dla żołnierzy, milicjantów, emerytów... W sumie ponad 30 miliony osób straciły te uprawnienia. Tyle osób przekonało się w ostatnich dniach, że nie wystarczy machnąć legitymacją czy nosić mundur, żeby jeżdżenie komunikacją się "należało", tylko że przejazd komunikacją miejską to usługa za którą trzeba płacić jak za każdą inną.
Pod tym względem Polska jest ciągle do tyłu nawet za Rosją. Co prawda ustawowych uprawnień do przejazdów bezpłatnych jest niewiele (parlamentarzyści, inwalidzi wojenni, ich przewodnicy oraz osoby represjonowane), ale "radosna twórczość" rad miasta jest w tym zakresie właściwie nieograniczona. Np. w Krakowie za darmo mogą jeździć osoby powyżej 70 roku życia, niewidomi, honorowi dawcy krwi i jeszcze kilka innych grup. Miasto bawi się w "bogatego wujka", który z naszych pieniędzy funduje darmowe przejazdy niektórym. W rezultacie dochodzi do takich patologii, że emeryci robią tłok w autobusach i tramwajach, jeżdżąc na drugi koniec miasta żeby zrobić zakupy, bo tam trochę taniej. Prawo do bezpłatnych przejazdów jest zawsze złe, nawet gdy dotyczy osób o niskich dochodach. Przecież przejazdy komunikacją miejską nie są artykułem pierwszej potrzeby, szczególnie dla emerytów, którzy nie muszą dojeżdżać do pracy. Skoro nie ma dla osób powyżej 70 lat np. darmowej żywności, to dlaczego akurat przejazdy są za darmo? Nie mówiąc o tym, że również ludzie, których stać by było na płacenie za przejazd, również korzystają z tych przywilejów, bo zostali wrzuceni do jednego worka w ramach jakiekś uprawnionej grupy. Sam osobiście znam niewidomego, któremu finansowo powodzi się całkiem nieźle, pracuje jako dziennikarz radiowy, ale komunikacją oczywiście jeździ za darmo, na zasadzie "dają, to brać".
Uważam, że każdy powinien płacić za przejazd, jak za każdą inną usługę. Uprawnienia do bezpłatnych przejazdów powinny być zniesione, przykład rosyjski pokazuje, że jest to możliwe.
Powinno być też znacznie ograniczone stosowanie ulg. Np. uczniowie i studenci powinni korzystać z ulgi tylko na bilety okresowe na dojazd z domu do miejsca nauki. Nie powinno być w ogóle biletów ulgowych jednorazowych.
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,
Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
zbyrus
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1485
Dołączył: wtorek, 24 września 2002, 02:00
Lokalizacja: Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez zbyrus » czwartek, 13 stycznia 2005, 18:17

Generalnie uważam, iż ilość ulg trzeba ograniczyć a jednocześnie dążyć do tego, by bilety wg taryfy normalnej nieco taniały. Prawda jest taka, że niekoniecznie najuboższy ma ulgę (lub przejazd bezpłatny).
przejazdy bezpłatne powinni mieć: inwalidzi I grupy (jeśli narządu ruchu to także II grupy), osoby po 72 roku życia (nie 70) i przed 3 roku życia (nie 4), parlamentarzyści, żołnierze, policjanci, strażnicy miejscy (ale tylko na służbie i gdy są umundurowani), honorowi dawcy krwi. i oczywiście pracownicy MPK.
Bezwzględnie powinno być zniesione prawo do bezpłatnego przewozu wózka dzecięcego (o ile się ma ze sobą dziecko) - w efekcie nieraz kilka wózków w autobusie robi wielki tłok.
Co do ulg, to uważam, iż dla studentów powinna być tylko na bilety okresowe (jednorazowe powinny być pełnopłatne, ale uczniowie powinni mieć też ulgowe jednorazowe). W komunikacji nocnej wszystkie zniżki powinny być nieważne. Studenci są często ludźmi dobrze sytuowanymi, jeżdżacymi luksusowymi brykami (skąd na to wzięli pieniądze - może synowie kapitalistów, ministrów, prezesów, dobrze zarabiających elektryków).
Scania i MAN podstawą komunikacji miejskiej!
Gallux
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2692
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Postprzez Gallux » czwartek, 13 stycznia 2005, 19:26

Ja uważam, że powinny być jednak bezpłatne przejazdy, ale ilość ich powinna się zmienić. Tak jak pisze Zburus, należą się one inwalidom, emerytom po 72 roku życia, dzieciom do lat 3, honorowym dawcom krwi oraz pracownikom MZK. Poseł, senator, radny, żołnierz - oni wszyscy powinni płacić, nawet ulgowe, ale na pewno nie jeździć bezpłatnie, bo to już jest absurd.
W kwestii studentów nie zgadzam się z moim przedmówcą. Trzeba byc kosekwentnym. Jesli PKP oferuje ulgowe bilety jednorazowe zarowno dla uczniow i studentow, to dlaczego w MZK ma byc inaczej?
No i ostatnia sprawa - wozki. Tu mam mieszane uczucia. Jeszcze nie tak dawno mi to w ogole nie przeszkadzalo, ale wszystko sie zmienilo gdy jakies 3 miesiace temu wracacjac z uczelni zatloczonym Manem na 54 okolo 15, spotkalem sie z sytuacja kiedy do jednego malego autobusu wepchaly sie 3 kobiety (pojedynczo na kolejnych przystankach) z wozkami i jeszcze robily awanture, ze nikt im miejsca nie robi. Ok, jeden wozek rozumiem, ale 3 w jednym autobusie i to wtedy kiedy najwiecej ludzi nim jezdzi to chyba jakas przeginka. Szczegolnie, ze 12 min. pozniej jechala 60tka w tym samym kierunku. Moze nie tak brutalnie jak Zbyrus proponuje, ale co myslicie o pomysle ograniczenia do np. 2 wozkow na autobus poza szczytem i jednego w szczycie? Chyba jedynie tak mozna ten problem rozwiazac.
voy
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1238
Dołączył: sobota, 10 kwietnia 2004, 14:09
Lokalizacja: Rzeszów
Avatar użytkownika

Postprzez voy » czwartek, 13 stycznia 2005, 19:56

Z wózkami no jest problem, u nas w Rzeszowie o ile dobrze pamiętam to do 2 roku życia jest za darmo. Trudno coś wymyślić na to i poradzić.
<img src="http://www.naszaklasa.boo.pl/lukers/voy_syg.jpg">
Volvo-Wiima RLZ!
Kamil_Wrocław
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 197
Dołączył: poniedziałek, 26 kwietnia 2004, 15:36
Lokalizacja: Dolny Śląsk(Wrocław)
Avatar użytkownika

Postprzez Kamil_Wrocław » piątek, 14 stycznia 2005, 08:40

również jestem za tym żeby co poniektórym osobom,odebrać przyslugujące im ulgiczy prawo do bezpłatnych przejazdów ,ale znosic ich całkowicie.A za wózki powinno się płacić jak za bilet normalny.
Ex "PIAST" GDYNIA GŁ.
<marquee>Wrocław Gł. > Leszno > Poznań Gł. > Gniezno > Inowrocław > Bydgoszcz Gł. > Tczew > Gdańsk Gł. > Sopot</marquee>
Jelcz PR110E #821
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1696
Dołączył: wtorek, 25 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Jelcz PR110E #821 » piątek, 14 stycznia 2005, 09:27

Tutaj przydałoby się by się wypowiedział ktoś w sprawie, jaka jest w zasadzie geneza tych ulg, kto je ustalał czym się kierując, a dopiero potem możnaby ustalać, które z nich ewentualnie mogłyby być zniesione.
zbyrus
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1485
Dołączył: wtorek, 24 września 2002, 02:00
Lokalizacja: Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez zbyrus » piątek, 14 stycznia 2005, 11:15

Właśnie wprowadzenie ooiązku kasowanie biletów za wózki zmniejszyłoby ich liczbę w autobsuach. Nieraz zdarzyło mi się spotkać 4 a nawet i 6 wózków w autobusie (przeubowym) a kiedy indziej nie mogłem się do autobusu dostać (kilka lat temu), gdyz był wielki tloki i w środku kilka wózków. Nieraz te wózki jadą jeden przystanek lub 2 zamiast jechać chodnikiem (przecież przewóz niemowlaka wśród kaszlących i kichających jest dla niego niehigieniczny). A studentom też zanadto nie "schlebiajmy":, gdyż są ciężarem dla społeczeństwa (ich wykształcenie sporo kosztuje budżet państwa kosztem np. dopłat do leków a w większości są kandydatami na bezrobotnych).
Scania i MAN podstawą komunikacji miejskiej!
Egon
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 770
Dołączył: czwartek, 5 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Katowice-Ligota
Avatar użytkownika

Postprzez Egon » piątek, 14 stycznia 2005, 13:31

Gallux napisał(a):Poseł, senator, radny, żołnierz - oni wszyscy powinni płacić, nawet ulgowe, ale na pewno nie jeździć bezpłatnie, bo to już jest absurd.

Żołnierz - ulgowy, reszta - normalne. Wątpię, czy jakikolwiek poseł, senator albo radny jechał komunikacją publiczną po objęciu swojej funkcji. Chociaż Oleksego w pociągu spotkałem.
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » piątek, 14 stycznia 2005, 13:36

Kuba - generalnie zgadzam się z tym, co napisałeś. W zasadzie zniósłbym przejazdy darmowe wszystkim z wyjątkiem inwalidów narządu ruchu (oni zazwyczaj nie mają szans poruszać się samochodem i autobus to jedyna opcja transportu, a zwykle nie stać ich na taksówkę). Pomyślałbym też nad bezpłatnymi biletami dla honorowych krwiodawców - to ludzie, którzy ratują innym życie i w zasadzie należy im się jakaś wdzięczność ze strony społeczeństwa. Z emerytami jest dokładnie tak jak napisałeś i IMHO należałoby to mocno ukrócić. Włącznie ze zniesieniem nie tylko przejazdów bezpłatnych, ale nawet ulgowych! Niech płacą tak jak wszyscy!

Co do Zbyrusa - zupełnie się z nim nie zgodzę - w mojej grupie ćwiczeniowej 75% studentów pobiera stypendium socjalne. To są ludzie z gatunku tych, którzy dwa razy się zastanowią, zanim kupią jakiś produkt żywnościowy i muszą się namyślać, CZY kupić ser CZY mleko... ulgi dla studentów i uczniów jak najbardziej powinny być w niezmienionej formie, tak jak dziś.

Pozdrawiam!
LOKI
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Tomi
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 377
Dołączył: środa, 12 listopada 2003, 02:00
Lokalizacja: Rotterdam
Avatar użytkownika

Postprzez Tomi » piątek, 14 stycznia 2005, 14:10

Ulgi dla studentów powinny być, ale tylko dla DZIENNYCH. Zaoczny to nie student.Zaoczni powinni nawet płacić podatek wat od głupoty. Kolega Zbyrus ma racje w jeśli chodzi o los przyszłych mgr inż. ( doświadczam tego). Co do wózków to jak mamy być tacy „prorodzinni” to nie wiadomo co z tym fantem zrobić, choć gdybym posiadał potomstwo to nie chciałoby mi się czekać na autobus żeby przejechać jeden przystanek, a dziecku pobyt na świeżym powietrzu dobrze zrobi. Inwalidom powinien przysługiwać ulgowy przejazd z powodów, które wymienił kolega Lokutus. Dodałbym tylko od siebie, że inwalidzi pierwszej grupy żyją w symbiozie ze studentami (przyszłością narodu) gdyż „adoptują” na czas podróży studencika jako opiekuna żeby ten boroczek miał przejazd za darmo. W akademiku miałem kolegów będących sierotami, którzy stawali przed takimi dylematami, o których wspominał Locutus. Emeryci = temat rzeka. Moi rodzice aktywnie wsparli rozwój busiarstwa lecz po nabyciu praw do przejazdów ulgowych przeprosili się z autobusami. Inna sprawa to wdowy. Ten gatunek na ogół nie znajdujący większego zastosowania z uwagi na niske walory estetyczne posiada zazwyczaj znaczne środki finansowe po byłych mężach. Szeroki strumień tych środków powinien zostać skierowany na rozwój komunikacji miejskiej zamiast na finansowanie komunikacji indywidualnej osób duchownych. Krwiodawcy: szacunek dla was.
Łukasz Piotrowski
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 266
Dołączył: piątek, 5 grudnia 2003, 12:31
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Łukasz Piotrowski » piątek, 14 stycznia 2005, 14:21

Locutus napisał(a):Z emerytami jest dokładnie tak jak napisałeś i IMHO należałoby to mocno ukrócić. Włącznie ze zniesieniem nie tylko przejazdów bezpłatnych, ale nawet ulgowych! Niech płacą tak jak wszyscy!

No tu bym się do końca nie zgodził.
Oczywiście jest wielu emerytów zachowujących się w opisany przez Kubę sposób. Ale nie wszyscy jeżdżą na drugi koniec miasta po to, żeby zrobić tańsze zakupy.
Ludzie w tym wieku muszą także dojeżdżać do przychodni i szpitali, bo jednak zdrowie już nie to, co kiedyś. A dobrze wiemy jak jest w Polsce - emerytury są niskie, ceny wysokie. I co ma zrobić taka babcia czy dziadek w sytuacji, gdy musi wybrać między kupieniem 2 biletów i udaniem się do lekarza na kontrolę/badanie a kupieniem chleba, mleka czy czegoś innego do zjedzenia?
Tomi
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 377
Dołączył: środa, 12 listopada 2003, 02:00
Lokalizacja: Rotterdam
Avatar użytkownika

Postprzez Tomi » piątek, 14 stycznia 2005, 14:26

Nie daj sie na to złapac. Mój świetej pamieci dziadek, zdrowe przedwojenne pokolenie dobra emerytura - sknera pierwsza klasa - przejechał sie na legitymacji emeryta za darmo minibusem. Przebije go ktoś ?
Ostatnio edytowano piątek, 14 stycznia 2005, 14:46 przez Tomi, łącznie edytowano 2 razy
TFZ
<b>Moderator <i>BusForum</b></i>
 
Posty: 1868
Dołączył: czwartek, 16 października 2003, 02:00
Lokalizacja: Warszawa
Avatar użytkownika

Postprzez TFZ » piątek, 14 stycznia 2005, 14:36

Egon napisał(a):Wątpię, czy jakikolwiek poseł, senator albo radny jechał komunikacją publiczną po objęciu swojej funkcji. Chociaż Oleksego w pociągu spotkałem.
Oleksy jechał kilka(naście?) lat temu autobusem relacji Nowy Sącz - Rybnik (autobus ten miał wypadek, więc podano tę informację do wiadomości publicznej). W warszawskim autobusie MZA widziałem w 1989 albo 1990 roku ówczesnego senatora OKP Celińskiego. Na pewno pociągiem jeździł poseł PSL Wiesław Woda, a także Andrzej Lepper (choć ten ostatni sypialnym).
Ostatnio edytowano piątek, 14 stycznia 2005, 16:38 przez TFZ, łącznie edytowano 1 raz
Tadeusz Franciszek Zieliński
t.zielinski[małpa]infobus.pl
Łukasz Piotrowski
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 266
Dołączył: piątek, 5 grudnia 2003, 12:31
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Łukasz Piotrowski » piątek, 14 stycznia 2005, 14:39

Tomi napisał(a):Ulgi dla studentów powinny być, ale tylko dla DZIENNYCH. Zaoczny to nie student.Zaoczni powinni nawet płacić podatek wat od głupoty.

Odsyłam na studia, w celu dokształcenia się.
VAT to podatek od towarów i usług. Do kótrej z tych grup zaliczysz "głupotę"?.
Już nawet nie pytam skąd Ci się wzięło powyższe stwiedzenie.

Tomi napisał(a):Co do wózków to jak mamy być tacy „prorodzinni” to nie wiadomo co z tym fantem zrobić

Rozwiązanie jest proste, przynajmniej teoretycznie. Nakaz składania wózka na czas przejazdu nie powodowałby opisanych przez zbyrusa problemów z wsiadaniem do autobusu ;) I za złozony wózek opłata nie byłaby pobierana oczywiście.
A na przejazd 1-2 przystanków też nikomu nie chciałoby się składac/rozkładać wózka, więc wybierali by spacer. O ile pogoda by była odpowiednia :)

Tomi napisał(a):Dodałbym tylko od siebie, że inwalidzi pierwszej grupy żyją w symbiozie ze studentami (przyszłością narodu) gdyż „adoptują” na czas podróży studencika jako opiekuna żeby ten boroczek miał przejazd za darmo.

A to ciekawe, jeszcze się z tym nie spotkałem.
I wydaje mi się to mało prawdopodobne, gdyż trasy przejazdów studentów (z reguły akademik - uczelnia) rzadko pokrywają się z trasami przejazdów inwalidów.

Tomi napisał(a):Inna sprawa to wdowy. Ten gatunek na ogół nie znajdujący większego zastosowania z uwagi na niske walory estetyczne posiada zazwyczaj znaczne środki finansowe po byłych mężach.

Hmm, nie naoglądałeś się przypadkiem za dużo amerykańskich filmów?
Po 1. to, że mąż umiera, nie znaczy wcale, że miał dużo pieniędzy. Z reguły jest dokładnie na odwrót.
Po 2. "wdowa" w Twoim mniemaniu to jakaś starsza kobieta. A coraz częściej zdarzają się odstępstwa od tej reguły.
Ale ten temat to już wielki OT, dlatego nie ma sensu się w niego zagłębiać.

Tomi napisał(a):Nie daj sie na to złapac. Mój świetej pamieci dziadek, zdrowe przedwojenne pokolenie dobra emerytura(...)

Nie napisałem, że wszyscy mają niską emeryturę i problemy ze zdrowiem.
Ale duża część jednak ma. I oni, moim zdaniem oczywiście, powinni mieć darmowe przejazdy, lub chociaż ulgi.
Łukasz Piotrowski
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 266
Dołączył: piątek, 5 grudnia 2003, 12:31
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Łukasz Piotrowski » piątek, 14 stycznia 2005, 14:45

TFZ napisał(a):W warszawskim autobusie MZA widziałem w 1989 albo 1990 roku ówczesnego senatora OKP Celińskiego. Na pewno pociągiem jeździł też poseł PSL Wiesław Woda, a także Andrzej Lepper (choć ten ostatni sypialnym).

No i MZA jechał też Kaczyński rok czy dwa lata temu. Co prawda tylko kawałek, w obecności kamer i w celu sprawdzenia temperatury w autobusie w zimie, ale jednak. jechał ;)
Gdyby w takiej sytuacji wpadła do autobusu kontrola, a cała ta zgraja ludzi nie miała ani biletów ani uprawnień do bezpłatnych przejazdów, to by się zrobiło bardzo śmiesznie i ciekawie 8)

Ale to prawda, że posłowie, senatorowie i tym podobni powinni płacić za przejazd komunikacją miejską (i nie tylko) jak normalni ludzie.
Podobnie rodziny pracowników zakładów komunikacyjnych.
Następna strona