[Radom] MPK nie miało konkurencji w przetargu

Wasze opinie o przetargach związanych z autobusami i komunikacją miejską.

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

NDT
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2483
Dołączył: czwartek, 12 października 2006, 08:42
Lokalizacja: Gdynia
Avatar użytkownika

[Radom] MPK nie miało konkurencji w przetargu

Postprzez NDT » piątek, 23 lutego 2007, 09:53

http://miasta.gazeta.pl/radom/1,48201,3939499.html

Przez najbliższe półtora roku linie autobusowe 1, 2 i 6 będzie obsługiwało MPK. Przedsiębiorstwo jako jedyne stanęło do przetargu.

Zgodnie z warunkami, jakie przed oferentami postawił Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji, MPK musi zagwarantować, że na tych trzech liniach jeździć będzie 16 autobusów niskopodłogowych, nie starszych niż ośmioletnie. - Dzięki temu pasażerowie z pewnością odczują poprawę świadczonych usług - tłumaczy Marek Czyż, dyrektor MZDiK.

MPK za swoje usługi otrzyma 4,18 zł za tzw. wozokilometr za mniejszy autobus oraz 4,22 zł za autobus większy.

Dlaczego do przetargu nie stanęli inni przewoźnicy? - Moim zdaniem warunki były absurdalne - uważa Adam Michalczewski, właściciel firmy przewozowej ITS. - Zakup jednego autobusu z 2000 r. to koszt około 100 tys. euro, a takich aut trzeba byłoby dostarczyć 16. Nie ma szans, by taka inwestycja zamortyzowała się przez półtora roku, a przecież nikt nie da mi żadnej gwarancji, że wygram również kolejny przetarg - tłumaczy Michalczewski.

- Nie mogliśmy postawić innych warunków przetargu, bo obniżyłby się komfort korzystających z autobusów pasażerów. Nie było przecież wymogów dostarczenia nowych autobusów, więc przewoźnicy mogli wykorzystać te, które mają - argumentuje Czyż.

Umowa na obsługę trzech tras będzie obowiązywała do końca lipca przyszłego roku. Dlaczego tak krótko? - Bo w tym terminie wygasa również umowa na obsługę linii 5 i 26. Ogłosimy wtedy drugi przetarg. Odejdziemy jednak od koncepcji obsługi poszczególnych linii, a przejdziemy na rozliczanie wozokilometrów. Tak jest np. w Warszawie i system ten się sprawdza - informuje Czyż. Podkreśla jednocześnie, że warunki przetargu będą jeszcze bardziej rygorystyczne, bo wymogiem będą nowe, niskopodłogowe autobusy.

MZDiK chce wówczas zawrzeć z firmą przewozową długą, przynajmniej dziesięcioletnią umowę. Wygrywający przetarg ma w takim przypadku gwarancję, że poniesione koszty związane np. z zakupem nowoczesnego taboru mu się zamortyzują. Pasażerowie odczują poprawę usług, bo nie będą jeździć wyeksploatowanymi autobusami, a miasto może wynegocjować niższą stawkę płaconą przewoźnikowi.

- W przetargu w 2008 r. oczywiście wystartuję. Uważam jednak, że już teraz można było zawierać długoletnie umowy, aby do przetargu zgłosiła się większa liczba przewoźników, co wymusiłoby konkurencyjność - podkreśla Michalczewski.

Rozstrzygnięty przetarg na linie 1, 2 i 6 ma być pierwszym krokiem w kierunku optymalizacji układu komunikacji miejskiej. - Być może w przyszłym roku uruchomimy także nowe linie - zakłada Czyż.
Chronisz środowisko na piątkę z plusem, gdy podróżujesz Gdyńskim trolejbusem!
Busmann
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 361
Dołączył: piątek, 29 września 2006, 10:25
Lokalizacja: Radom
Avatar użytkownika

Postprzez Busmann » piątek, 23 lutego 2007, 10:39

Prawdziwa optymalizacja... Chciałbym, żeby tak było... Póki co brak jest koordynacji rozkładów, a jakość autobusów i komfort podróży jest znikomy. Rzadko który kierowca włącza ogrzewanie, złośliwie zamykają drzwi dobiegającym pasażerom, a spora ich część nie trzyma się rozkładu. Dodatkowo MPK wcale nie kupuje autobusów przegubowych, pomimo tego, że regularnie kasują Ikarusy 280.
Co do braku oferty Michalczewskiego, to się wcale nie dziwię, bo nie ma opłacalności zakupu autobusów na półtora roku...
Pozdrawiam, (-) Busmann [na innych forach Wolfchen]
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » sobota, 24 lutego 2007, 12:11

Akurat zamykanie drzwi dobiegającym pasażerom nie jest wyrazem złośliwości, ale racjonalnego myślenia – jakby tak na każdym przystanku czekać na « dobiegaczy », to niezłe by były opóźnienia…

Pozdrawiam!
LOKI
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
JAROMIR_9700
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 345
Dołączył: niedziela, 28 stycznia 2007, 10:16
Lokalizacja: Zgierz
Avatar użytkownika

Postprzez JAROMIR_9700 » sobota, 24 lutego 2007, 13:47

Kierowcy jak nie wlaczaja ogrzewania to przewaznie albo zepsute albo maja zakaz, niejezdza wg rozkladow bo wlasnie ludzie nie umieja punktualnie na przystanek przyjsc. Poza tym jest zasada dobiegajacych pasazerow ze sa pierwszymi pasazerami nastepnego kursu. Tak jak kolega mowil jakby kierowca zawsze czekal to by nigdy nie odjechal. Poza tym tych prostopadle biegnacych to nawet jak kierowca chce poczekac nie widzi najzwyczajniej.
Busmann
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 361
Dołączył: piątek, 29 września 2006, 10:25
Lokalizacja: Radom
Avatar użytkownika

Postprzez Busmann » niedziela, 25 lutego 2007, 10:32

Sprecyzuję to zamykanie drzwi: nie chodzi o tych, którzy gonią za autobusem 1000 metrów, tylko szczególnie o zamykanie drzwi przed nosem, tj. kiedy pasażer jest 1 metr od autobusu.
Co do ogrzewania, to w większości wypadków nagrzewnice i konwektory są sprawne, zakazu nie ma, tylko kierowca chce dostać premię za niskie zużycie paliwa. nadmienię tylko, że w kabinach mają tropiki, a w przestrzeni pasażerskiej jest lód na szybach, a niejednokrotnie także na plastikowych siedzeniach.
Jeśli natomiast chodzi o jeżdżenie bez przestrzegania rozkładu, to bierze się ono głównie z tego, że już z końcowego autobus odjeżdża po czasie. Natomiast kierowcy wozu #845 mają specyficzny sposób jazdy polegający na ciągłym przełączaniu na "N" za każdym razem, kiedy autobus przekroczy prędkość 30 km/h.
Pozdrawiam, (-) Busmann [na innych forach Wolfchen]
JAROMIR_9700
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 345
Dołączył: niedziela, 28 stycznia 2007, 10:16
Lokalizacja: Zgierz
Avatar użytkownika

Postprzez JAROMIR_9700 » niedziela, 25 lutego 2007, 12:22

Wiesz ale kierowca niemoze bezprzerwy obserwowac lusterka patrzy raz naciska zamykanie drzwi, patrzy czy mosze ruszyc kontroluje zamkniecie drzwi i jak juz ma ruszac ktos jest metr od drzwi to ma problem ten ktory biegl. W lusterkach naprawde niewiele widac, pozatym w chwili gdy naciska przycisk ktos moze byc kilka metrow i by cnie widoczny, w chwili gdy drzwi sie zamykaja to juz jest mer. Jakby znow mial otwierac zamykac to by kolejne minuty lecialy. Ale to temat do osobnej dyskusji nie w tym temacie.
W wyniku takiego oczekiwania na dobiegajacych autobusy lapia spoznienie, lapia spoznienie kierowca dojezdza na petle i planowo powinien juz ruszac ale moze chce zlapac swiezego powietrza, moze chce do WC isc?? O tym nikt nie pomysli, czy chocby lyka kawy wziasc. Musi byc chcoiaz chwila przerwy by zlapac swiezosc zwlaszcza w komunikacji miejskiej gdzie caly czas trzeba miec pelna koncentracje.
A wylaczanie na luz to wina poprostu nie przeszkolenia kierowcow do jazdy automatem.
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » niedziela, 25 lutego 2007, 13:26

No cóż – w Krakowie – przynajmniej w zajezdni Płaszów – a pewnie na innych też, bo wiem, że mieli rozszerzać ten system – zrezygnowano z rozliczania kierowców z przepałów czy oszczędności... i wyszło to wszystkim na zdrowie...

Pozdrawiam!
LOK
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
NDT
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 2483
Dołączył: czwartek, 12 października 2006, 08:42
Lokalizacja: Gdynia
Avatar użytkownika

Postprzez NDT » niedziela, 25 lutego 2007, 14:51

Locutus napisał(a):No cóż – w Krakowie – przynajmniej w zajezdni Płaszów – a pewnie na innych też, bo wiem, że mieli rozszerzać ten system – zrezygnowano z rozliczania kierowców z przepałów czy oszczędności... i wyszło to wszystkim na zdrowie...


Z tego co wiem, to tak samo jest w Gdyni. :)
Chronisz środowisko na piątkę z plusem, gdy podróżujesz Gdyńskim trolejbusem!
Busmann
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 361
Dołączył: piątek, 29 września 2006, 10:25
Lokalizacja: Radom
Avatar użytkownika

Postprzez Busmann » poniedziałek, 26 lutego 2007, 16:21

Co do drzwi, to miałem na myśli dobieganie od przodu, bo dobiegając od tyłu autobusu rzeczywiście jest się niewidocznym...
Natomiast denerwujące u sporej części kierowców jest przekonanie, że im wszystko wolno. I będąc w takim przekonaniu np. palą sobie w kabinie, a gdy dyspozytor ich pouczy, że pasażerowie się poskarżyli, to bacznie lustruje autobus. Sam nawet dzwoniłem w tej sprawie, ale nic to nie dało. Natomiast u konkurenta MPK (ITS A. Michalczewski) takie przypadki to margines...
Pozdrawiam, (-) Busmann [na innych forach Wolfchen]