Sprzedaż biletów przez kierowców - paraliżuje komunikację

Podzielcie się swoimi opiniami o funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » niedziela, 15 czerwca 2003, 07:32

Uważam,m że powstaje błędne koło, mianowicie, pasażerowie wiedząć o tym, że istnieje możliwość kupna biletu u kierowcy, przywyczajaja się do tego i to co powinno być sytuacja awaryjną, staje się codziennością. Mieszkam w Poznaniu i w autobusach miejskich kierowcy nie sprzedają biletów i wszyscy sobie radzą. Kierowcy są co miesiąc oceniani i premiowani za punktualność. Jesliby mieli sprzedawać bilety, nie byłoby mowy o punktualności, a tak autobusy kursują zgodnie z rozkładem; ludzie wychodzą na przystanek co do minuty i autobus jedzie.
Bilety są sprzedawane wszędzie, gdzie tylko to możliwe: w kiskach, w sklepach, na dworcach autobusowych. Zdarza się, że ktoś kto nie ma biletu, prosi w tramwaju pasażerów o odsprzedanie, nie widziałem przypadku, aby mu odmówiono.
Nie bardzo się na tym znam, ale coś mi sie obiło o uszy, że parkometry jakie są zainstalowane na ulicach Poznania zachodnie), są tylko jednofunkcyjne, tzn sprzedają bilety za parkowanie. Natomiast w Polsce podobno ktoś produkuje takie, które potrafią sprzedawać również bilety komunikacyjne.
Może ktoś coś wie na ten temat, to chętnie się dowiem.
POZDTROWIENIA
miker0
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 266
Dołączył: środa, 12 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: MOSINA K/POZNANIA

Postprzez miker0 » niedziela, 15 czerwca 2003, 08:46

W Poznaniu nie ma biletów ani w autobusach, ani w tramwajach i jest dobrze. Ludzie zaopatrują się w kioskach, delikatesach, żabkach itp. Nawet w nocy można bez problemu znależć w centrum całodobowy gdzie są bilety, a jeśli to się nie uda to można jechać na gapę. Jeszcze nie zdarzyło mi się w nocy, abym spotkał kanarów. W nocy oni nie kontrolują, ponieważ są na imprezach i wydają kasę z łapówek, które wzięli. SPRZEDAŻY BILETÓW W POJAZDACH KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ ZDECYDOWANIE MÓWIĘ NIE!!!!
Jedynie w nocy powinno to być dozwolone.
Gallux
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 3222
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Postprzez Gallux » niedziela, 15 czerwca 2003, 18:54

Zgadzam się w zupełności z przedmówcami. Automaty są drogie i np. konińskiego MZK na nie nie stać. Jednak wprowadzono u nas takie rozwiązanie jak w Poznaniu i się bardzo dobrze sprawdza. Kierowca sprzedaje jedynie bilety kiedy większość sklepów już jest zamknięta. Nie rozumiem czemu np. w Krakowie sklepy nie mogą prowadzic sprzedaży biletów?
Ktlt
 
Posty: 3
Dołączył: sobota, 14 czerwca 2003, 02:00
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ktlt » poniedziałek, 16 czerwca 2003, 03:41

Chyba mogą, ale nikt nie chce w Krakowie sprzedawać biletów.

Sprzedaż w pojeździe wyklucza też sytuację, w której ktokolwiek tłumaczy jazdę na gapę niemoznością kupienia biletu.

Sytuacja, kiedy nie można kupić biletu w autobusie i należy zaopatrzeć się w niego u współpasażerów żywo przypomina mi idiotyzm PRL-u.
Jakub K.
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1114
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez Jakub K. » środa, 18 czerwca 2003, 01:27

[quote]
On 2003-06-15 08:46, miker0 napisał:
W Poznaniu nie ma biletów ani w autobusach, ani w tramwajach i jest dobrze. Ludzie zaopatrują się w kioskach, delikatesach, żabkach itp. Nawet w nocy można bez problemu znależć w centrum całodobowy gdzie są bilety,

Tylko powiedz mi, jak zmusić kioskarzy do sprzedaży biletów? Tutaj w Krakowie coraz więcej kiosków nie prowadzi biletów, bo twierdzą, że im się to nie opłaca. Tylko te położone w bezpośrdenim sąsiedztwie przystanków prowadzą sprzedaż biletów. Na to jedyną radą jest wprowadzić automaty. A potem w ogóle zrezygnować ze sprzedaży biletów w kioskach. I niech się ten cały komunistyczny skansen o nazwie RUCH idzie wtedy wypałować!
Poza tym sprzedaż w pojazdach jest konieczna choćby na liniach podmiejskich. Na wioskach często przy większości przystanków nie ma żadnego sklepu. Nawet na peryferiach miasta często tak jest. Sprzedaż biletów w pojazdach jest więc konieczna.
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
miker0
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 266
Dołączył: środa, 12 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: MOSINA K/POZNANIA

Postprzez miker0 » środa, 18 czerwca 2003, 22:40

[quote]
On 2003-06-18 01:27, Jakub K. napisał:

Tylko powiedz mi, jak zmusić kioskarzy do sprzedaży biletów? Tutaj w Krakowie coraz więcej kiosków nie prowadzi biletów, bo twierdzą, że im się to nie opłaca. Tylko te położone w bezpośrdenim sąsiedztwie przystanków prowadzą sprzedaż biletów. Na to jedyną radą jest wprowadzić automaty. A potem w ogóle zrezygnować ze sprzedaży biletów w kioskach. I niech się ten cały komunistyczny skansen o nazwie RUCH idzie wtedy wypałować!
Poza tym sprzedaż w pojazdach jest konieczna choćby na liniach podmiejskich. Na wioskach często przy większości przystanków nie ma żadnego sklepu. Nawet na peryferiach miasta często tak jest. Sprzedaż biletów w pojazdach jest więc konieczna.
[/quote]

Nie wiem jak to jest u was, ale w Poznaniu kioskarze narzekają, że im się nie opłaca, ale mimo wszystko nadal sprzedają bilety w kioskach. Z tego co wiem to z biletu za 55 groszy mają 5 groszy dla siebie. Bilety zawsze przyciągają do kiosku. Ktoś idzie do kiosku po bilet, a przy okazji kupuje ćmiki lub gazetę. Kioskarze zdają sobie sprawę, że gdyby nie sprzedawali biletów, to klient pójdzie do jakiegoś sklepu gdzie one są i tam kupi zarówno bilety jak i ćmiki i gazetę i inne. Najwięcej na tym stracą właśnie oni, a nie kupujący, czy MPK!!!!
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » czwartek, 19 czerwca 2003, 19:45

Hej miker0, nie pisz "ćmiki" bo to chyba tylko w poznańskim tak mówią i koledzy z innych rejonów nas nie zrozumieją.
Masz rację pisząc, że ktoś przyjdzie po bilet na którym kioskarz prawie nic nie zarobi, ale przy okazji kupi coś innego. Kilku moich znajomych stosuje właśnie taką zasadę.
Poza tym zauważyłem, że ludzie kupują bilety nie w momencie jak autobus nadjeżdża, ale jakby na zapas, właśnie po to, żeby nie mieć problemów z nabyciem ich. Ja również noszę w portfelu kilka biletów, tak samo postępują mieszkańcy dzielnic peryferyjnych; jedynie przyjezdni muszą się zapoznać z zasadami kupowania biletów.
Mimo, że w Poznaniu nie są sprzedawane bilety ani w tramwajach, ani w autobusach, nie ma problemu z nabywaniem i z posiadaniem ich przez pasażerów.
W razie kontroli, tłumaczenie, że nie miało się gdzie kupić, nie jest brane pod uwagę.
Mieszkańcy Poznania już się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaili i nie mają problemów.
POZDRAWIAM

<font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: mistral dnia 2003-06-19 22:08 ]</font>
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » czwartek, 19 czerwca 2003, 20:54

Co to są Ćmiki?
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » czwartek, 19 czerwca 2003, 22:05

Hej MISIEK zobacz mój powyższy post. Tłumaczyłem mikerowi0, że może być nie zrozumiany.
"Ćmiki" to po poznańsku papierosy.
POZDRAWIAM
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » czwartek, 19 czerwca 2003, 23:30

Widziałem twój powyższy post i nie było tam wyjaśnione co to są ćmiki, więc się spytałem. Ale fajna nazwa :smile:
mistral
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 896
Dołączył: wtorek, 30 lipca 2002, 02:00
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mistral » piątek, 20 czerwca 2003, 07:24

Ćmiki, bo się je ćmi.
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » piątek, 20 czerwca 2003, 11:39

No wiem... :smile:
Jakub K.
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1114
Dołączył: wtorek, 15 kwietnia 2003, 02:00
Lokalizacja: z Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez Jakub K. » sobota, 21 czerwca 2003, 23:22

Coś dyskusja zeszła z biletów na ćmiki :smile: Tak więc żeby powrócić do tematu zasadniczego:
W Niemczech zarówno bilety KM, jak i ćmiki sprzedawane są w automatach. Oczywiście wydających resztę.
Mam nadzieję, że w polskich miastach też tak będzie. Szczególnie w związku z wstąpieniem do UE.
"Dwoje ludzi na przystanku na rozstaju życia dróg,Autobus dla kochanków do ich stacji nie podjedzie nigdy już..." (Mamzel)
Jelcz PR110E #821
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1696
Dołączył: wtorek, 25 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Jelcz PR110E #821 » niedziela, 22 czerwca 2003, 16:38

[quote]
W Niemczech zarówno bilety KM, jak i ćmiki sprzedawane są w automatach.


Z tymi automatami to nie dowierzałbym przy naszej młodzieży. Dopiero by ćmili wtedy : ) Choc i tak ćmią.
Gallux
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 3222
Dołączył: niedziela, 23 lutego 2003, 02:00
Lokalizacja: Konin
Avatar użytkownika

Postprzez Gallux » niedziela, 22 czerwca 2003, 17:03

Ćmią bo wszędzie im szprzedają. A co tu się dziwić? W końcu to dodatkowy zarobek dla sklepu czy kiosku.
Poprzednia stronaNastępna strona
Odpowiedz
cron