Retardery

Konstrukcje autobusów od "a" do "z"

Moderatorzy: Leszek Matula, TFZ

Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1116
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » piątek, 26 listopada 2004, 12:22

Wszystkie autobusy wyposażone w automatyczne skrzynie biegów posiadją również retardery czyli hamulce dłutrwałego działa.
Retarder ma ulement hydrokinetyczny, który zamienia energię kinetyczną na cieplną, która odprowadzana jest do specjalnego wymiennika ciepła (zbiornik oleju). Celem stosowania retarderów jest zmniejszenie zużycia hamulców, co pokazuje przykład warszawskiego Ikarusa 280. W autobusie tym zainstalowano skrzynię ZF-Ecomat ze zintegrowanym retarderem. Po czterech latach eksploatacji i przebiegu 400 tys. kilometrów nie wymieniono w nim jeszcze okładzin ciernych. Według informacji uzyskanej w ZKA w Warszawie, średni przebieg tych autobusów z mechanicznymi skrzyniami biegów bez retardera, na jednych okładzinach wynosi ok. 70 tys. kilometrów.
Klasyczny hamulec silnikowy polega na zamknieciu przepustnica ujscia kolektora wylotowego, przez co spaliny nie mogące opuścić silnika "duszą" go, powodujac spadek obrotów aż do zgaszenia.
Warte uwagi jest, że Voit produkuje skrzynie biegów, które nie wymagają stosowania dodatkowych retarderów jak to jest w przypadku przekładni ZF. W Voithcie przekładnia hydrokinetyczna wykorzystywana jest jako zwalniacz, zaś w ZF przy szeregowym rozdziale mocy konieczny jest osobny retarder.

Zalety retarderów
szybka amortyzacja poniesionych nakładów
brak ciernego zużycia
wysokie momenty hamowania także przy niskich obrotach silnika
funkcja zachowania stałej prędkości w zjeździe
niewielki ciężar
niezależny od skrzyni system zasilania olejem
niskie temperatury pracy
mała bezwładność w ruchu obrotowym
niewielki pobór prądu
system komunikacji z elektroniką silnika

Szczególnie ciekawy jestem zdania nt retarderów kolegi Zbyrusa, który zwalniacz kolega preferowałby do krakwoskich autobusów?
Who loves you baby?
We're all born bald, baby.
zbyrus
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1488
Dołączył: wtorek, 24 września 2002, 02:00
Lokalizacja: Krakowa
Avatar użytkownika

Postprzez zbyrus » piątek, 26 listopada 2004, 16:36

Wiem że kol. Kojak jest fachowcem. Ja myślę, że chyba najlepszym wyborem jest VOITH, gdzie przekładnia hydrokinetyczna spełnia jednocześnie funkcję retardera. W efekcie stosuje się jedno urządzenie zamiast dwu (jak w przypadku ZF-a: skrzynia + oddzielny retarder), co upraszcza budowę, zmniejsza ciężar pojazdu, jest tańsza (2 urządzenia zawsze kosztują więcej niż jedno, nawet gdyby skrzynia VOITH-a była droższa niż ZF-a). Poza tym, trwałość skrzyń VOITH-a jest większa niż ZF-a, więc powinno się wybierać to rozwiązanie.
A propos, to czy może kol. Kojak wie, w jakich autobusach są stosowane skrzynie Allisona (jesli w ogóle)?
Scania i MAN podstawą komunikacji miejskiej!
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1116
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » piątek, 26 listopada 2004, 17:08

Z tego co się orientuję to skrzynki Allisona są powszechnie stosowane w amerykańskich pojazdach i np. Ikarusy 416 i 436 były wyposażane właśnie w Allisony. W Europie rynek jest zdominowany przez ZF i Voitha, wglednie produkty na licencji ZF. Osobiście nigdy nie spotkałem się z przekładniami Allison.
Who loves you baby?
We're all born bald, baby.
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » piątek, 26 listopada 2004, 18:17

W autobusach ze skrzyniami Voith występuje gwizd podczas hamowania. Czy jest to spowodowane faktem włączania się retardera czy stosowania przekładni hydrokinetycznej czy czegoś o czym nie wspomniałem?
I.Q.
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1924
Dołączył: niedziela, 7 września 2003, 02:00
Lokalizacja: Oświęcim
Avatar użytkownika

Postprzez I.Q. » sobota, 27 listopada 2004, 00:27

A ja mam prosbe do Kojaka:
Moglbys wytłumaczyc działanie retardera "językiem polskim" a nie fachowym??? Z góry dzięki.
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1116
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » sobota, 27 listopada 2004, 16:14

Językiem polskim będzie trudno. Element hydrokinetyczny (turbina) ma kształt drążonego pączka. Energia kinetyczna jest zamieniania na energię cieplną, tzn. napęd z wałka przenoszony jest na jedną połowę tego pączka, który się obraca i porusza olej, który wpuszczany jest w odpowiednim momencie do wewnątrz tego pączka. Druga połowa jest nieruchoma. Wytwarza sie wówczas ciepło, któe odprowadzane jest poza pączęk.
W wielkim skrócie i ogólnym zarysie tak to można wytłumaczyć.
Who loves you baby?
We're all born bald, baby.
voy
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 1238
Dołączył: sobota, 10 kwietnia 2004, 14:09
Lokalizacja: Rzeszów
Avatar użytkownika

Postprzez voy » niedziela, 28 listopada 2004, 03:33

Heh Kojak teraz to tłusty czwartek zrobiłeś ;) a niestety nadal trudno sobie wyobrazić zasadę działania w wyniku której niby oszczędzany jest układ hamulcowy. Dlaczego autobusy z manualną skrzynią nie potrzebują retarderów?
<img src="http://www.naszaklasa.boo.pl/lukers/voy_syg.jpg">
Volvo-Wiima RLZ!
Locutus
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3502
Dołączył: sobota, 28 grudnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Avatar użytkownika

Postprzez Locutus » niedziela, 28 listopada 2004, 08:27

Jakim cudem jedna połowa pączka się porusza, a druga jest nieruchoma... w jakiej płaszczyźnie się porusza?

Eee...

...nic nie kumam :P

Pzdr.
LOKI
Platforma Komunikacyjna Krakowa - najprzyjaźniejsze użytkownikowi forum o krakowskiej komunikacji miejskiej.
Kojak
<i>BusForum</i>
 
Posty: 1116
Dołączył: niedziela, 14 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Kraków
Avatar użytkownika

Postprzez Kojak » niedziela, 28 listopada 2004, 12:29

Bardzo trudno jest wytłumaczyć zasadę działania i budowę czegość zcego nie można zobaczyć, nie używajac przy tym żargonu.
Odwołam sie za tem do źródeł, są tam rysunki i opisy, ktore pozwolą zrozumieć to oco pytacie.
http://www.voith.pl/oferta/podofert-retardery-p.php
Who loves you baby?
We're all born bald, baby.
arthis
Ekspert BusForum
Ekspert BusForum
 
Posty: 655
Dołączył: sobota, 10 stycznia 2004, 13:37
Avatar użytkownika

Postprzez arthis » poniedziałek, 27 grudnia 2004, 15:41

Kojak napisał(a):Z tego co się orientuję to skrzynki Allisona są powszechnie stosowane w amerykańskich pojazdach i np. Ikarusy 416 i 436 były wyposażane właśnie w Allisony. W Europie rynek jest zdominowany przez ZF i Voitha, wglednie produkty na licencji ZF. Osobiście nigdy nie spotkałem się z przekładniami Allison.


Wydaje mi sie (gwarancji nie daje, dam jak sie wiecej dowiem) ze w Allisonach (zwlaszcza starszych) nie ma w ogole retardera. W amerykanskim autobusie bardzo trudno utrafic skrzynie z europejskim rodowodem (trafiaja sie w neoplanach AN440 i AN 460 oraz orionach CNG, ale to rzadkosc)
HDH
 
Posty: 34
Dołączył: niedziela, 6 lutego 2005, 13:43

Postprzez HDH » środa, 23 lutego 2005, 02:23

I.Q. napisał(a):A ja mam prosbe do Kojaka:
Moglbys wytłumaczyc działanie retardera "językiem polskim" a nie fachowym??? Z góry dzięki.


Działanie retardera jest bardzo proste. W uproszczeniu za skrzynią biegów na wale napędowym znajdują się dwa współosiowe wirniki. 1 obraca się razem z wałem drugi jest unieruchoniony na stałe do obudowy retardera. W chwili kiedy kierowca włącza retarder, obudowa urządzenia wraz z łopatkami wirników wypełnia się olejem. Obracający się wirnik jest wyhamowywany przez 2 nieruchomy wirnik (stator - tak można to okreslić) za pośrednictwem oleju (gęstośc i lepkość oleju ma zapewne tu duże znaczenie dla charakterystyki retardera).
Poza tym polecam stronę: http://zss.pl/~moto/www_prace_dyplomowe ... tarder.htm którą znalazłem przypadkiem. Kwestia działania zwalniaczy, retarderów jest tam omówiona na tyle obszernie dla kogoś kto z tym jescze się nie zetknął że lektury powinno wystarczyć na ładnych kilka godzin.
_BEREK
Weteran BusForum
Weteran BusForum
 
Posty: 153
Dołączył: piątek, 8 października 2004, 20:51
Lokalizacja: Kopenhaga

Postprzez _BEREK » czwartek, 31 marca 2005, 23:07

to i ja sie dopisze...

Hamulce silnikowe bardzo pomagaja w hamowaniu...

Jest jeszcze inny rodzaj hamulcow, o ktorych nie wspomnial Kojak, mmianowicie hamulce elekto/magnetyczne, dzialaja w taki sam sposob jak olejowe. Tez nazywane sa retarderami... w kazdym razie w Danii pojecie hamulca silnikowego jest automatycznie definiowane jako retarder. Sposob dzialaania odobny do olejowych, ale dzialaja na zasaaadzie cewki elektromagnetycznej... albo na zasadzie elektromagnesu

Dodam anagdotki...

1. W jednym z busow (jest ich ok. 20 w garazu) Volvo b10ble Aabenra z roku 1998 wymieniono (w 2004) po przebiegu ok. 550 tys. km. hamulce. Wymieniono dokladnie bebny|tarcze hamulcow. Efektem tej wymiany bylo:
- dobre hamowanie busa
- kolejne wpisy w ksiazce napraw: AUTOBUS HAMUJE ZA OSTRO>>> NAPRAWIC

(tyle o przebiegach busow z retarderem lub innego rodzaju hamulcem silnikowym)

2. Istnieje jeden typ autobusow, w ktorym mozna hamowac bez uzycia nogi. Jest to DAB... Wiekszosc kierowcow jezdzacych tym cackiem zaczyna hamowac recznym hamulcem (ja tez). Trzeba by uzywac slonia do nacisniecia pedalu hamulca, po kilku godzinach jezdzenia tym. Wiekszosc robi wiec tak: hamujemy retarderem, a na ostatnim odcinku ciagniemy za reczny... pasazer nic nie czuje, bus hamuje spokojnie, noga nie boli...


pozdr. Bartek
setra jest królową szos, contact skype: ber_berek
kofeini
 
Posty: 24
Dołączył: piątek, 22 października 2004, 20:16
Lokalizacja: ŁKS Limanka
Avatar użytkownika

Postprzez kofeini » czwartek, 31 marca 2005, 23:13

Podobno w Jelczach (beczkach) była taka dłuuuga wajcha do hamowania "górskiego" po lewej stronie kierowcy. Ja nie mogę tego pamiętać, bo je wycofali jak miałem 7 lat :-D
Misiek
<i>BusForum</i>
 
Posty: 3167
Dołączył: niedziela, 7 kwietnia 2002, 02:00
Lokalizacja: Lublin
Avatar użytkownika

Postprzez Misiek » czwartek, 31 marca 2005, 23:29

kofeini napisał(a):Podobno w Jelczach (beczkach)


Czyli w jakim modelu?
Izzy
Fachowiec BusForum
Fachowiec BusForum
 
Posty: 407
Dołączył: wtorek, 18 czerwca 2002, 02:00
Lokalizacja: Warszawy
Avatar użytkownika

Postprzez Izzy » piątek, 1 kwietnia 2005, 09:19

Urządzenie o którym pisze Bartek nazywa sie Telma i faktycznie jest w dabach takie urządzenie.
O tym hamowaniu ręcznym to nie słyszałęm żeby ktoś w polsce stosował. Ja sporo dabami jeździłem, fakt, że w komunikacji dalekobieżnej ale jakoś nie narzekałem na pedał hamulca, że cieżko działa, fakt, że jak naciska sie delikatnie to hamuje samam telma i wtedy pedał działa bez żadnego oporu ale żeby ręcznym hamować. Zastanawiam sie czy nie blokuje to kół bo chyba nie zaciągacie do końca tylko lekko dźwignią przyhamowujecie.
Muszę spróbować :)
Radosław Mroczkowski
Następna strona