Sprzedaż biletów przez kierowców - paraliżuje komunikację

Podzielcie się swoimi opiniami o funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Ktlt
 
Posty: 3
Dołączył: sobota, 14 czerwca 2003, 02:00
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ktlt » poniedziałek, 16 czerwca 2003, 03:41

Chyba mogą, ale nikt nie chce w Krakowie sprzedawać biletów.

Sprzedaż w pojeździe wyklucza też sytuację, w której ktokolwiek tłumaczy jazdę na gapę niemoznością kupienia biletu.

Sytuacja, kiedy nie można kupić biletu w autobusie i należy zaopatrzeć się w niego u współpasażerów żywo przypomina mi idiotyzm PRL-u.
Jakub K.
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1120
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez Jakub K. » środa, 18 czerwca 2003, 01:27

[quote]
On 2003-06-15 08:46, miker0 napisał:
W Poznaniu nie ma biletów ani w autobusach, ani w tramwajach i jest dobrze. Ludzie zaopatrują się w kioskach, delikatesach, żabkach itp. Nawet w nocy można bez problemu znależć w centrum całodobowy gdzie są bilety,

Tylko powiedz mi, jak zmusić kioskarzy do sprzedaży biletów? Tutaj w Krakowie coraz więcej kiosków nie prowadzi biletów, bo twierdzą, że im się to nie opłaca. Tylko te położone w bezpośrdenim sąsiedztwie przystanków prowadzą sprzedaż biletów. Na to jedyną radą jest wprowadzić automaty. A potem w ogóle zrezygnować ze sprzedaży biletów w kioskach. I niech się ten cały komunistyczny skansen o nazwie RUCH idzie wtedy wypałować!
Poza tym sprzedaż w pojazdach jest konieczna choćby na liniach podmiejskich. Na wioskach często przy większości przystanków nie ma żadnego sklepu. Nawet na peryferiach miasta często tak jest. Sprzedaż biletów w pojazdach jest więc konieczna.
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
miker0
 
Posty: 266
Dołączył: środa, 12 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: MOSINA K/POZNANIA

Postprzez miker0 » środa, 18 czerwca 2003, 22:40

[quote]
On 2003-06-18 01:27, Jakub K. napisał:

Tylko powiedz mi, jak zmusić kioskarzy do sprzedaży biletów? Tutaj w Krakowie coraz więcej kiosków nie prowadzi biletów, bo twierdzą, że im się to nie opłaca. Tylko te położone w bezpośrdenim sąsiedztwie przystanków prowadzą sprzedaż biletów. Na to jedyną radą jest wprowadzić automaty. A potem w ogóle zrezygnować ze sprzedaży biletów w kioskach. I niech się ten cały komunistyczny skansen o nazwie RUCH idzie wtedy wypałować!
Poza tym sprzedaż w pojazdach jest konieczna choćby na liniach podmiejskich. Na wioskach często przy większości przystanków nie ma żadnego sklepu. Nawet na peryferiach miasta często tak jest. Sprzedaż biletów w pojazdach jest więc konieczna.
[/quote]

Nie wiem jak to jest u was, ale w Poznaniu kioskarze narzekają, że im się nie opłaca, ale mimo wszystko nadal sprzedają bilety w kioskach. Z tego co wiem to z biletu za 55 groszy mają 5 groszy dla siebie. Bilety zawsze przyciągają do kiosku. Ktoś idzie do kiosku po bilet, a przy okazji kupuje ćmiki lub gazetę. Kioskarze zdają sobie sprawę, że gdyby nie sprzedawali biletów, to klient pójdzie do jakiegoś sklepu gdzie one są i tam kupi zarówno bilety jak i ćmiki i gazetę i inne. Najwięcej na tym stracą właśnie oni, a nie kupujący, czy MPK!!!!
mistral
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 895
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » czwartek, 19 czerwca 2003, 19:45

Hej miker0, nie pisz "ćmiki" bo to chyba tylko w poznańskim tak mówią i koledzy z innych rejonów nas nie zrozumieją.
Masz rację pisząc, że ktoś przyjdzie po bilet na którym kioskarz prawie nic nie zarobi, ale przy okazji kupi coś innego. Kilku moich znajomych stosuje właśnie taką zasadę.
Poza tym zauważyłem, że ludzie kupują bilety nie w momencie jak autobus nadjeżdża, ale jakby na zapas, właśnie po to, żeby nie mieć problemów z nabyciem ich. Ja również noszę w portfelu kilka biletów, tak samo postępują mieszkańcy dzielnic peryferyjnych; jedynie przyjezdni muszą się zapoznać z zasadami kupowania biletów.
Mimo, że w Poznaniu nie są sprzedawane bilety ani w tramwajach, ani w autobusach, nie ma problemu z nabywaniem i z posiadaniem ich przez pasażerów.
W razie kontroli, tłumaczenie, że nie miało się gdzie kupić, nie jest brane pod uwagę.
Mieszkańcy Poznania już się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaili i nie mają problemów.
POZDRAWIAM

<font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: mistral dnia 2003-06-19 22:08 ]</font>
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3157
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » czwartek, 19 czerwca 2003, 20:54

Co to są Ćmiki?
mistral
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 895
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » czwartek, 19 czerwca 2003, 22:05

Hej MISIEK zobacz mój powyższy post. Tłumaczyłem mikerowi0, że może być nie zrozumiany.
"Ćmiki" to po poznańsku papierosy.
POZDRAWIAM
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3157
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » czwartek, 19 czerwca 2003, 23:30

Widziałem twój powyższy post i nie było tam wyjaśnione co to są ćmiki, więc się spytałem. Ale fajna nazwa :smile:
mistral
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 895
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » piątek, 20 czerwca 2003, 07:24

Ćmiki, bo się je ćmi.
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3157
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » piątek, 20 czerwca 2003, 11:39

No wiem... :smile:
Jakub K.
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 1120
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez Jakub K. » sobota, 21 czerwca 2003, 23:22

Coś dyskusja zeszła z biletów na ćmiki :smile: Tak więc żeby powrócić do tematu zasadniczego:
W Niemczech zarówno bilety KM, jak i ćmiki sprzedawane są w automatach. Oczywiście wydających resztę.
Mam nadzieję, że w polskich miastach też tak będzie. Szczególnie w związku z wstąpieniem do UE.
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
Jelcz PR110E #821
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1695
Dołączył: wtorek, 25 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Jelcz PR110E #821 » niedziela, 22 czerwca 2003, 16:38

[quote]
W Niemczech zarówno bilety KM, jak i ćmiki sprzedawane są w automatach.


Z tymi automatami to nie dowierzałbym przy naszej młodzieży. Dopiero by ćmili wtedy : ) Choc i tak ćmią.
zbyrus
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1523
Dołączył: wtorek, 24 września 2002, 02:00
Lokalizacja: Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez zbyrus » wtorek, 21 października 2003, 11:44

Ktoś wymyślił, żeby w krakowie też wprowadzono mozliwość zapłaty za przejazd za pomocą SMS-u. Każdy sposób mający na celu ograniczenie plagi zaopatrywania się w bilety kierowców jest dobry, gdyż zmniejsza straty czasu spowodowane zbyt długimi postojami autobusów na przystankach. Jako pierwszy etap likwidaji sprzedaży biletów u kierowców proponuję likwidacje sprzedaży biletów <b><font color=red> ulgowych</b></font> u kierowców. Wtedy to studenci wreszcie zaczęliby zaopatrywać się w bilety w kioskach a bezczelne lenie płaciłyby za normalny z dopłatą manipulacyjną.
Scania i MAN podstawą komunikacji miejskiej!
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3493
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » środa, 22 października 2003, 02:30

No ja się pochlastam zaraz...
[url=http://www.pkk.info.pl][color=blue]Platforma Komunikacyjna Krakowa[/color][/url] - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
mistral
Podpora BusForum
Podpora BusForum
 
Posty: 895
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » środa, 22 października 2003, 06:30

W.g. mnie ZBYRUS ma rację. Kupowanie biletów u kierowcy nalezy traktowac jako ostatnia deskę ratunku. Jest w podpoznańskiej gminie Swarzędz komunikacja WIRAŻ-BUS. Mają dobrze rozwiniętą sieć sprzedaży biletów; u kierowcy mozna kupić tylko bilety normalne. Wszyscy sie do tego przyzwyczaili i jest dobrze. Już ten temat kiedyś przerabialiśmy; jeśli od kierowcy wymaga się sprawnego i bezpiecznego prowadzenia autobusu, oraz premiuje sie go za punktualność, to nie można obarczać go dodatkowymi obowiązkami, które powodują, że własnie z tych podstawowych obowiązków nie może się wywiązać.
Może powrócimy do sprawy konduktorów w autobusach i tramwajach.
W jednym przedsiębiorstwie komunikacji gminnej pod Poznaniem, wiem, że wprowadzono ostrą kontrole biletów, spowodowało to sprzedaż biletów o 50%.
Może opłaciłoby sie zatrudniać konduktorów i odpowiednio ich premiować, bo z kolei oni mogliby oszukiwać na biletach. Ale jest to też jakieś wyjście i sposób na bezrobocie w gminach. Wiem, że słupska firma ma konduktorów i jakos im się opłaca. Może ktos ze Słupska odpowie jak to wygląda.
POZDROWIENIA
Jelcz PR110E #821
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 1695
Dołączył: wtorek, 25 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Jelcz PR110E #821 » środa, 22 października 2003, 12:37

[quote]
On 2003-10-22 06:30, mistral napisał:
W.g. mnie ZBYRUS ma rację. Kupowanie biletów u kierowcy nalezy traktowac jako ostatnia deskę ratunku. Jest w podpoznańskiej gminie Swarzędz komunikacja WIRAŻ-BUS. Mają dobrze rozwiniętą sieć sprzedaży biletów; u kierowcy mozna kupić tylko bilety normalne. Wszyscy sie do tego przyzwyczaili i jest dobrze. Już ten temat kiedyś przerabialiśmy; jeśli od kierowcy wymaga się sprawnego i bezpiecznego prowadzenia autobusu, oraz premiuje sie go za punktualność, to nie można obarczać go dodatkowymi obowiązkami, które powodują, że własnie z tych podstawowych obowiązków nie może się wywiązać.
Może powrócimy do sprawy konduktorów w autobusach i tramwajach.
W jednym przedsiębiorstwie komunikacji gminnej pod Poznaniem, wiem, że wprowadzono ostrą kontrole biletów, spowodowało to sprzedaż biletów o 50%.
Może opłaciłoby sie zatrudniać konduktorów i odpowiednio ich premiować, bo z kolei oni mogliby oszukiwać na biletach. Ale jest to też jakieś wyjście i sposób na bezrobocie w gminach. Wiem, że słupska firma ma konduktorów i jakos im się opłaca. Może ktos ze Słupska odpowie jak to wygląda.
POZDROWIENIA



A ja byłbym ciekaw o jakieś kokretne dane na ten temat, bo przecież nie wiadomo czy połowa nie idzie "do kieszeni" konduktora. Może wypowie sie ktos z Waldenburga, bo zdaje sie że tam zastosowano takie rozwiązanie? Czy konduktorzy są sumienni i uczcuwi czy róznei z tym bywa? (poha czekamy na odpowiedź ; ].
Poprzednia stronaNastępna strona
Odpowiedz