[Blachownia k. Częstochowy] Blachownia ustawia przetarg

Wasze opinie o przetargach związanych z autobusami i komunikacją miejską.

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

NDT
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2475
Dołączył: czwartek, 12 października 2006, 08:42
Lokalizacja: Gdynia
Avatar użytkownika

[Blachownia k. Częstochowy] Blachownia ustawia przetarg

Postprzez NDT » sobota, 10 lutego 2007, 11:20

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,4 ... 08957.html

[quote]Jeszcze nie upłynął termin składania ofert na obsługę linii podmiejskich do Blachowni, a już wiadomo, kto zwycięży w przetargu: MPK.

Burmistrz Blachowni Zdzisław Nowak mówi "Gazecie", że do przetargu powinny stanąć trzy firmy liczące się na naszym rynku: MPK (teraz wozi ludzi na tej trasie), PKS i Biesy.

- Umowa ma opiewać na rok, więc nie ma o czym gadać. Jeśli mamy zainwestować w porządny tabor, to musimy mieć gwarancję obsługi linii przez pięć-sześć lat - usłyszeliśmy w Biesach.

Szef częstochowskiego PKS-u Henryk Banaś dokładniej przestudiował warunki stawiane przewoźnikom. - Nikt ich nie spełni, prócz MPK. Więc nawet jakbym chciał, nie przystąpię do przetargu, ani żadna inna firma.

Blachownia chce, aby przewoźnicy wykazali się już teraz zezwoleniem na obsługę linii. Taki dokument opiewa na kursy o konkretnych godzinach (do przetargu dołączono rozkład, zastępując oznaczenie numerowe linii literami, np. C zamiast 52), a nie otrzyma go nikt, kto chciałby jeździć o tej samej porze, co już funkcjonujący przewoźnik. Tym jest MPK.

Innym nierealnym wymogiem jest honorowanie miesięcznego biletu podmiejskiego w tramwajach i autobusach na terenie Częstochowy. - Chodzi o utrzymanie istniejącego teraz, wygodnego dla naszych mieszkańców, układu - mówi burmistrz Nowak i uważa, że przewoźnik musiałby po prostu podzielić się z MPK wpływami.

- Firmy są więc uzależnione od dobrej woli MPK, które jest ich konkurentem w przetargu - mówi osoba znająca dobrze krajowy rynek komunikacyjny.

Ale nawet, gdyby jakimś cudem spełnić powyższe wymogi, to i tak nie warto zabiegać o kontrakt. Jedna z linii przewidzianych do obsługi, liczy... 600 m długości (od granicy Częstochowy do Łojek), więc jest dla przewoźników nieopłacalna. Wszystkich, prócz MPK, które "przypadkiem" może wydłużyć o ten malutki odcinek swoją linię 22.

- Przetarg rozpisaliśmy z rozpędu, bo kończy się obecna umowa z MPK, a jestem burmistrzem za krótko, by już teraz rozwiązać problemy komunikacji. A są potężne, bo różnych wniosków mieszkańców zastałem całe stosy. Stąd roczny termin przewidzianej umowy na przewóz, by za rok móc podjąć decyzję, co dalej - wyjaśnia Zdzisław Nowak.

Zwycięży więc MPK. Co sugeruje już nazwa pliku specyfikacji zamówienia - "MPK SIWZ.doc" - do ściągnięcia ze strony internetowej Blachowni.

Komentarz

Mieszkańcom Blachowni zależy na kompatybilności biletów miesięcznych w ich gminie i w Częstochowie. Przetarg musi być więc ustawiony, by wygrało MPK? Wcale nie. W Niemczech czy Francji, posiadając jakikolwiek bilet, można wsiąść do dowolnego tramwaju, autobusu, pociągu czy nawet statku i nikomu przez myśl nie przejdzie, że bilet mógłby być nieważny. Sprawę załatwiają związki komunalne (porozumienia gmin), które między sobą dzielą koszty i wpływy z funkcjonowania komunikacji, a przewoźnicy wykonują tylko zlecone im usługi - czasem są to własne firmy komunalne, czasem wyłonione w przetargu. U nas, zamiast tworzyć podobne schematy, organizuje się lipne przetargi. W efekcie samorząd, a więc pośrednio mieszkańcy, płaci więcej niż powinien. Bo gdy do pseudoprzetargu staje jedna firma, to nie ma możliwości wyboru tańszej.
[color=#3366FF]Chronisz środowisko na piątkę z plusem, gdy podróżujesz Gdyńskim trolejbusem![/color]